27 kwietnia 2021

Św. Ludwik Maria Grignon de Montfort

Przez Maryję rozpoczęło się zbawienie świata i przez Maryję musi się ono dopełnić – pisze św. Ludwik Maria Grignion de Montfort w Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Tekst ten pozostawał nieopublikowany przez 130 lat. Kiedy ukazał się w 1843 roku, niemal natychmiast stał się jednym z fundamentalnych dzieł pobożności maryjnej.

Autor Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, krzewiciel idei oddania się w niewolę Matce Bożej, był inspiratorem dla wielu pokoleń katolików, którzy za swą Przewodniczkę Pewną do Nieba obrali Najświętszą Maryję Pannę. Jednym z nich był św. Jan Paweł II, który w swoim herbie umieścił odnoszące się do Maryi hasło św. Ludwika Totus Tuus (Cały Twój).

Św. Ludwik urodził się w bretońskim miasteczku Montfort-sur-Meu 31 stycznia 1673 roku. Był drugim z osiemnaściorga dzieci Jana Baptysty (Chrzciciela) i Joanny. Jego rodzice wywodzili się ze znanych francuskich rodów, choć w tym czasie mocno zubożałych. Państwo Grignion kładli wielki nacisk na wychowanie religijne swych licznych pociech, co zaowocowało wstąpieniem do stanu duchownego kilkorga z nich – oprócz Ludwika święcenia kapłańskie przyjął jego brat Józef Piotr (w zakonie dominikanów); zakonnicami zostały dwie siostry (niektóre źródła podają, że do zakonu wstąpiło sześć sióstr św. Ludwika).

Od dzieciństwa nasz Święty wyróżniał się wielką pobożnością i zdecydowaniem. Po ukończeniu miejscowej szkoły Ludwik najpierw pobierał naukę w kolegium jezuitów św. Tomasza Becketa w Rennes (1685-1693), a następnie studiował teologię w paryskim seminarium Saint-Sulpice (1695-1700). Formacja w seminarium opierała się na tzw. Francuskiej Szkole Duchowej. Tajemnica Wcielenia i wierność zobowiązaniom chrztu świętego stanowiły jej główne wyznaczniki.

W centrum swej duchowości Ludwik Grignion postawił kult Najświętszej Maryi Panny i wierność przyrzeczeniom chrztu. Aby dać temu wyraz, przybrał jako drugie imię „Maria”, a do swego nazwiska dodał „Montfort”, od nazwy parafii, w której przez chrzest został wszczepiony w Kościół święty.

Misjonarz ludowy

Święcenia kapłańskie przyjął w 1700 roku. Pisał wtedy do swojego przełożonego: Odczuwam wielkie pragnienie umiłowania Pana naszego i Jego świętej Matki. Chciałbym jako ubogi kapłan uczyć biednych wieśniaków i zachęcać grzeszników do nabożeństwa do Świętej Dziewicy.

Można potraktować te słowa jako program działania tego wielkiego świętego, bowiem całe swoje życie poświęcił działalności misyjnej w miejskich i wiejskich ośrodkach Francji.

Jego pierwszą placówką była kapelania w szpitalu w Poitiers, gdzie posługiwał dwa lata. Tutaj spotkał Marię Ludwikę Trichet, z którą założył zgromadzenie żeńskie pod wezwaniem Bożej Mądrości dla pielęgnowania chorych.

Chciał jechać na misje do Kanady, ale przełożeni wyznaczyli mu rolę misjonarza, więc chodził od miasteczka do miasteczka, głosząc Słowo Boże. Miał niesamowity dar przekonywania, więc jego misje były skuteczne. Działalność ta nie wszystkim się podobała. Niektórzy duszpasterze przeszkadzali mu w posłudze, gdyż uważali, że ludowy misjonarz wchodzi w ich kompetencje.

W obliczu tych problemów św. Ludwik udał się pieszo do Rzymu, gdzie uzyskał od papieża Klemensa XI przywilej głoszenia kazań w całej Francji. Ojciec Święty stwierdził, że w czasach zmasowanych ataków surowych jansenistów trudno znaleźć lepszego kaznodzieję, który skuteczniej przeciwstawiłby się błędom.

W czasie swoich wędrówek nasz bohater wygłosił ponad 200 rekolekcji i misji, zapisywał wiernych do bractw: Różańca Świętego, Pokutników, 44 Dziewic, Milicji św. Michała i Przyjaciół Krzyża. Zostawił po sobie wiele traktatów teologicznych i ascetycznych.

Był założycielem Towarzystwa Maryi i Zgromadzenia Córek Mądrości Bożej. Jako cel wyznaczył swoim córkom duchowym: nauczanie ubogiej młodzieży, nawiedzanie i doglądanie chorych w szpitalach, przytułkach i domach prywatnych oraz służenie pomocą wszystkim, którzy się o nią zwrócą.

Miał świadomość, że skuteczność jego misji wzrośnie, gdy będzie okraszona głęboką modlitwą i surową pokutą. Praktykował je więc z pełnym oddaniem.

Przeciw hedonizmowi i jansenistom

Społeczeństwo francuskie przełomu wieków XVII i XVIII było trawione kryzysem duchowym i moralnym. Z jednej strony jego część skłaniała się ku hedonizmowi – życiu wypełnionemu przyjemnościami, które prowadziło do rozwiązłości. Innych zaś charakteryzował sztywny, formalistyczny i posępny moralizm, daleki od miłosiernej miłości Boga. To szukanie przyjemności i skrajnie rygorystyczny jansenizm były dwoma biegunami, które kształtowały ówczesnych Francuzów.

I właśnie przed nimi przestrzegał św. Ludwik, głosząc jednocześnie świętą równowagę zalecaną przez Kościół. W Mistycznym Ciele Chrystusa znajdziemy bowiem łagodność i rygor, sprawiedliwość i miłosierdzie. Z jednej strony Kościół naucza o naturalnej i autentycznej wielkości człowieka, którego zbawienie wysłużył na Krzyżu Jezus Chrystus, z drugiej zaś – pokazuje nam nędzę, w jaką wtrącił nas grzech pierworodny ze wszystkimi jego konsekwencjami.

W Krzyżu widział źródło mądrości chrześcijańskiej, która uczy człowieka widzieć i kochać w stworzonych rzeczach przejawy i symbole Boga; przedkładać wiarę nad pyszny rozum, wiarę i prawy rozum nad zbuntowane zmysły. Moralność zaś nad rozwiązłą wolę, duchowość nad cielesność, a wieczność nad doczesność.

Jednakże ten żarliwy głosiciel chrześcijańskiej surowości nie miał w sobie nic z posępnej i surowej postawy np. Kalwina czy Janseniusza. U św. Ludwika surowość złagodzona była przez głębokie i niezwykle wzruszające oddanie Matce Bożej.

Uciekaj się do Najświętszej Dziewicy

Wielkie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny to znak szczególny pobożności świętego Ludwika. Niełatwo pod tym względem znaleźć kogoś, kto mógłby się z nim równać. No, może jeszcze tylko bł. Stanisław Papczyński i św. Maksymilian Maria Kolbe…

Św. Ludwik oddał się Maryi w świętą niewolę i na wyłączną Jej własność. W Jej ręce złożył całego siebie. W Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny rozwinął i uzasadniał korzyści, jakie daje całkowite oddanie się Matce Bożej.

Pod ogromnym wrażeniem jego idei było wielu teologów i papieży, by wspomnieć choćby św. Piusa X, Benedykta XV, Piusa XI, Piusa XII czy św. Jana Pawła II. Ideę tę propagują także zakony, które założył święty: Montfortianie i Córki Mądrości Bożej.

Prześladowany za prawdziwą naukę

Św. Ludwik Maria za swoją niezwykle skuteczną działalność duszpasterską cierpiał prześladowania. Wyrwał ze szponów diabelskich mnóstwo dusz, toteż szatan szczególnie nienawidził tego „niewolnika Maryi”. Był atakowany zarówno przez libertynów i hedonistów, jak i jansenistów, oburzonych wielkim kultem Matki Bożej. Nierzadko musiał stawiać czoła atakom ze strony współbraci w kapłaństwie, którzy zaczęli nasiąkać zgubnymi ideami. W prawie wszystkich diecezjach Francji zabroniono mu wykonywania posługi kapłańskiej. Po roku 1711 tylko biskupi La Rochelle i Luçon udzielili mu pozwolenia na prowadzenie dalszej działalności misyjnej. Warto też pamiętać o tym, że w 1710 r. król Ludwik XIV nakazał zburzenie Stacji Drogi Krzyżowej w Pontchateau, które Święty wcześniej wybudował. Na szczęście po latach Kalwaria została odbudowana i do dziś odwiedzana jest przez rzesze wiernych.

Wyniesiony na ołtarze

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort po ciężkich bojach z „księciem tego świata” pożegnał ziemię dla Nieba w St. Laurent-sur-Sevre 28 kwietnia 1716 roku, w wieku zaledwie 43 lat. Za swoje bezkompromisowe oddanie Chrystusowi i Maryi odebrał nagrodę. Został beatyfikowany przez papieża Leona XIII w roku 1888, a kanonizował go w roku 1947 – Pius XII. Relikwie św. Ludwika znajdują się w Kościele w St. Laurent-sur-Sevre.

Bogusław Bajor

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(4)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie