Badanie: przegęszczona populacja obniża płodność. To dlatego tłoczą nas w miastach?

miasta-15-minut-eko_01.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Nadmierne zagęszczenie populacji może negatywnie wpływać na płodność i zwiększać liczbę mutacji genetycznych - sugerują wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie „Nature Communications”.

Od dawna wiadomo, że przegęszczenie negatywnie wpływa na rozmnażanie wielu gatunków. Żyjące w ścisku kury znoszą mniej jaj, a myszy mają mniejsze mioty. Również niektóre badania demograficzne sugerują związek między dużą gęstością zaludnienia a spadkiem dzietności u ludzi.

Eksperci podejrzewają, że za tym zjawiskiem mogą stać nie tylko czynniki społeczne i niedobór zasobów, ale również biologiczne mechanizmy pomagające ograniczać wzrost populacji.

Zróbmy to razem!

Nowe badanie opublikowane w „Nature Communications” opisuje jeden z nich. Naukowcy z University of Colorado Boulder zauważyli, że żyjące w ścisku nicienie Caenorhabditis elegans zaczynają wydzielać białko CPR-4, czyli odpowiednik ludzkiego enzymu katepsyny B. Jego działanie prowadzi do uszkodzeń komórek rozrodczych, pogorszenia rozwoju zarodków i zwiększenia liczby mutacji genetycznych u potomstwa. Jako sygnał stresowy naukowcy wskazują życie w dużym ścisku.

Wiedza, choć na razie oparta wyłącznie na modelach zwierzęcych, jest obecnie szczególnie cenna, ponieważ światowa populacja zbliża się do 8,3 miliarda, co oznacza, że od 1950 r. wzrosła trzykrotnie. Jednocześnie wskaźniki urodzeń spadają. Na całym świecie dzietność spadła z pięciu urodzeń na jedną kobietę w 1950 r. do 2,3 urodzeń w 2021 r. Według Światowej Organizacji Zdrowia co szósta osoba doświadcza niepłodności, definiowanej jako niemożność zajścia w ciążę po 12 miesiącach starań.

„Przeludnienie i związany z nim stres stały się poważnymi wyzwaniami dla współczesnych społeczeństw (...) Uzyskane przez nas wyniki dostarczają ważnych informacji molekularnych na temat podstawowych problemów zdrowotnych, które mogą się z tym wiązać” - zaznaczył jeden z autorów badania, prof. Ding Xue.

Podobny mechanizm naukowcy z Kolorado zaobserwowali także w eksperymentach na myszach. U tych trzymanych w bardziej zatłoczonych klatkach wyraźnie rosło stężenie katepsyny B we krwi. Średnio zwierzęta żyjące w ścisku miały o 87 proc. więcej mutacji genetycznych w komórkach rozrodczych. Miały też znacznie mniej potomstwa, a u ich młodych często występowały poważne wady rozwojowe.

Migracja do miast stanowi istotny element ONZ-towskich strategii zrównoważonego rozwoju. Obecnie na terenach zurbanizowanych na całym świecie mieszka ponad połowa globalnej populacji (ponad 4 miliardy ludzi). Szacunki Banku Światowego wskazują, że do 2050 roku odsetek ten wzrośnie do około 70 proc. (blisko 7 na 10 osób), odpowiadając w przybliżeniu 6-7 miliardów ludzi.

PAP

oprac. PR

47539.jpg

Zrównoważony rozwój – „walka z rakiem”, którym jest... człowiek

Słyszymy i czytamy o nim często. Zajmują się nim najważniejsi przywódcy polityczni świata. Mówią o nim duchowni, a nawet papież Franciszek. Jednak dziwi fakt, że mało kto rozumie jego naturę. Tymczasem – jak się wyraził jeden z polskich uczonych – jest to koncepcja „prawdopodobnie bardziej niebezpieczna niż wszystkie poprzednie aberracje intelektualne ludzkości&rdqu...Czytaj dalej

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: