Booster to za mało. Prezes Pfizera rekomenduje przyjmowanie zastrzyków... przez całe życie?

25000994467_025134f7b4_c-e1642965618153.jpg
Albert Bourla, prezes Pfizera / Źródło: Flickr / World Economic Forum

Najnowsza wypowiedź prezesa firmy Pfizer pokazuje, że przemysł farmaceutyczny idzie coraz dalej w propagowaniu masowego – i rozciągniętego w czasie – stosowania preparatów reklamowanych jako szczepionki przeciw COVID-19.

Kontrowersyjna i niepokojąca wypowiedź Alberta Bourli, który kieruje koncernem Pfizer, pojawiła się w sobotę na antenie izraelskiej telewizji N12 News. Przedstawił on swoją wizję dalszego „wyszczepiania” ludzkości, które miałoby odbywać się już nie w ramach tzw. dawek przypominających, ale... „regularnie”.

- Jest to pożądany scenariusz – mam nadzieję, że uda nam się dojść do momentu, w którym będziemy mogli szczepić się regularnie, raz w roku – powiedział Bourla.

Prezes Pfizera wyjaśnił, że byłaby to sytuacja „idealna”, powołując się przy tym na „zdrowie publiczne”. - W przypadku podawania preparatu raz w roku, łatwiej będzie do tego przekonać ludzi, łatwiej będzie to też zapamiętać. Z punktu widzenia zdrowia publicznego jest to naprawdę idealna sytuacja – podkreślił.

Preparaty Pfizera są promowane jako skuteczne narzędzie w „walce z pandemią”, pomimo że ich status pozostaje wciąż eksperymentalny. CEO koncernu, rekomendując ich „regularne” aplikowane, nie doprecyzował ile miałoby to potrwać. Czy bezzasadne będzie przypuszczenie, że w intencji Alberta Bourli zastrzyki miałyby „zostać z nami” na wiele lat, a może nawet całe życie?

Źródło: businessinsider.com.pl

FO

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: