8 marca 2016

USA: konserwatywni katolicy apelują, by nie głosować na Donalda Trumpa

(fot. Gage Skidmore [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons)

Grupa konserwatywnych katolików nie chce dopuścić do nominacji prezydenckiej dla Donalda Trumpa. W eseju opublikowanym przez „The National Review” prof. Robert George i wiele innych osób, przekonują, że Trump „z oczywistych względów nie nadaje się na prezydenta Stanów Zjednoczonych”.

 

Esej zatytułowany: „Apel do naszych braci katolików i wszystkich ludzi dobrej woli” przygotowany został m.in. przez wykładowcę z Princeton profesora Roberta P. George’a, George’a Weigela, biografa Jana Pawła II i podpisany przez kilkudziesięciu innych katolików, aktywnych w konserwatywnych kręgach akademickich oraz organizacjach non-profit.

 

„Zachęcamy katolików, aby odrzucili kandydaturę Donalda Trumpa i – poprzez wspieranie prawdziwie reformatorskiego kandydata – nie dopuścili do uzyskania przez Trumpa republikańskiej nominacji prezydenckiej” – czytamy.

 

W eseju podkreślono, że Partia Republikańska w ostatnich latach zaangażowała się w działania promujące kwestie ważne dla katolików w Stanach Zjednoczonych. GOP miała rzekomo sprzeciwiać się aborcji oraz tzw. małżeństwom osób tej samej płci, bronić wolności wyznania i zwalczać omnipotencję państwa.

 

Nie wymieniając kontrkandydatów ekscentrycznego miliardera, autorzy stwierdzili, że jeszcze na początku kampanii wyborczej uważali, iż będzie możliwy dalszy postęp w obronie ważnych dla katolików wartości. Jednak – jak dodali – „wraz z pojawieniem się Trumpa taka możliwość jest obecnie śmiertelnie zagrożona. I to on jest główną tego przyczyną”.

 

Trump „sprowadził politykę do nowego poziomu wulgarności” – wyjaśniono. Biznesmenowi, który posiada prestiżowe nieruchomości m.in. w Nowym Jorku czy Chicago, zarzucono, że „odwołuje się do rasowych i etnicznych lęków oraz uprzedzeń”, które są „obraźliwe dla autentycznie katolickiej wrażliwości”.

 

Dodano, że „nie ma nic w jego kampanii, co dawałoby pewność, że naprawdę podziela nasze poglądy w zakresie prawa do życia, do wolności religijnej i prawa sumienia, czy też w kwestii odbudowy kultury małżeństwa lub zasad pomocniczości i ograniczonego rządu konstytucyjnego”.

 

Trzykrotnie „żonaty” miliarder, który kiedyś regularnie chwalił się swoimi seksualnymi wyczynami przekonuje, że jest przeciwko „małżeństwom” osób tej samej płci i będzie próbował obalić decyzję Sądu Najwyższego z czerwca ub. roku. Stwierdził wreszcie, że nie akceptuje aborcji, chociaż chwalił pracę proaborcyjnych ośrodków Planned Parenthood.

 

Retorykę ekscentrycznego kandydata na prezydenta USA potępili niektórzy biskupi. Zarzucili mu, że angażuje się we współczesny „natywizm”, wskrzeszając tym samym pewien rodzaj bigoterii wymierzonej w katolików.

 

Autorzy felietonu w „The National Review” stwierdzili, że rozumieją, iż niektórzy katolicy popierają Trumpa, ze względu na obietnice podwyższenia płac, walkę z poprawnością polityczną, emigracją itp. Mimo to, jak dodano, „Trump nie jest realną opcją dla katolików”. Wyjaśniono, że bardziej prawdopodobne jest, iż inni kandydaci ubiegający się o nominację Republikanów, którzy nie są wulgarni i nie szokują ignorancją, rozwiążą te problemy.

 

Jak wskazują analitycy spośród trzech głównych kandydatów republikańskich największe szanse w starciu z Trumpem ma senator z Teksasu, Ted Cruz. Senator Marco Rubio z Florydy i John Kasich, gubernator z Ohio są postrzegani jako mało wyraziści.

 

W środę prawybory odbędą się na Hawajach, w Idaho, Michigan i Missisipi. 15 marca w Illinois, na Florydzie, w Missouri, Karolinie Północnej i Ohio.

 

Źródło: cruxnow.com

AS

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie