"Bezprzykładna reakcja" na testy jądrowe. Japonia, USA i Korea Płd. uzgodniły plan działań wobec reżimu Kim Dzong Una

atom.jpg
pixabay.com

Korea Południowa poinformowała w środę, że uzgodniła ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią, że wznowienie prób jądrowych przez Koreę Północną będzie musiało spotkać się z "bezprzykładną” reakcją - podała agencja Reuters.

Według Reutersa Waszyngton i jego sojusznicy uważają, że Korea Północna może wznowić testy broni atomowej po raz pierwszy od 2017 roku, ale eksperci twierdzą, że istnieje niewiele dobrych opcji, aby zapobiec lub zareagować na taki ruch.

Wiceminister spraw zagranicznych Korei Południowej Cho Hyun-dong omawiał tę kwestię w Tokio ze swoim japońskim odpowiednikiem Takeo Morim i zastępcą sekretarza stanu USA Wendy Sherman. "Zgodziliśmy się, że bezprzykładna skala reakcji będzie konieczna, jeśli Korea Północna przeprowadzi siódmą próbę nuklearną” – powiedział Cho na wspólnej konferencji prasowej.

Zróbmy to razem!

Z kolei Sherman wezwała Koreę Północną do "powstrzymania się od dalszych prowokacji", nazywając je "lekkomyślnymi i głęboko destabilizującymi region". "Wszystko, co się tutaj dzieje ...ma wpływ na bezpieczeństwo całego świata” – powiedziała.

"Naprawdę mamy nadzieję, że wszyscy członkowie Rady Bezpieczeństwa zrozumieją, iż każde użycie broni jądrowej zmieni świat w niewiarygodny sposób" - podkreśliła.

Mori dodał, że Stany Zjednoczone, Korea Południowa i Japonia zobowiązały się do "dalszego wzmocnienia zdolności odstraszania i reagowania" oraz trójstronnej współpracy w zakresie bezpieczeństwa.

Jednocześnie w Waszyngtonie rzecznik Departamentu Stanu USA Vedant Patel powtórzył, że wznowienie przez Koreę Płn. testów nuklearnych byłoby "poważną akcją eskalacji", która "poważnie zagroziłaby stabilności regionalnej". Nie określił jednak, jakie środki mogą podjąć Stany Zjednoczone i ich sojusznicy w odpowiedzi na ewentualną próbę nuklearną Pjongjangu.

Patel zaznaczył jedynie, że "nadal mamy do dyspozycji narzędzia, aby pociągnąć KRLD do odpowiedzialności". Odniósł się do jednostronnych sankcji USA w odpowiedzi na tegoroczne wystrzelenie rakiet przez Koreę Północną, a także wspólnych ćwiczeń wojskowych z Japonią i Koreą Południową, w których po raz pierwszy od 2017 r. uczestniczył amerykański lotniskowiec.

Z kolei sekretarz stanu USA Antony Blinken zaznaczył w wypowiedzi dla Bloomberga, że Waszyngton i jego sojusznicy pracują nad wzmocnieniem swojej obrony i będą współpracować z krajami, w tym z ONZ, aby "wywrzeć odpowiednią presję na Koreę Północną".

Zapytany o komentarz po spotkaniu w Tokio rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Wang Wenbin wezwał wszystkie kraje do rozważenia "pierwotnych przyczyn długotrwałego impasu" w sprawie programów zbrojeniowych Korei Północnej i podjęcia kroków w celu zwiększenia wzajemnego zaufania i rozwiązania problemów.

Działania USA przeciwko Rosji za jej inwazję na Ukrainę i rosnące napięcia w relacjach Zachodu z Chinami pozwoliły przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Unowi na rozwijanie swojego arsenału jądrowego bez obaw o nowe sankcje Rady Bezpieczeństwa ONZ. Moskwa i Pekin, które mają w Radzie prawo weta, raczej nie poparłyby obecnie jakichkolwiek dodatkowych sankcji przeciwko Pjongjangowi – oceniła agencja Bloomberga. (PAP)

bolszewizm.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Bolszewicy kontratakują! Czerwona „dżuma” wiecznie żywa

Bolszewizm można uznać za rodzaj choroby. Tak twierdził Józef Mackiewicz, który polemizował z przekonaniem, że bolszewizm wyrasta z nędzy i rozpaczy. W Korei Południowej na przykład komuniści „rodzili się” jako zjawisko naukowe na uniwersytetach, gdzie raczej uczęszczała dobrze sytuowana młodzież. Natomiast żyjący w ciężkich warunkach południowokoreańscy chłopi bez wahania wydawali miejscowej poli...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: