AfD o Rosji. Alice Weidel chce rozmawiać z Moskwą razem z Amerykanami

W poniedziałek odbyła się w Niemczech konferencja prasowa AfD po zwycięstwie tej partii w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Ugrupowanie nie stworzy rządu ze względu na lewicową większość, ale mówi o sukcesie w związku ze zdobyciem 38,2 proc. głosów. Historyczną klęskę poniosła CDU, która nie weszła do Landtagu.
Współszefowa AfD Alice Weidel stwierdziła, że jej partia zmierza do zastąpienia CDU na szczeblu ogólnokrajowym. Jej zdaniem widać już coraz wyraźniej, że to właśnie Alternatywa staje się nową niemiecką Volkspartei - tak określa się ugrupowanie, które nie kieruje się do jednej określonej grupy wyborczej (np. robotników), ale które ma szerokie poparcie w całym społeczeństwie. Według Alice Weidel, CDU nie wygra już nigdy ogólnokrajowych wyborów.
Weidel mówiła przy okazji konferencji prasowej również o stosunku swojej partii do Rosji. Jak stwierdziła, razem ze Stanami Zjednoczonymi chciałaby otworzyć "kanał kontaktu" z Moskwą. Według współszefowej AfD, zarówno Ameryka jak i Rosja uważa właśnie Alternatywę dla Niemiec za jedynego "wiarygodnego partnera" w Niemczech.
Wynik wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz w Berlinie - gdzie wygrała radykalna partia lewicowa Die Linke - skomentował też kanclerz Friedrich Merz. Narzekał na zagrożenie dla demokracji, ale przyznawał, że sytuacja jego ugrupowania i rządzącej koalicji jest trudna. W przemówieniu Merza zabrakło jakiegokolwiek planu działania, co tylko pogłębiło wrażenie izolacji politycznej ekipy rządzącej Niemcami od bazy wyborczej.
Źródło: Handelsblatt






