Badanie: przegęszczona populacja obniża płodność. To dlatego tłoczą nas w miastach?

Nadmierne zagęszczenie populacji może negatywnie wpływać na płodność i zwiększać liczbę mutacji genetycznych - sugerują wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie „Nature Communications”.
Od dawna wiadomo, że przegęszczenie negatywnie wpływa na rozmnażanie wielu gatunków. Żyjące w ścisku kury znoszą mniej jaj, a myszy mają mniejsze mioty. Również niektóre badania demograficzne sugerują związek między dużą gęstością zaludnienia a spadkiem dzietności u ludzi.
Eksperci podejrzewają, że za tym zjawiskiem mogą stać nie tylko czynniki społeczne i niedobór zasobów, ale również biologiczne mechanizmy pomagające ograniczać wzrost populacji.
Nowe badanie opublikowane w „Nature Communications” opisuje jeden z nich. Naukowcy z University of Colorado Boulder zauważyli, że żyjące w ścisku nicienie Caenorhabditis elegans zaczynają wydzielać białko CPR-4, czyli odpowiednik ludzkiego enzymu katepsyny B. Jego działanie prowadzi do uszkodzeń komórek rozrodczych, pogorszenia rozwoju zarodków i zwiększenia liczby mutacji genetycznych u potomstwa. Jako sygnał stresowy naukowcy wskazują życie w dużym ścisku.
Wiedza, choć na razie oparta wyłącznie na modelach zwierzęcych, jest obecnie szczególnie cenna, ponieważ światowa populacja zbliża się do 8,3 miliarda, co oznacza, że od 1950 r. wzrosła trzykrotnie. Jednocześnie wskaźniki urodzeń spadają. Na całym świecie dzietność spadła z pięciu urodzeń na jedną kobietę w 1950 r. do 2,3 urodzeń w 2021 r. Według Światowej Organizacji Zdrowia co szósta osoba doświadcza niepłodności, definiowanej jako niemożność zajścia w ciążę po 12 miesiącach starań.
„Przeludnienie i związany z nim stres stały się poważnymi wyzwaniami dla współczesnych społeczeństw (...) Uzyskane przez nas wyniki dostarczają ważnych informacji molekularnych na temat podstawowych problemów zdrowotnych, które mogą się z tym wiązać” - zaznaczył jeden z autorów badania, prof. Ding Xue.
Podobny mechanizm naukowcy z Kolorado zaobserwowali także w eksperymentach na myszach. U tych trzymanych w bardziej zatłoczonych klatkach wyraźnie rosło stężenie katepsyny B we krwi. Średnio zwierzęta żyjące w ścisku miały o 87 proc. więcej mutacji genetycznych w komórkach rozrodczych. Miały też znacznie mniej potomstwa, a u ich młodych często występowały poważne wady rozwojowe.
Migracja do miast stanowi istotny element ONZ-towskich strategii zrównoważonego rozwoju. Obecnie na terenach zurbanizowanych na całym świecie mieszka ponad połowa globalnej populacji (ponad 4 miliardy ludzi). Szacunki Banku Światowego wskazują, że do 2050 roku odsetek ten wzrośnie do około 70 proc. (blisko 7 na 10 osób), odpowiadając w przybliżeniu 6-7 miliardów ludzi.
PAP
oprac. PR







