"Błogosławienie par LGBT to dopiero początek". Włoska dziennikarka o planach Franciszka

33231251391_ace24bfc49_c-e1629897898631-1.jpg
Papież Franciszek / Źródło: Flickr / Mazur/catholicnews.org.uk

Błogosławieństwa dla par homoseksualnych autoryzowane przez Fiducia supplicans to dopiero początek podróży - pisze włoska dziennikarka Luisella Scrosati. Na to, jak można wykorzystać deklarację doktrynalną Franciszka i Fernándeza wskazuje o. James Martin SJ, który nie zasypia gruszek w popiele i aktywnie działa na polu promocji idei ruchu LGBT.

Scrosati przypomina, że Fiducia supplicans to niewątpliwie dziecko samego papieża - to właśnie on zainicjował proces udzielenia zgody na błogosławienie par jednopłciowych, kiedy w odpowiedzi na dubia pięciu kardynałów wskazał na możliwość "rozróżniania" pomiędzy normalnym małżeństwem i błogosławieniem w kościele takiego związku - a "innym rodzajem" błogosławienia pary nieregularnej albo homoseksualnej.

W tygodniach po publikacji Fiducia supplicans mieliśmy do czynienia z prawdziwą ofensywą zapewnień, że chodzi nie o błogosławienie związku czy par, ale tylko osób, które prezentują się jako para. "To część koniecznego pozornego odwrotu" - pisze Scrosati. Dziennikarka nie ma wątpliwości, że cały proces jest zamierzony; chodzi tu po prostu o utrzymanie w ryzach masowej opozycji, zwłaszcza biskupów z Afryki.
Scrosati zwraca następnie uwagę na wizytę o. Jamesa Martina u biskupów irlandzkich. Jezuita był 2 lutego gościem sanktuarium Maryjnego w Konock, gdzie spotkała się cała Konferencja Episkopatu Irlandii. Martin opowiadał o posłudze "tym, którzy są na marginesie" i środowiskom LGBTQ. Ważną częścią jego wystąpienia było omówienie skutków duszpasterskich Fiducia supplicans.

W tym samym okresie James Martin SJ na platformie X.com bronił... homoseksualnego pseudo-małżeństwa. W USA rozgorzała dyskusja o działaniu Pete'a Buttigiega, sekretarza transportu w rządzie USA, który odbył podróż służbową w towarzystwie swojego homoseksualnego partnera, tzw. męża. Jezuita przekonywał, że nie powinno się tego krytykować, bo Buttigieg jest "legalnie zamężny, tak jak wszyscy inni", zarówno "w oczach państwa jak i swojego kościoła". Buttigieg jest członkiem tzw. "Kościoła" episkopalnego, chociaż został ochrzczony w Kościele katolickim.

Działalność Martina, sądzi Scrosati, ma wskazywać, w jakim kierunku z woli samego Franciszka ma iść Kościół katolicki. W końcu Franciszek nie robi nic, by przeszkodzić Martinowi w jego aktywności; wprost przeciwnie, otwarcie ją wspiera.

Scrosati nie ma wątpliwości, że Franciszek pójdzie dalej. Przecież to najpierw w Amoris laetitia z 2016 roku papież wprowadził ideę "stopniowej realizacji" ideału małżeństwa, tak, że "inne formy związków" mogą realizować ten ideał "częściowo i analogicznie". Wydawało się wówczas, że chodzi tutaj o nieregularne związki heteroseksualne. Cóż, bynajmniej; w odpowiedzi na dubia oraz Fiducia supplicans okazało się, że dotyczy to także homoseksualizmu. Rewolucyjna praca trwa cały czas. "Gdy tylko zamach stanu w postaci Fiducia supplicans zostanie przetrawiony, kolejnym krokiem będzie homoseksualne małżeństwo - o ile tylko odróżni się je teoretycznie i rytualnie od małżeństwa sakramentalnego" - sądzi Scrosati.

Źródło: lanuovabq.it

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: