Belgia w kleszczach gangów narkotykowych. Policja musiała otoczyć dom wicepremiera i ministra sprawiedliwości

8538249102_8987ab038c_c-e1670478342634.jpg
Belgijska policja, zdjęcie ilustracyjne / Flickr / Max Mayorov

Policja otoczyła w środę wieczorem szczelnym kordonem dom belgijskiego wicepremiera i ministra sprawiedliwości Vincenta Van Quickenborne'a z powodu „poważnego zagrożenia” ze strony handlarzy narkotyków – informują media.

Policja odmawia udzielania jakichkolwiek komentarzy, podobnie jak i prokuratura. - Ze względu na dobro śledztwa nie będziemy udzielać żadnych informacji – powiedział „HLN” Eric Van Der Sypt rzecznik prokuratury federalnej.

Źródła telewizji VTM Nieuws oraz dziennika „Het Laatste Nieuws” potwierdzają, że zagrożenie pochodzi ze środowisk handlarzy narkotyków i jest na tyle poważne, by otoczyć szczelnym policyjnym kordonem dom polityka w Kortrijk na północy Belgii i zamknąć okoliczne ulice dojazdowe.

Media przypominają, że we wrześniu aresztowano czterech Holendrów, którzy planowali porwanie Vincenta Van Quickenborne'a. Wcześniej, w samochodzie zaparkowanym przed jego domem znaleziono karabiny maszynowe, taśmy samoprzylepne i materiały wybuchowe.

49-letni Van Quickenborne jest członkiem partii Flamandzcy Liberałowie i Demokraci (Open VLD), od 2020 roku pełni funkcję wicepremiera i ministra sprawiedliwości. Jest też burmistrzem Kortrijk.

Francuski dziennik „Le Monde” pisał niedawno, że Belgia może się stać „narko-państwem”. Gazeta przypomniała o morderstwach, porwaniach i groźbach, które są w tym kraju konsekwencją walk rywalizujących ze sobą przestępców narkotykowych. Brytyjski tygodnik „The Economist” wskazuje natomiast, że Belgia już ma reputację europejskiego centrum handlu kokainą.

Źródło: PAP / Andrzej Pawluszek

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: