Aborcyjny obłęd. „Katolicka” organizacja w Niemczech nie chce potępić dzieciobójstwa

Najważniejsza niemiecka organizacja kobieca w Kościele katolickim, kfd, ogłosiła skandaliczny dokument w sprawie aborcji. Grupa opowiada się wprawdzie za prawem do życia, ale z drugiej strony żąda swobody "samostanowienia" dla kobiet.
Katolickie Zrzeszenie Kobiet Niemiec (kfd) to najważniejsza organizacja kobieca w Kościele katolickim za Odrą. Pozostaje w relacjach z biskupami i innymi organizacjami świeckich, często zabierając głos w kluczowych sprawach. Tym razem kfd nie stanęła na wysokości zadania. Organizacja przez dwa lata debatowała nad podejściem do aborcji. Wydała teraz stanowisko, które nie jest katolickie. Zamiast jednoznacznie potępić zabijanie dzieci nienarodzonych, grupa wikła się w liberalne sofizmaty.
Kfd ogłosiła, że życie dzieci nienarodzonych trzeba chronić, bo konieczne jest głębokie poszanowanie dla każdego życia, od samego poczęcia. Organizacja nie chciała jednak potępić zabijania dzieci w łonach matek. Jak stwierdziła, konieczne jest uznanie "prawa kobiet do wolności sumienia, godności, integralności cielesnej, tak samo jak do samoświadomych decyzji w kontekście własnych obaw, trosk i okoliczności życiowych". Innymi słowy, kfd wzywa do ochrony życia dzieci nienarodzonych, ale równocześnie aprobuje swobodę mordowania tychże dzieci. Co istotne, co najmniej połowa zabijanych dzieci to kobiety - tych jednak kfd najwyraźniej nie chce już reprezentować.
Kontekst oświadczenia kfd jest istotny, bo obecnie niemieccy politycy rozmawiają o potencjalnym pełnym zalegalizowaniu dzieciobójstwa prenatalnego. Aktualnie za Odrą legalne jest zabijanie dzieci tylko w przypadku choroby takiego dziecka, zagrożenia życia lub zdrowia matki albo ciąży jako skutku czynu zabronionego. Jeżeli kobieta chce zabić dziecko bez takiego powodu, musi uzyskać specjalne zaświadczenie, które pozwala jej na przeprowadzenie takiego czynu bez groźby kary - jakkolwiek w świetle prawa, aborcja pozostaje wówczas nielegalna.
Niemiecka lewica chciałaby to zmienić i pójść wzorem Francuzów, którzy uznali zabijanie dzieci poczętych za "prawo" kobiet. Inaczej niż w wielu innych krajach Europy, w Niemczech głos Kościoła katolickiego ma społeczne znaczenie. Dlatego stanowisko kfd jest skandaliczne, bo może zostać wykorzystane jako argument na rzecz legalizacji aborcji.
Niemieccy biskupi odrzucają takie postawienie sprawy, stojąc po stronie całkowitego odrzucenia aborcji. Po decyzji kfd, głos zabrał bp Heinz Josef Algermissen, emerytowany ordynariusz Fuldy. Razem z przewodniczącą ogólnokrajowej organizacji Akcja Prawo do Życia dla Wszystkich, panią Kornelią Kaminski, ogłosił, że stanowisko kfd "nie jest katolickie".
Źródła: katholisch.de, bistum-regensburg.de
Pach






