Arcybiskup Sheen o demonach. Bp Rob Mutsaerts komentuje

74003.jpg
Abp Fulton J. Sheen

„O demonach” tak naprawdę nie jest książką o niezwykłych zjawiskach nadprzyrodzonych. Jest to książka o ludzkim odrzuceniu bycia stworzonym - pisze holenderski biskup Rob Mutsaerts. 

Bp Robert Mutsaerts opisuje książkę „O demonach”, którą zredagował ks. Dave Tomaszycki na podstawie pism abp. Fultona Sheena (ang. „On the Demonic”).

„O demonach” nie jest w ścisłym sensie książką ks. Dave’a Tomaszyckiego, ale dziełem Fulotna J. Sheena, przez księdza skompilowanym i zredagowanym. Tomaszycki przez lata przeglądał archiwa Sheena: jego przemówienia, artykuły i niepublikowane teksty, a następnie zrekonstruował na tej podstawie dzieło, niemal w całości posługując się własnymi słowami Sheena. Zainteresowanie Sheena tematem demonów jest niezwykle rzeczowe. Diabeł nie interesuje go jako ciekawostka, ale jako rzeczywistość. Stara się on zrozumieć, jaki wpływ ma zło na prawdę, wolność, człowieczeństwo, a ostatecznie na relację między człowiekiem a Bogiem. To sprawia, że „O demonach” jest o wiele ciekawsza niż zwykła książka o tej kwestii. W gruncie rzeczy jest to książka o współczesnym człowieku.

Diabelska karykatura

Zróbmy to razem!

U Sheena diabeł nie jest twórcą alternatywnego świata, ale raczej karykatury świata Bożego. Bierze dobro i je wypacza. Miłość staje się pożądaniem. Wolność staje się samowolą. Równość staje się jednolitością. Autorytet staje się władzą. Seksualność staje się konsumpcją. Religia staje się ideologią. Nawet współczucie może zostać oderwane od prawdy. To jedna z głównych tezy tej książki: to, co demoniczne, rzadko ukazuje się jako jawne zło. Często prezentuje się jako wypaczone dobro. Dobro zostaje odwrócone, zepsute.

Dlatego właśnie Sheen poświęca tak wiele uwagi kuszeniu Jezusa na pustyni. Nie postrzega tych wydarzeń jako ograniczonych do początku publicznej działalności Jezusa. Jego zdaniem kuszenie Jezusa na pustyni ukazuje cały program sił demonicznych. Diabeł za każdym razem oferuje Chrystusowi chrześcijaństwo bez krzyża. Zamień kamienie w chleb. Skocz ze świątyni i poprzez spektakularny cud udowodnij, kim jesteś. Oddaj mi cześć, a otrzymasz królestwa świata. Innymi słowy: daj ludziom dobrobyt bez nawrócenia, cuda bez wiary i władzę bez ofiary. Ewangelia głosi, że zbawienie przychodzi poprzez prawdę, nawrócenie, ofiarę i miłość. Pokusa mówi: można się bez tego obejść.

Według Sheena, każda próba uatrakcyjnienia chrześcijaństwa poprzez usunięcie z niego krzyża ma w sobie coś z tego pierwotnego kuszenia. Kościół, który pragnie Chrystusa bez Golgoty, miłosierdzia bez prawdy, zmartwychwstania bez Wielkiego Piątku i bycia uczniem bez samozaparcia, ostatecznie nie ma do zaoferowania nic więcej niż religijny sentymentalizm.

Nagość, przemoc i schizofrenia

W ocenie Sheena kultura może przybrać demoniczne cechy, gdy systematycznie wypacza to, co ludzkie. Dlatego w książce „O demonach” autor omawia trzy charakterystyczne zjawiska, które uważa za oznaki demonicznego wpływu: 1. obsesję na punkcie nagości; 2. przemoc; 3. to, co nazywa„schizofreniczną mentalnością”.

1. Pod pojęciem obsesji na punkcie nagości Sheen rozumie coś więcej niż tylko nieprzyzwoitość. Nagość symbolizuje dla niego zanik wstydu. Ciało ludzkie nie jest już postrzegane jako coś, co stanowi część godności osoby, lecz staje się przedmiotem, który można oglądać, którym można handlować i który można konsumować. Kultura może nieustannie mówić o autonomii cielesnej, a jednocześnie coraz silniej komercjalizować ciało. Może obiecywać wyzwolenie seksualne, a jednocześnie oddzielać seksualność od wierności, małżeństwa, płodności i odpowiedzialności. Sheen nie widziałby w tym wyzwolenia, lecz rozdrobnienie. Ciało zostaje oddzielone od osoby. Seks zostaje oddzielony od miłości. Miłość zostaje oddzielona od poświęcenia. I ostatecznie wolność zostaje oddzielona od prawdy.

2. Jeśli chodzi o drugą kwestię – przemoc – Sheen nie ma na myśli wyłącznie przestępczości czy wojny. Jego zdaniem przemoc powstaje wtedy, gdy człowiek przestaje postrzegać drugiego człowieka jako osobę. Gdy Bóg znika z obrazu, ostatecznie znika również najgłębszy fundament godności ludzkiej. Człowiek jest wtedy łatwiej sprowadzany do roli jednostki ekonomicznej, organizmu biologicznego, orientacji seksualnej, członka klasy społecznej lub przedstawiciela rasy. XX wiek dostarczył Sheenowi obfitego materiału do tej analizy: komunizm, narodowy socjalizm, wojny światowe i państwa totalitarne. Jednak jego myśl sięga dalej. Gdy tylko ludzie zaczynają przedkładać kategorie nad osoby, pojawia się możliwość dehumanizacji. (C.S. Lewis pisał o tym już wcześniej w swojej książce „The Abolition of Man”). Inny nie jest już wtedy kimś, kogo należy kochać lub przekonać, ale kimś, kto stoi na drodze. Dlatego Sheen dostrzega wewnętrzny związek między kłamstwem a przemocą. Kto nie jest już w stanie przekonać rzeczywistości, ten ostatecznie próbuje ją wymusić przemocą.

