Watykański Sekretariat Stanu – najważniejszy dyplomatyczny urząd Kościoła – został wykluczony z prac nad adhortacją Franciszka Laudate Deum, choć dotyka ona bardzo ściśle polityki międzynarodowej.
Sytuacja jest bezprecedensowa; w ocenie urzędników Sekretariatu Stanu, który anonimowo rozmawiali z amerykańskim portalem The Pillar, może wpłynąć na przyszłość pracy dyplomatycznej Watykanu.
Szkic Laudate Deum wpłynął do Sekretariatu Stanu na krótko przed publikacją; dyplomatom nie pozostawiono nawet jednego dnia na analizę tekstu, nie mówiąc już o jakichkolwiek sugestiach zmian.
Wesprzyj nas już teraz!
Tymczasem zgodnie ze stałą praktyką Watykanu wszystkie dokumentu zawierające odniesienia polityczne przechodzą przez Sekretariat Stanu. Ma to zapewnić spójność polityki międzynarodowej i realizację określonej strategicznej wizji. Co więcej Sekretariat Stanu konsultuje się też zwykle z dyplomatami z całego świata, żeby dzięki temu nie publikować dokumentów, które mogą rodzić problemy czy wywoływać jakieś kryzysy.
Ze strony Stanów Zjednoczonych z Watykanem kontaktował się na przykład John Kerry, ale jego uwagi na temat ewentualnego kształtu Laudate Deum nie zostały nawet przekazane papieżowi, bo sposób procedowania uniemożliwił współpracę. – To naprawdę głęboko zawstydzające, gdy pracuje się z tak poważną osobistością światową, a później dzieje się coś takiego – powiedział jeden z urzędników Sekretariatu Stanu. Według tychże urzędników jeżeli Sekretariat Stanu będzie na arenie międzynarodowej postrzegany jako urząd, który nie ma większego wpływu na sprawy Watykanu, znacząco utrudnia to prowadzenie dyplomacji.
W Sekretariacie Stanu nie wiedzą nawet, kto tak właściwie napisał Laudate Deum. Mówi się, że zrobił to rzeczywiście sam papież razem z jakąś grupą swoich najbliższych współpracowników. The Pillar wskazuje, że mówi się zwłaszcza o kardynale Victorze Manuelu Fernándezie, prefekcie Dykasterii Nauki Wiary – oraz o argentyńskim teologu nazwiskiem Emilce Cuda, sekretarzu Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej.
Niestety, jakość dokumentu jest bardzo wątpliwa. Pod koniec adhortacji papież twierdzi, że emisja per capita w Stanach Zjednoczonych jest około dwukrotnie większa niż w Chinach. W przypisie znajduje się odwołanie do dokumentu ONZ z 2022 roku. Problem w tym, że w treści dokumentu wskazano w tabeli, że emisja per capita w USA jest niespełna 1,5 większa niż w Chinach.
Źródło: pillarcatholic.com
Pach