Aleksandr Łukaszenka: Polacy są nam dani przez Boga i trzeba im pomagać

– Jeśli po pomoc przyjdą do was Polacy, Litwini, Ukraińcy, Rosjanie, nie wolno nam nikogo odsyłać. Jeśli możemy pomóc, trzeba pomóc - powiedział Aleksandr Łukaszenka 6 czerwca na Festiwalu Kultur w Grodnie. - To nasi sąsiedzi, są nam dani przez Boga – oznajmił białoruski przywódca.
W swoim wystąpieniu Łukaszenka podkreślił, że Białoruś nie zamierza z nikim walczyć oraz nie stawia sobie za cel wojny. – Chcę, aby dobrze to zrozumiano: Chcemy pokoju, niesiemy pokój narodom. Nie jesteśmy ani agresorami, ani współagresorami – przekonywał. Nazywając wojnę „katastrofą” dodał, że Białoruś robi wszystko dla pokoju. - Zwyciężyć (a my na pewno zwyciężymy) możemy tylko w pokoju, w pokojowej pracy – stwierdził.
Białoruski przywódca wezwał również do pomocy sąsiednim narodom, w tym Polakom. – Jeśli po pomoc przyjdą do was Polacy, Litwini, Ukraińcy, Rosjanie, nie wolno nam nikogo odsyłać. Jeśli możemy pomóc, trzeba pomóc. To nasi sąsiedzi, są nam dani przez Boga – powiedział Łukaszenka.
– Dzisiaj my pomożemy im, jutro oni pomogą nam. Może nie od razu. Może są jakieś nieporozumienia. Może uważają nas za agresorów. Może mają do nas zbyt negatywne nastawienie. Przejdziemy przez to. Jesteśmy dobrymi, porządnymi ludźmi – zaznaczył.
Niestety słowa Łukaszenki o pokoju nie korespondują z jego działaniami. Białoruś wspiera bowiem Rosję w wojnie toczonej przeciwko Ukrainie. Co więcej, sama jest agresorem, ponieważ udostępniła swoje terytorium do ataku 24 lutego 2022 r. To właśnie stamtąd Rosjanie wkroczyli na Ukrainę od północy.
Trudno też wierzyć w przyjazne nastawienie Białorusi w innych dziedzinach. I tak choćby od października 2025 r. władze w Mińsku blokowały wyjazd ok. 1,47 tys. ciężarówkom unijnych firm transportowych, co spowodowało straty sięgające nawet 22 mln euro. Zgoda na wyjazd pojawiła się dopiero w marcu 2026 r., jednak niektórzy przewoźnicy zdecydowali się nie odbierać pojazdów. Naliczono im bowiem tak wysokie opłaty za postój, że ich odbiór kosztowałby więcej, niż warte są same pojazdy.
Źródło: dorzeczy.pl, PCh24.pl, reform.news
AF







