AfD zwyciężyła, ale nie wie, jak stworzyć rząd

AfD odniosła wyraźne zwycięstwo w wyborach do Landtagu w Saksonii-Anhalcie. Partia ma jednak poważną trudność ze stworzeniem rządu.
Optymistyczny scenariusz Alternatywy zakładał, że do Landtagu wejdzie pięć ugrupowań: AfD, CDU, SPD, Zieloni oraz Lewica. Biorąc pod uwagę wysokie poparcie dla AfD, mogłoby to pozwolić liderowi tej partii w regionie, Ulrichowi Siegmundowi, na pozyskanie urzędu premiera i stworzenie samodzielnego rządu.
Scenariusz jednak się nie ziścił. Do parlamentu weszła jeszcze jedna partia, BSW - Związek Sahry Wagenknecht. Wprowadziła tylko pięciu posłów, ale to wystarczyło dla zaburzenia układu. Alternatywa posiada 39 posłów, a do większości potrzebuje 42.
Partia zaproponowała rozmowy chadeckiej CDU, ale prawdopodobnie nie przyniesie to żadnego sukcesu. Szef CDU Friedrich Merz stanowi na stanowisku wykluczenia jakiejkolwiek współpracy z Alternatywą.
AfD w tej sytuacji próbuje przekonać kilku posłów CDU do opuszczenia własnej partii i wejścia w jej szeregi. Nie będzie to łatwe, ale nie jest wykluczone - partia mogłaby zaoferować takim renegatom dobre stanowiska.
Druga możliwość to stworzenie rządu mniejszościowego, który byłby tolerowany przez BSW. To dosyć dziwna sytuacja, bo AfD podaje się za formację prawicową, a BSW za lewicową. Oba ugrupowania jednak bardzo wiele łączy.
BSW jest określana jako radykalnie lewicowa w kwestiach ekonomicznych, ale w sprawach społecznych jest o wiele bliższa prawicy. Ugrupowanie odrzuca masową migrację, krytykuje ideologię gender, opowiada się za suwerennością narodową, jest niechętne wobec centralizmu Unii Europejskiej. Co więcej, BSW oraz AfD zgadzają się też w kwestiach polityki międzynarodowej - orędują za współpracą z Rosją, doprowadzeniem do szybkiego pokoju na Ukrainie oraz ograniczeniem roli NATO.
Wcześniej AfD zapowiadała jednak, że stworzy w Saksonii-Anhalcie rząd tylko wtedy, jeżeli zyska większość. Partia często podkreśla niechęć do kompromisów. Rząd mniejszościowy, który wymagałby nieustannego dialogowania z BSW, mógłby być uciążliwy i wizerunkowo obciążający dla ugrupowania. Tymczasem dla AfD priorytetem jest wywalczenie jak najlepszego wyniku w wyborach do Bundestagu, które planowo mają odbyć się na początku 2029 roku. Tworzenie niestabilnego rządu w drugorzędnym landzie na wschodzie kraju nie wydaje się Alternatywie szczególnie potrzebne.
Jeżeli jednak AfD się wycofa, w landzie zapanuje pat. Kierownicza rola musiałaby przypaść CDU, formacja byłaby jednak skazana na współpracę z socjaldemokratami, Zielonymi, postkomunistami i BSW, co oznaczałoby prawdopodobnie poważny chaos decyzyjny i brak sprawczości.
Pach






