Amerykanie strofują Izraela. Chodzi o naloty w Syrii

-3429r-23ut-2tu9230it9239t9i.jpg
Izraelskie siły powietrzne, fot. Wikipedia

Przedstawiciel Stanów Zjednoczonych skrytykował działania Izraela. Żydowskie władze zdecydowały o nalotach na bazę lotniczą Abu al-Dhuhur w Syrii. Według Toma Barracka, specjalnego wysłannika prezydenta USA do Syrii i Iraku, postępowanie Izraela to "niepotrzebna eskalacja", która osłabia stabilność regionu.

W oświadczeniu opublikowanym na portalu X Barrack wyraził głębokie zaniepokojenie atakami i dodał, że Waszyngton zachęca wszystkie strony do przedkładania „logicznego dyskursu” nad kolejne incydenty wojskowe.

Syryjskie MSZ potępiło izraelski atak na bazę lotniczą w północno-zachodniej części kraju i uznało je za „akt nieuzasadnionej agresji” - przekazała AFP. Resort wezwał społeczność międzynarodową i Radę Bezpieczeństwa ONZ do „zajęcia zdecydowanego stanowiska wobec powtarzających się naruszeń suwerenności Syrii przez Izrael”.

Zróbmy to razem!

Wcześniej syryjskie media, powołując się na źródła wojskowe, poinformowały, że Izrael przeprowadził we wtorek osiem nalotów na bazę lotniczą. Celem ataków miały być pas startowy i magazyny.

„Izraelskie samoloty okupacyjne zaatakowały pas startowy lotniska wojskowego Abu Dhuhur wczesnym rankiem, przeprowadzając osiem ataków” – przekazała syryjska telewizja, cytowana przez AFP. Syryjskie media dodały, że atak uszkodził infrastrukturę lotniska, ale nie spowodował ofiar śmiertelnych.

Jak podała AFP, powołując się na syryjską organizację pozarządową, do ataków doszło wkrótce po wizycie tureckiej delegacji wojskowej w tym miejscu w celu nadzorowania jego remontu.

Baza, położona ok. 70 km od granicy z Turcją, jest nieczynna od 2013 roku. Według źródła wojskowego od obalenia autorytarnego prezydenta Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku obiekt służy nowej armii syryjskiej jako ośrodek szkoleniowy - podał Reuters.

Jak zauważył, do ataków na bazę doszło w okresie narastających napięć między Izraelem a Turcją w kwestiach bezpieczeństwa oraz coraz ostrzejszej retoryki obu państw na temat sytuacji w Syrii. Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan oświadczył 6 sierpnia, że Izrael zagraża bezpieczeństwu Syrii poprzez powtarzające się ataki. Wezwał do wywierania presji na Izrael, aby respektował integralność terytorialną sąsiedniego państwa.

Z kolei izraelski minister obrony Israel Kac zapowiedział, zwracając się do prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, że Izrael nie pozwoli na działania prowadzące do zwiększenia potencjału militarnego Syrii w sposób, który mógłby zagrozić państwu żydowskiemu - przypomniał Reuters.

Na początku sierpnia Syria przeprowadziła na północy kraju ćwiczenia lotnicze z wykorzystaniem rosyjskich myśliwców MiG-21. Były to pierwsze tego typu ćwiczenia od czasu obalenia Asada.

Izraelski nadawca publiczny Kan poinformował 11 sierpnia, że izraelscy urzędnicy ds. bezpieczeństwa dostrzegli oznaki przyspieszenia odbudowy syryjskich sił powietrznych, w tym rekrutacji nowych pilotów oraz organizowania szkoleń lotniczych i pierwszych ćwiczeń z udziałem myśliwców. Według stacji Izrael uważnie monitoruje rozwój sytuacji i dzieli się swoimi obawami ze Stanami Zjednoczonymi.

Syryjskie media, na które powołała się AFP, poinformowały również o trzech ofiarach śmiertelnych eksplozji w elektrowni na zachodzie kraju nad Morzem Śródziemnym, do której doszło we wtorek. Oficjalna agencja prasowa SANA przekazała, że przyczyny zdarzenia są badane.

Źródło: PAP

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: