To kolejny przykład interpretowania traktatów w lewicowo-liberalnym duchu oraz ingerowania w suwerenne kompetencje państw członkowskich przez instytucje Unii Europejskiej – w ten sposób instytut Ordo Iuris ocenia wtorkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Ten uznał, że Węgry, przyjmując w 2021 roku ustawę wprowadzającą zakaz udostępniania osobom poniżej osiemnastego roku życia treści promujących „tranzycję” i homoseksualizm, naruszyły prawo wspólnotowe.
We wtorek zapadł wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzający, że Węgry naruszyły prawo UE. Chodzi o przyjętą w czerwcu 2021 roku ustawę zakazującą propagowania wśród dzieci transseksualizmu i homoseksualizmu.
Wesprzyj nas już teraz!
Ustawa o zaostrzeniu środków wobec sprawców przestępstw pedofilskich oraz o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony dzieci wprowadziła między innymi:
– zakaz udostępniania małoletnim treści (w tym reklam), które promują lub prezentują odejście od tożsamości odpowiadającej płci biologicznej, „zmianę płci” lub homoseksualizm;
– zobowiązanie dostawców usług medialnych do nadawania tego typu programów wyłącznie w godzinach 22:00 – 5:00;
– zobowiązanie Médiatanács (Rady ds. Mediów) do zwrócenia się do państwa członkowskiego, którego jurysdykcji podlega dostawca usług medialnych, o przyjęcie skutecznych środków i podjęcie działań w celu położenia kresu stwierdzonym przez Radę naruszeniom;
– przepis zakazujący, by zajęcia dotyczące kultury seksualnej, życia płciowego, tak zwanej orientacji seksualnej i rozwoju miały na celu promowanie odejścia od tożsamości odpowiadającej płci biologicznej, wspieranie „zmiany płci” lub homoseksualizmu.
Ustawa rozszerzyła też dostęp do węgierskiego rejestru karnego w celu uzyskiwania informacji o sprawcach przestępstw seksualnych wobec dzieci.
Jak przypomina instytut Ordo Iuris, w lipcu 2021 roku Komisja Europejska wezwała rząd Węgier do usunięcia „uchybień”. Postraszyła też zamiarem wszczęcia postępowania w sprawie naruszenia zobowiązań przez Budapeszt.
W odniesieniu do wspomnianej ustawy wezwaniu KE zarzucała Węgrom naruszenie art. 2 TUE (wartości UE), art. 56 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (zakaz ograniczenia swobody świadczenia usług) oraz art. 1 (godność człowieka), art. 7 (poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego), art. 11 (wolność wypowiedzi i informacji) oraz art. 21 (zakaz dyskryminacji) Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.
W 2022 roku Komisja Europejska skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Do sprawy po stronie KE przyłączyło się kilkanaście państw członkowskich oraz Parlament Europejski. Żadna ze stolic – z rządem „Zjednoczonej Prawicy” w Warszawie włącznie – nie zdecydowała się wesprzeć Budapesztu.
W wyroku z 21 kwietnia 2026 roku TSUE stwierdził, że skarga jest zasadna w odniesieniu do wszystkich zarzutów. Trybunał orzekł, iż przepisy Ustawy zakazujące udostępniania małoletnim treści prezentujących homoseksualizm, „zmianę płci” lub odejście od „tożsamości płciowej” są niezgodne z prawem UE. W ocenie TSUE, stanowi to dyskryminację ze względu na orientację seksualną i „tożsamość płciową” (art. 21 Karty). Trybunał wskazał również na naruszenie wolności wypowiedzi i informacji (art. 11 Karty) oraz brak proporcjonalności ograniczenia swobody świadczenia usług (art. 56 TFUE).
– Wyrok ma charakter przełomowy. Po raz pierwszy w historii, w sprawie przeciwko państwu członkowskiemu, TSUE stwierdził uchybienie zobowiązania państwa poprzez naruszenie art. 2 TUE. Mówiąc innymi słowy, po raz pierwszy Trybunał w swym orzecznictwie uznał, że wskazany przepis może stanowić samodzielną podstawę stwierdzenia naruszenia prawa Unii – zauważył Patryk Ignaszczak, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Prawnik zwrócił uwagę na ogólny charakter wartości UE, wyrażonych w art. 2 TUE. – Pojęcia takie jak „równość”, „demokracja” czy „państwo prawne” nie są ściśle określone w prawie pierwotnym, przez co podlegają interpretacji, co otwiera drogę do nadużyć – podkreślił.
