100 dni rządu Tuska. Wśród „osiągnięć” in vitro. Walka o zabijanie nienarodzonych trwa

mid-24319410-e1711085891484.jpg
PAP/Radek Pietruszka

Jako pierwsze wsród „osiągnięć” rządu Tuska wymienia się finansowanie niemoralnych procedur in vitro z pieniędzy polskich podatników. Jak koalicja rządząca, a jak Polacy oceniają pierwsze dni nowego rządu w Warszawie?

W piątek mija 100 dni od powołania rządu Donalda Tuska. Utworzenie rządu poprzedziło podpisanie umowy koalicyjnej między Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą i Nową Lewicą, w której zawarto nie tylko kwestie programowe, ale również deklaracje rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawicy oraz podział najważniejszych stanowisk w prezydium Sejmu, prezydium Senatu i Radzie Ministrów. W umowie nie zapisano kwestii światopoglądowych, choć to one zdają się wysuwać obecnie na pierwszy plan, gdy zwrócimy uwagę, ile rabanu koalicja rządząca robi o „prawo” do zabijania dzieci nienarodzonych, w tym poprzez tzw. tabletkę dzień po.

Donald Tusk odniósł się do tzw. „stu konkretów na pierwsze 100 dni rządu”, z których, jak podkreślają również liberalne media polskojęzyczne, zdecydowanej większości nie udało się zrealizować. - Przez te pierwsze sto dni udało się uzyskać wiele rzeczy, o których bardzo wielu sądziło, że są w ogóle nie do zrealizowania – przekonywał Tusk pytany, dlaczego tylko kilka z zapowiedzianych 100 konkretów zostało zrealizowanych. Twierdził, że obecny rząd działa w trudniejszych warunkach, niż poprzednie rządy, tj. w warunkach „zabetonowania PiS-wskiego państwa w sposób bardzo konsekwentny”.

Zróbmy to razem!

Oświadczył przy tym, że „aż takich szkód, jakie narobili poprzednicy nie spodziewał się”. - Więc pewien błąd w kalkulacji na pewno popełniłem – przyznał obiecując, że „z każdym tygodniem i miesiącem te zmiany będą postępowały szybciej”. - Gwarantuję to wam – dodał Tusk.

Przyznał też, że ma trochę inną kalkulację zrealizowanych konkretów, niż ta podana przez dziennikarzy, po czym przeszedł do dzieciobójczej ofensywy. - [Ta kalkulacja] też nie jest dla mnie powodem do satysfakcji, ale większość ze stu konkretów jest w jakiejś fazie realizacji. I ja też nie chciałbym i nie będę odpowiadał np. za poglądy polityków inne niż moje w sprawie legalnej i bezpiecznej aborcji – podkreślił premier. - Jeśli z czegoś chciałbym się wytłumaczyć, to z tego, że nie udało się przekonać wystraczająco dużej liczby wyborców 15 października, tak żeby dostać wszystkie instrumenty do ręki – dodał.

Donald Tusk wykazuje się uporem w orędowaniu za „prawem” do zabijania nienarodzonych. To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, kiedy publicznie zwraca się do swych koalicjantów, krytykując ich za niedostateczne poparcie dla tych zbrodniczych zmian. 8 marca podczas Rady Krajowej PO Tusk mówił: Ja sam nikomu nie chcę narzucać swoich poglądów i jeszcze raz zwracam się do wszystkich naszych partnerów: macie prawo trwać przy swoich poglądach, mówiliście o nich otwarcie w czasie kampanii, ale (...) nie będziecie narzucać poglądów i konsekwencji swoich poglądów innym.

To nawiązanie do dyskusji, jaka od kilku tygodni toczy się wokół projektów dotyczących „prawa” do popełniania bezkarnego dzieciobójstwa. Rozpoczął ją wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty zarzucając Trzeciej Drodze i marszałkowi Sejmu Szymonowi Hołowni „blokowanie” ustaw w sprawie tzw. aborcji. Hołownia poinformował, że debata nad wszystkimi tymi projektami odbędzie się w Sejmie 11 kwietnia.

Hołownia pytany przez PAP o ocenę pracy koalicji rządzącej odparł: Jeżeli spojrzymy na wszystko spokojnie, poza kontekstem przedwyborczej przepychanki, to zobaczymy ile rzeczy udało się już zrobić w tak krótkim czasie. Jak przekonywał, mówimy „o 100 dniach po ośmiu latach codziennego psucia, rozkradania Polski i niszczenia naszego potencjału”. - To nie jest tak, że jesteś w stanie w 100 dni odwrócić osiem lat. Ale jesteś w stanie rozpocząć proces diagnozowania stanu, w którym się znajdujesz i wprowadzać pierwsze konkretne zmiany. I one zostały wprowadzone. Finansowanie in vitro z budżetu państwa, podwyżki dla sfery budżetowej i dla nauczycieli – wyliczał marszałek.

Zwrócił również uwagę na kontekst międzynarodowy. - Jeśli spojrzymy na sytuację w Europie, to koalicja 15 października jest najwyższym dobrem, którego powinniśmy dzisiaj wszyscy pilnować. Stawka w tej grze jest fundamentalna: to bezpieczeństwo, integralność niepodległość, rozwój RP. I tutaj żadne osobiste ani partyjne animozje nie powinny nas z tej strony sprowadzić. Potrzebujemy stabilnej koalicji w stabilny sposób zarządzającej państwem stającym dzisiaj przed wyzwaniami, przed którymi nie stawało przez dziesiątki ostatnich lat. Każdy, kto próbuje chwiać tym statkiem dla jakichś partykularnych korzyści ponosi dużą odpowiedzialność – powiedział Hołownia.

Również wicepremier, minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział PAP, że Nowa Lewica jest zadowolona z pierwszych 100 dni rządu, a jej wyborcy dobrze oceniają decyzję o wejściu do rządu. Wśród domniemanych osiągnięć wyliczył m.in. finansowanie zabiegów in vitro, podwyżki dla nauczycieli, podwyżki w budżetówce, przepisy dot. renty wdowiej, które, jak mówił, mają wejść w życie pod koniec tego roku.

Gawkowski również skorzystał z okazji, by upomnieć się o kwestię zabijania nienarodzonych w majestacie prawa. - Nie zmienia to faktu, że oddzielam to, co dzieje się w parlamencie jeżeli chodzi np. o ustawy dotyczącej aborcji, od pracy w rządzie, która jest bardzo dobra. Jestem kibicem tej koalicji i wierzę, że przetrwa cztery lata – mówił.

O podsumowanie pierwszych 100 dni rządu Donalda Tuska zapytano także Polaków w sondażu przeprowadzonym przez United Surveys dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM. Z badania wynika, że za największe sukcesy rządu ankietowani uznali odblokowanie pieniędzy z KPO (61,3 proc. badanych), a także politykę zagraniczną (50,7 proc.). Gorzej oceniane są zmiany w wymiarze sprawiedliwości (39 proc. badanych uznaje je za sukces). Najsłabiej oceniane jest natomiast tempo realizacji obietnic wyborczych — 28,3 proc. badanych uznaje je za sukces, a 52,2 proc. za porażkę.

Źródło: PAP 

oprac. FO

Grzegorz-Braun.jpg
fot. PAP/Paweł Supernak

Grzegorz Braun: rząd Tuska reprezentuje tradycję sług, żeby nie powiedzieć sługusów narodu ukraińskiego

– Rząd warszawski, rząd Donalda Tuska reprezentuje niestety tradycję już paroletnią sług, żeby nie powiedzieć sługusów narodu ukraińskiego – powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej w Sejmie Grzegorz Braun, który wraz z innymi politykami Konfederacji skomentował działania rządu w sprawie protestu rolników.Przypomnijmy: w czwartek premier Tusk poinformował o podjęciu decyzji o wprowadzeni...Czytaj dalej

Zielinska-e1710951037599.jpg
fot. prtscr/youtube/Janusz Jaskółka

Wiceminister klimatu wciąż za „przyśpieszeniem” eko- szaleństwa. Rząd Tuska chce tego samego?

– Podtrzymuje opinię moją (…), że Polska powinna przyśpieszyć, jeśli chodzi o działania związane z ochroną człowieka przed zmianami klimatycznymi – odpowiadała wiceminister klimatu na pytanie o podejście rządu do programu redukcji emisji dwutlenku węgla o 90 proc do 2040 roku. Wcześniej od zapowiedzi zgody Warszawy na jeszcze bardziej destruktywny program klimatyczny odcięła się szefowa resort Pau...Czytaj dalej

mid-24212433-e1707808270666.jpg
PAP/Marcin Obara

Jeszcze więcej urzędników, kontroli i podatków. Rząd Tuska powołuje „Ministerstwo Przemysłu”

Jeszcze więcej etatów dla swoich, jeszcze więcej kontroli, a przede wszystkim... podatków! Tak można by podsumować pomysł działania rządu Tuska. Władza w Warszawie nie powołała jeszcze do życia nowego organu administracji państwowej, co nie przeszkadza jej... już utrzymywać etat „ministra przemysłu”, który będzie nowym resortem zarządzał.Projektem rozporządzenia ws. utworzenia Ministerstwa Przemys...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: