AfD nie chce się zatrzymać. Takiego wyniku partia jeszcze nie miała

Alternatywa dla Niemiec nie chce się zatrzymać. Według najnowszego sondażu partia może liczyć na 30 procent poparcia - to niemal dokładnie tyle, co zsumowany wynik obu aktualnie rządzących formacji.
Sondaż przeprowadziła pracownia GMS. Alternatywa po raz pierwszy w historii badań preferencji wyborczych Niemców odnotowała 30 proc. poparcia w skali całego kraju. Na drugim miejscu z wynikiem 20 proc. uplasowała się CDU/CSU. Kolejne miejsca zajmują Zieloni (14 proc.) oraz SPD i Lewica (po 11 proc.). Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego. Gdyby wybory rzeczywiście skończyły się takim wynikiem, wszystko rozbiłoby się o poszczególne mandaty - nie da się wykluczyć, że zbudowanie rządu bez AfD albo postkomunistycznej Lewicy byłoby trudne.
Badanie pokazuje, że zwycięstwo wyborcze w Saksonii-Anhalcie nie poszło na marne, nawet jeżeli AfD nie będzie w stanie zbudować w tym landzie własnego rządu. Część obywateli Niemiec uznała, że przełamana została jakaś bariera i postanowiła przenieść swoje głosy na Alternatywę - prawdopodobnie z CDU, bo to właśnie ta formacja straciła najwięcej względem ostatniego badania pracowni GMS.
Wybory do Bundestagu odbędą się jednak dopiero w 2029 roku. Rząd kanclerza Friedricha Merza, złożony z partii CDU/CSU-SPD jest dość niepopularny, ale dysponuje stabilną większością w Bundestagu. Nic nie wskazuje na to, by miały odbywać się przyspieszone wybory. AfD może jednak żywić nadzieję, że w jakimś stopniu powiększy jeszcze swoją popularność, choćby na tyle, by uniemożliwić po kolejnych wyborach stworzenie koalicji bez swojego udziału.
Źródło: sonntagsfrage.de







