Bluźnierstwo w Sienie. Matka Boża przedstawiona jako transpłciowiec

Skandal w Sienie. To piękne i pełne katolickich tradycji toskańskie miasto stało się areną bluźnierstwa wymierzonego w Matkę Bożą.
W Sienie każdego roku odbywa się dwukrotnie słynne Palio - wyścig konny, organizowany ku czci Matki Bożej. Występują w nim reprezentanci poszczególnych dzielnic miasta; z racji na wyjątkową barwność zawodów, rzecz przyciąga dużą uwagę nie tylko samych Sieneńczyków, ale również Włochów z innych regionów kraju, a dziś również turystów z całego świata.
Zwycięska drużyna otrzymuje sztandar z wizerunkiem Maryi, który przygotowywany jest na nowo każdego roku przez artystów; zlecenie wychodzi od władz miejskich.
W tym roku na sztandarze doszło do bluźnierstwa w duchu ideologii transgender. Matka Boża została ukazana z twarzą i dłońmi mężczyzny. Niektórzy twierdzą, że nie jest tak źle, bo to tylko zmaskulinizowana kobieta - ale przeczy temu sama twórczyni sztandaru, Teodora Axente. Kobieta powiedziała włoskim mediom, że celowo unikała jednoznacznego zaprezentowania Maryi jako kobiety. Wybrała postać bardziej męską, by wskazać na androgyniczność - niepewność co do płci Matki Bożej miałaby tworzyć wrażenie... uniwersalności.
#Palio di #Siena, come è stata raffigurata la Madonna: polemica sul drappellonehttps://t.co/G11LobTOPr
— IL TEMPO (@tempoweb) August 16, 2026
Co najgorsze, władze archidiecezji Sieny nie zdecydowały się na potępienie bluźnierstwa. Wprost przeciwnie; ich przedstawiciel ogłosił na oficjalnej stronie internetowej, że androgyniczny wizerunek Matki Bożej "jest wolny od języka prowokacji", a artystka, która go wykonała, wywodzi się z szacownej szkoły, więc nie ma o czym mówić...
Kapłan stwierdził też, że sztandar nie jest przecież "świętym obrazem", ale po prostu "modlitwą skierowaną do Maryi". Problem w tym, że sztandar będzie wystawiony obok ołtarza w kościele albo kaplicy, która jest właściwą dla drużyny zwycięskiej. Innymi słowy, bluźnierczy wizerunek Maryi stanie się wizualnym elementem celebrowanej tam liturgii...
Jak to możliwe, że włoscy duchowni nie widzą problemu w bluźnierczym przedstawieniu Matki Bożej? Niestety, nie jest to odosobniony przypadek. Portal PCh24.pl opisywał w 2024 roku skandaliczną historię z Carpi nieopodal Bolonii, gdzie zaprezentowano w muzeum diecezjalnym obraz prezentujący homoseksualne wykorzystanie Zbawiciela zdjętego z krzyża. Arcybiskup Erio Castellucci bronił obrazu, mówiąc, że problem mają tylko ci, którzy patrzą na niego nieczystymi oczyma...
Źródła: La Nuova Bussola Quotidiana, Arcidiocesi Siena
Pach







