17 marca 2021

Św. Józef – konkretny gość! Poznaj niezwykłe świadectwa

(Guido Reni Wikimedia Commons)

Opiekuńczy, troskliwy, wierny, oddany… lista określeń św. Józefa wydaje się nie mieć końca. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że opiekun Maryi i Jezusa – jak większość mężczyzn – nie lubi owijania w bawełnę, niedopowiedzeń, „lania wody” i wykręcania kota ogonem. Jeżeli o coś go prosisz – proś konkretnie! W przeciwnym razie, będziesz zdumiony rezultatem…

 

Tak jak zdumione były siostry Józefitki, które w ciężkich powojennych czasach prosiły swojego patrona o rzecz absolutnie podstawową – o jedzenie. Kiedy siostry modliły się w tej intencji, kucharce polecono położyć obok jego figurki ziemniaka. Jak wyjaśnia s. Brygida Zioło CSSJ, w ich zgromadzeniu od lat panuje zwyczaj podkładania świętemu Józefowi przedmiotów związanych z tematem prośby.

 

I tak, pewnego dnia pod klasztor zajechał gospodarz z wozem pełnym ziemniaków. Radość z całej sytuacji nieco popsuł fakt, iż co drugie warzywo nie nadawało się do spożycia. Wdzięczne siostry nie pogardziły prezentem, ale przebierając w nieco nadgnitych ziemniakach wciąż zastanawiały się nad „jakością” wyproszonego daru. Wątpliwości rozwiała kucharka, która przyznała się, że szkoda jej było poświęcać zdrowego ziemniaka, więc pod figurkę położyła… w połowie zgnitego.

 

– Cóż, Józef spełnia prośby na miarę naszej wiary – podsumowuje siostra Brygida.

 

Ze zwyczajem podkładania przedmiotów św. Józefowi związana jest jeszcze jedna historia. W 2005 r. miała odbyć się w Rzymie kanonizacja założyciela Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa, ks. Zygmunta Gorazdowskiego. Nowicjuszki, których było w tamtym czasie kilkanaście, bardzo chciały uczestniczyć w tym wydarzeniu. Jako że szanse wydawały się nikłe, dziewczyny postanowiły uciec się do pomocy swojego patrona; pod obraz św. Józefa znajdujący się w nowicjacie w Kluczborku podkleiły list z prośbą i swoje zdjęcie.

 

Po jakimś czasie przyszła informacja, że siostry nowicjuszki mogą pojechać do Rzymu, ale jedynie w liczbie pięciu osób. I znowu – radość ze spełnienia prośby, ale jednocześnie gorycz – bo dlaczego tylko pięć? I znowu nastąpiło olśnienie; na zdjęciu załączonym do listu znajdowało się… pięć nowicjuszek.

 

Siostry z Kluczborka opowiadają jak św. Józef, który zapewne w swoim życiu niejedną rzecz zbudował, przyczynił się także do wykończenia kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pewnego razu do sióstr zaszedł miejscowy proboszcz z bardzo konkretną prośbą; terminy się zbliżają, a żywcem nie ma skąd wziąć 5 tys. złotych potrzebnych do zakończenia budowy dachu. – Módlcie się siostry do św. Józefa! – prosił. A czasy nie były po tym względem łaskawe, bo budowa kościoła trwała w latach 80’ XX w.

 

Jednak za jakiś czas proboszcz wraca cały szczęśliwy i opowiada, jak spowiadając, nagle do jego konfesjonału przyszedł mężczyzna, który przyklęknął i podarował księdzu równo 5 tys. złotych w kopercie. Wyliczone co do złotówki.

 

Jak podkreśla s. Brygida, św. Józef – jak przystało na głowę rodziny – doskonale ogarnia kwestie związane z budżetem domowych i całą działkę finansową. Kiedy powstawał Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla dzieci w Wierzbicach, siostrom brakowało pieniędzy na wykończenie muru. Oczywiście – jak w takich sytuacjach – rozpoczęły szturm modlitewny w postaci niejednej nowenny do swojego patrona.

 

Pewnego razu do ówczesnej siostry przełożonej przyszedł mężczyzna i wręczył jej bez słowa zawiniętą gazetę. Po rozwinięciu okazało się, że znajdują się w niej pieniądze potrzebne na dokończenie budowy. Kiedy siostra zapytała odchodzącego nieznajomego komu podziękować, ten odparł krótko – świętemu Józefowi!

 

Jak na kartach Pisma Świętego, tak i dzisiaj Józef działa niezwykle dyskretnie. Z jego kontemplacji życia z Jezusem wynika czyn – konkret – wyjaśnia s. Brygida.

 

Opiekun Jezusa i Maryi wstawia się także w – z pozoru – beznadziejnych przypadkach. Jedna z pielęgniarek z Polanicy – gdzie Siostry Józefitki prowadzą szkołę z internatem, poprosiła siostrę o modlitwę w intencji jej znajomego, który od 50 lat nie przystępował do sakramentów, a był w bardzo poważnym stanie.

 

Siostry zaczęły więc modlić się w tej intencji nowenną do św. Józefa. Jedna z nich wpadła także na pomysł anonimowego przesłania umierającemu fragmentu Dzienniczka św. Faustyny. Po jakimś czasie otrzymała informację od pielęgniarki, że jej znajomy przed śmiercią pojednał się z Bogiem.

 

Czy są to drobne, z pozoru błahe sprawy, czy kwestie dotyczące zbawienia ludzkiej duszy, św. Józef zajmie się nimi po męsku – szybko i konkretnie, a bez zbędnego rozgłosu. Pamiętajmy o tym zwłaszcza w roku 2021, ogłoszonym przez papieża „rokiem św. Józefa”.

Piotr Relich

 

PS

Ogromne podziękowania kieruję w stronę s. Brygidy Zioło CSSJ, która podzieliła się ze mną inspirującymi i niezwykłymi historiami ze swojego zgromadzenia. 

 

Chcesz przeczytać więcej ciekawych tekstów o św. Józefie?

Wesprzyj PCh24 i pobierz e-book

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie