Biskup, który brał udział w... teleturnieju. Czyli Fulton Sheen w programie „What's My Line?”

21 października 1956 r. w popularnym teleturnieju „What’s My Line?” pojawił się nietypowy „tajemniczy gość”. Był nim cieszący się już wówczas dużą popularnością bp Fulton Sheen. Jego pojawienie się wywołało ogromny aplauz publiczności, a czteroosobowy panel dość szybko odgadł, z kim ma do czynienia.
„What’s My Line?” to popularny teleturniej emitowany w amerykańskiej telewizji w latach 1950–1975. W programie występowały osoby wykonujące nietypowe zawody, a zadaniem czteroosobowego panelu było odgadnięcie profesji gościa. Paneliści zadawali mu pytania, na które można było odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Za każdą negatywną odpowiedź uczestnik otrzymywał 5 dolarów. Gra kończyła się w momencie odgadnięcia jego zawodu lub po uzyskaniu 10 odpowiedzi „nie”. Oznaczało to, że uczestnik mógł wygrać maksymalnie 50 dolarów – kwotę raczej symboliczną.
Oprócz standardowych uczestników w każdym odcinku teleturnieju pojawiał się jeden „tajemniczy gość”. Była to osoba powszechnie znana, dlatego w tej rundzie, choć publiczność wiedziała, o kogo chodzi, paneliści musieli założyć opaski na oczy.
21 października 1956 r. „tajemniczym gościem” był cieszący się już wówczas dużą popularnością bp Fulton Sheen. Jego pojawienie się wywołało ogromny aplauz publiczności, co zwróciło uwagę panelistów, którzy nie mogli go zobaczyć. Jeden z nich, Bennett Cerf, jeszcze z opaską na oczach, zauważył, że była to jedna z najgłośniejszych reakcji publiczności, jakie pamiętał z programu.
Paneliści rozpoczęli zadawanie pytań, ale biskup utrudniał im zadanie... odpowiadając po francusku. Zapewne nie chciał, by rozpoznali go po charakterystycznym głosie, który wówczas miliony Amerykanów znały już z telewizji. Być może chciał też w ten sposób nieco zmylić panelistów.
Ci jednak dość szybko zorientowali się, z kim mają do czynienia. Szczególnie znaczące okazały się dwie odpowiedzi twierdzące bp. Sheena: na pytanie „Czy pracuje pan dla organizacji non-profit?” oraz „Czy jest pan widywany w telewizji co tydzień?”. W tym momencie panelistka Arlene Francis zaczęła kojarzyć fakty. Po chwili zadała ostatnie pytanie: „Czy jest pan osobą duchowną?”. Użyte przez nią słowo religious można jednak rozumieć również jako „religijny” czy „osoba religijna”. Bp Sheen wykorzystał tę dwuznaczność i z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru odparł po francusku: „Mam nadzieję”. To wystarczyło. Bennett Cerf nie zadał kolejnego pytania, lecz od razu odgadł, że tajemniczym gościem był bp Sheen.
W rundzie padły zaledwie dwie odpowiedzi przeczące, a zatem hierarcha miał otrzymać nagrodę w wysokości 10 dolarów. Prowadzący program John Daly zdecydował jednak o podniesieniu jego wygranej do maksymalnej wysokości 50 dolarów. Kiedy bp Sheen poprosił o przekazanie tej kwoty na rzecz prowadzonych przez Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary kolonii dla osób chorych na trąd, Daly odpowiedział: „Tak zrobimy i dołożymy do tego trochę więcej”.
Źródło: YouTube
AF





