Białoruś: Kolejni polscy księża opuszczają kraj po odmowie przedłużenia zezwoleń na posługę

Kolejni polscy duchowni kończą posługę na Białorusi po odmowie przedłużenia zezwoleń na działalność duszpasterską. Według informacji przekazywanych przez wiernych, część księży opuściła już kraj, a inni oczekują na rozstrzygnięcia dotyczące swojej przyszłości.
Po 36 latach posługi Białoruś opuścił dziekan dekanatu w Stołpcach, pochodzący z diecezji drohiczyńskiej ks. Marian Szerszeń. Duchowny pracował w Nalibokach, gdzie odbudował miejscowy kościół i przez lata prowadził działalność duszpasterską. Jego wyjazd nie został oficjalnie ogłoszony przez struktury kościelne.
Jak wynika z relacji wiernych, nie udało się doprowadzić do ponownego rozpatrzenia decyzji o odmowie przedłużenia zezwolenia na posługę. W najbliższym czasie z parafią ma pożegnać się również dziekan dekanatu miadziolskiego i proboszcz parafii w Świrze, ks. Bogusław Modrzejewski.
Według informacji przekazywanych przez wiernych, część polskich kapłanów, którym odmówiono przedłużenia zezwoleń, złożyła lub zamierza złożyć wnioski o nadanie obywatelstwa białoruskiego. Uzyskanie obywatelstwa zwolniłoby duchownych z obowiązku uzyskiwania zezwoleń na posługę. Nie ma jednak informacji, czy wnioski zostaną rozpatrzone pozytywnie. W przeszłości odnotowywano przypadki odmowy przyznania obywatelstwa polskim duchownym pracującym na Białorusi.
Do czasu rozstrzygnięcia spraw związanych z obywatelstwem część księży zawiesiła publiczną działalność duszpasterską.
W diecezji grodzieńskiej z parafią w Starych Wasiliszkach pożegnał się także michalita, ks. Zbigniew Draguła, który posługiwał na Białorusi przez 27 lat. Informację o jego odejściu opublikowano na oficjalnej stronie diecezji, nie podając przyczyn zakończenia posługi.
W nagraniu z uroczystości pożegnalnej duchowny poinformował, że wraca do Polski decyzją władz zakonnych. Według relacji części wiernych również w jego przypadku nie przedłużono zgody na dalszą posługę na Białorusi. Informacja ta nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.
W swoim wystąpieniu ks. Draguła stwierdził również, że nie jest jedynym duchownym opuszczającym parafię i wspomniał o pięciu księżach znajdujących się w podobnej sytuacji. Nie wiadomo jednak, do jakiej grupy duchownych odnosiła się ta wypowiedź. Oficjalne informacje w tej sprawie nie zostały dotychczas opublikowane.
Źródło: KAI