Szczegóły wyroku
TSUE stwierdził, iż ograniczenie reklam prezentujących lub promujących homoseksualizm lub „zmianę płci” zostało uznane za sprzeczne z prawem UE. Prowadzi w ocenie Trybunału do nierównego traktowania treści i pośredniej stygmatyzacji określonych grup. Trybunał wskazał naruszenie art. 11 i 21 Karty Praw Podstawowych UE, a także nieuzasadnione ograniczenie swobody działalności gospodarczej dostawców usług reklamowych.
TSUE uznał również, iż wymóg emitowania takich audycji wyłącznie w godzinach nocnych (22:00–5:00) jest środkiem nieproporcjonalnym w rozumieniu art. 56 TFUE. W wyroku napisano, że regulacja ta ogranicza swobodę świadczenia usług medialnych w sposób wykraczający poza to, co konieczne dla ochrony małoletnich i prowadzi do dyskryminacji treści ze względu na ich tematykę.
Przepis zobowiązujący węgierską radę ds. mediów (Médiatanács) do wzywania innych państw członkowskich do reagowania na naruszenia został uznany za niezgodny z zasadą swobodnego świadczenia usług w UE. TSUE stwierdził, że mechanizm ten może prowadzić do obejścia systemu jurysdykcji przewidzianego w dyrektywie o audiowizualnych usługach medialnych i zakłóca jednolite stosowanie prawa UE. Zdaniem Trybunału, zakaz prowadzenia zajęć dotyczących seksualności, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej w sposób „promujący” określone postawy narusza art. 11 Karty (wolność wypowiedzi i informacji) oraz art. 21 Karty (zakaz dyskryminacji). TSUE uważa, że regulacja prowadzi do stygmatyzacji „osób LGBT” i ogranicza dostęp do rzetelnej edukacji, co narusza również art. 14 Karty (prawo do nauki).
Przepis umożliwiający szeroki dostęp do danych z rejestru karnego dotyczących sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci został uznany za naruszający art. 10 RODO oraz art. 8 Karty praw podstawowych UE. TSUE wskazał, że przetwarzanie szczególnie chronionych danych osobowych nie spełnia wymogu proporcjonalności i nie ogranicza się do tego, co niezbędne dla ochrony interesu publicznego, jakim jest bezpieczeństwo dzieci.
Trybunał w wyroku stwierdził, iż poprzez Ustawę Węgry naruszyły art. 2 TUE, określający wartości Unii Europejskiej. W ocenie TSUE, wynika to z naruszenia wskazanych uprzednio postanowień KPP – „stygmatyzacja i marginalizacja, które sprowadzają się do wywołania, utrzymania lub wzmocnienia społecznej „niewidoczności” części członków społeczeństwa, są sprzeczne z wartościami poszanowania godności osoby ludzkiej, równości i poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości w rozumieniu art. 2 TUE” (pkt 555). Trybunał podkreślił, że Ustawa stoi w sprzeczności z „samą tożsamością Unii jako wspólnego porządku prawnego w społeczeństwie opartym na pluralizmie” (pkt 556).
Orzeczenie istotne nie tylko dla Węgier
TSUE nie uwzględnił w tym wypadku zasady poszanowania tożsamości narodowej państw członkowskich, wyrażonej w art. 4 ust. 2 TUE, na które powoływały się Węgry. Trybunał wskazał, że nawet jeśli Unia jest zobowiązana do poszanowania tożsamości narodowej państw członkowskich to w żaden sposób nie wynika z tego, że obowiązki wypływające z art. 2 TUE mogły być różne dla poszczególnych państw członkowskich.
Na mocy wyroku Węgry są zobowiązane do zmiany przepisów ograniczających dostęp do treści propagujących postulaty ruchu LGBT, tak aby były zgodne z prawem Unii. W przeciwnym razie, na mocy art. 260 TFUE, mogą zostać obciążone karami finansowymi na wniosek Komisji Europejskiej.
– Wyrok ma znaczenie wykraczające poza same Węgry. Wyznacza standard interpretacji prawa UE dla wszystkich państw członkowskich: potwierdza, że regulacje ograniczające dostęp do treści związanych z „orientacją seksualną” lub „tożsamością płciową” mogą naruszać zarówno zasady niedyskryminacji, jak i swobody rynku wewnętrznego, a także wartości zapisane w art. 2 TUE. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wykorzystywanie „wartości Unii Europejskiej” określonych w art. 2 TUE oraz ich interpretowanie w duchu „progresywnym” w celu stopniowego ograniczania suwerenności i wywierania wpływu na państwa członkowskie, można uznać, iż niedawny wyrok TSUE to kolejny „krok naprzód” w procesie przejmowania kompetencji przez instytucje UE – zauważył Patryk Ignaszczak.
Źródła: Ordo Iuris, PCh24.pl
RoM