3. Sheen używa terminu „schizofreniczna mentalność” nie tyle jako diagnozy psychiatrycznej, co jako metafory kulturowej. Według Sheena współczesny człowiek popada w wewnętrzny rozdźwięk. Pragnie wolności bez odpowiedzialności; seksualności bez konsekwencji; praw bez obowiązków; dobrobytu bez poświęceń; moralności bez obiektywnej prawdy oraz chrześcijaństwa bez krzyża. Powstaje z tego osobliwa sytuacja duchowa. Człowiek pragnie jednocześnie dwóch sprzecznych rzeczy i odmawia przyznania, że ze sobą kolidują. Chce być całkowicie autonomiczny, a jednocześnie oczekuje, że inni zaakceptują jego wybory. Twierdzi, że prawda jest względna, ale wydaje osądy moralne z absolutną pewnością. Zaprzecza obiektywnej naturze ludzkiej, ale nieustannie powołuje się na godność człowieka. Sheen dostrzega w tym coś demonicznego, ponieważ zgodnie z Pismem Świętym diabeł od początku jest tym, który rozdziela – diabolos. To, co demoniczne, wywołuje nie tylko spory między ludźmi; dzieli też samego człowieka w jego wnętrzu.

Chrześcijaństwo bez Chrystusa

Znaczna część książki poświęcona jest Antychrystowi i czasom ostatecznym. Antychryst nie pojawi się jako ktoś, kto otwarcie powie: „Jestem przeciw Chrystusowi”. To byłoby zbyt proste. Siły demoniczne nieustannie naśladują. Dlatego zło będzie się ukazywać w języku dobra. Będzie mówić o pokoju, humanitaryzmie, braterstwie, a może nawet o religii – ale usunie z tego Chrystusa. To jest najważniejsze ostrzeżenie Sheena. Ostatecznym kuszeniem świata chrześcijańskiego niekoniecznie będzie ateizm. Może to być również chrześcijaństwo bez Chrystusa. Religia braterstwa bez Ojca. Moralność bez prawdy. Pokój bez nawrócenia. Królestwo bez Króla.

Jedną z największych zalet Sheena jako apologety jest to, że rozumie on, iż ludzie praktycznie nigdy nie wybierają zła tylko dlatego, że jest ono złem. Wybieramy zło, ponieważ kryje się w nim coś dobrego. Nikt nie pragnie uzależnienia jako takiego; pragnie się przyjemności. Nikt nie pragnie kłamstwa dla samego kłamstwa; pragnie się korzyści, reputacji lub ochrony. Nikt nie pragnie tyranii jako takiej; pragnie się porządku, bezpieczeństwa lub równości. Dlatego, według Sheena, szatan zawsze potrzebuje prawdy. Nie dlatego, że kocha prawdę, ale dlatego, że kłamstwo staje się wiarygodne tylko wtedy, gdy zawiera wystarczającą ilość prawdy. Banknot jest fałszowany, ponieważ prawdziwe banknoty mają wartość. Nikt nie fałszuje banknotu o nominale 12 euro, ponieważ nie istnieje prawdziwy banknot o tym nominale. Tak samo działa zło. Naśladuje to, co jest naprawdę cenne. Dlatego tak ważne jest rozeznanie. Chrześcijańska walka nie polega wyłącznie na wyborze między czymś, co jest ewidentnie dobre, a czymś, co jest ewidentnie złe. Często wybór dotyczy wyboru między dobrem a czymś, co wydaje się dobre.

Trzy wielkie bronie

W ten sposób dochodzimy do najbardziej zaskakującej części książki. Po obszernym omówieniu zła, Sheen nie przedstawia skomplikowanych technik walki duchowej. Wraca natomiast do sedna wiary chrześcijańskiej. Trzy wielkie bronie, o których wspomina, to: imię Jezusa, krew Chrystusa i Maryja.

Następnie pojawiają się rozdziały poświęcone krzyżowi oraz „Świętej Godzinie” – godzinie adoracji, którą sam Sheen praktykował codziennie przez dziesiątki lat. Dzięki temu książka zyskuje właściwą perspektywę. Główną postacią w „O demonach” nie jest szatan. Jest nią Chrystus.

W ten sposób okazuje się, że „O demonach” tak naprawdę nie jest książką o niezwykłych zjawiskach nadprzyrodzonych. Jest to książka o ludzkiej odmowie bycia stworzeniem – wystarczy pomyśleć o odmowie Adama i Ewy. Szatan potrafi zachować chrześcijańskie słowa, zmieniając ich znaczenie: miłosierdzie bez nawrócenia; miłość bliźniego bez prawdy. Zbawienie bez krzyża. Nie są to po prostu pomyłki. Dla Sheena należą one do fundamentalnego wzorca duchowego: chce się zachować owoce chrześcijaństwa po odcięciu jego korzeni. Ale ścięte kwiaty kiedyś zwiędną.

Jego przesłanie jest niemal klasycznie benedyktyńskie: trwaj blisko Chrystusa, żyj sakramentalnie, módl się, czcij Eucharystię, weź na siebie krzyż, nie bój się ofiar i zaufaj Maryi. Dlatego rozważania Sheena na temat tego, co demoniczne, kończą się tam, gdzie kończą się wszystkie jego rozważania: przy krzyżu i Eucharystii.

Bp Rob Mutsaerts

Źródło: Parse Peppers

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: