Absurd goni absurd. Koncerny paliwowe znalazły sposób na ominięcie zakazu sprzedaży alkoholu?

beer-428121_1280.jpg
fot. Pixabay

Wobec systemowego zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, który chcą wprowadzić rządzący, koncerny paliwowe wyszły z osobliwym pomysłem, który miałby ominąć to etatystyczne obostrzenie. Rozwiązaniem miałoby być wprowadzenie sprzedaży „bezwitrynowej”. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) liczy, że przy takiej formie rząd ustąpi i wycofa się z planowanej ingerencji w wolność prowadzenia biznesu i w styl życia Polaków. Problem polega na tym, że tak absurdalna regulacja miałaby obowiązywać w skali całego kraju, we wszystkich punktach sprzedaży.

Jak zwraca uwagę Polskie Towarzystwo Gospodarcze (PTG), sprzedaż bezwitrynowa alkoholu to rozwiązanie, które nie występuje w żadnym europejskim kraju. Wbrew temu, co sugeruje POPiHN nie ma jej również w Estonii, gdzie alkohol sprzedawany jest po prostu na wydzielonych, ale nie zakrytych stoiskach.

Takie obejście przepisów byłoby jednak kosztowne, szczególnie dla małych przedsiębiorców, dla których implementacja rozwiązania to kolejna kłoda w prowadzeniu działalności i dodatkowe koszty. Zmiany będą wymagały nakładów finansowych (wymiana szaf, lodówek, produkcja i montaż przesłon), jeszcze bardziej zmniejszą konkurencyjność małego handlu względem marketów czy dyskontów oraz wydłużą czas obsługi klienta, a to przełoży się na mniejszą rentowność tych sklepów.

Zróbmy to razem!

- POPiHN w imię ochrony interesów branży paliwowej próbuje odwrócić uwagę opinii publicznej od postulowanego zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych i forsuje sprzedaż bezwitrynową, która nie jest stosowana nawet w krajach o najbardziej restrykcyjnej polityce alkoholowej – uważa Jaromir Ćwikła, dyrektor ds. prawnych Polskiego Towarzystwa Gospodarczego (PTG). - Sytuacja, w której organizacja reprezentująca głównie międzynarodowe koncerny paliwowe lekką ręką rzuca pomysły uderzające w małych, polskich przedsiębiorców jest absolutnie niedopuszczalna – dodaje.

Jak wskazuje PTG, nie można też zapominać o kwestiach praktycznych wdrożenia pomysłu POPiHN w życie. W jaki sposób egzekwować przepisy dotyczące zasłaniania napojów alkoholowych, choćby w supermarketach? Kto miałby kontrolować, czy klient po obejrzeniu butelki i odłożeniu jej na półkę ponownie ją zasłonił? Jeśli nie, czy sklepom za brak zasłonięcia półek będą groziły kary? Jeśli tak, to jakie? Kto będzie tego pilnował, kto to będzie sprawdzał?

- Przepisy prawa powinny być przede wszystkim racjonalne i możliwe do egzekucji. Bezwitrynowa sprzedaż alkoholu w całym handlu jest rozwiązaniem pozornym, które ma na celu zabezpieczenie interesów tych, którzy postulują jej wprowadzenie, z pominięciem jakichkolwiek konsultacji z branżą handlową. Taka pijarowa wydmuszka – konkluduje Jaromir Ćwikła z PTG.

Źródło: PAP / Polskie Towarzystwo Gospodarcze

bureaucracy-1016177_1280-e1722489732836.jpg
Biurokracja, zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Radni Warszawy ograniczą swobodę prowadzenia biznesu? Chodzi o koncesje na alkohol

Na czwartkowej sesji radni zajmą się projektem uchwały w sprawie wystąpienia do rad dzielnic o wyrażenie opinii w sprawie ustalenia maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie Warszawy. W projekcie jest propozycja zmniejszenia limitu o 190 zezwoleń.Projekt uchwały zakłada zmniejszenie limitu zezwoleń w detalu (sklepy) o 310 i zwiększenie limitu w gastronomii o 120, co w...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: