Ledwie weszła w życie tzw. Strefa Czystego Transportu na większości powierzchni Krakowa, a już słyszymy o wniosku złożonym przez radnych dzielnicy Swoszowice. Chcą oni sprowadzić na swoich mieszkańców te same ograniczenia i ekonomiczne represje, które wprowadzono w pozostałych częściach Krakowa.
„Wnioskuje się do Prezydenta Miasta Krakowa o włączenie części obszaru Dzielnicy X Swoszowice do Strefy Czystego Transportu obejmując jej zasięgiem całą wschodnią stronę Dzielnicy do ul. Zakopiańskiej” – czytamy we wniosku.
Wedle oświadczenia biurokratów występujących w imieniu dzielnicy X ten pomysł był rzekomo konsultowany z mieszkańcami, którzy mieliby chcieć, by uzdrowiskowa część dzielnicy była objęta absurdalnym zakazem poruszania się niektórymi samochodami.
Wesprzyj nas już teraz!
Ale historia ma też drugie dno. Dzielnica może chcieć obronić się w ten sposób przed negatywnymi skutkami wprowadzenia ekologicznego zamordyzmu w pozostałych częściach Krakowa. – Wniosek spowodowany jest obawą o to, że w związku z wprowadzeniem SCT cześć Swoszowic zamieni się w parking dla samochodów, które nie mogą wjechać do strefy, bowiem nie spełniają norm spalin. Chodzi o to, aby nie zrobić z uzdrowiska parkowiska dla najbardziej zanieczyszczających środowisko samochodów i nie doprowadzić do wzmożonego ich ruchu w naszej dzielnicy – komentuje Tadeusz Murzyn, przewodniczący Rady Dzielnicy X Swoszowice.
Źródło: PAP