Bp Athanasius Schneider: Bractwo Kapłańskie św. Piusa X wyświadcza Kościołowi wielką przysługę

schneider_wywiad.jpg

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X wyświadcza wielką przysługę całemu Kościołowi – pisze biskup pomocniczy kazachskiej Astany, Athanasius Schneider.

Biskup Atanazy Schneider wypowiedział się na temat Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X pierwszy raz po konsekracjach biskupich, których udzielono w Écône 1 lipca tego roku. W artykule opublikowanym przez Dianę Montagnę stwierdził, że Bractwo wyświadcza Kościołowi wielką przysługę, a jego nieposłuszeństwa w kwestii święceń nie należy oceniać zbyt surowo. Ważniejsza w Kościele jest wierność wobec niezmiennej doktryny.

Hierarcha porównał sytuację Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X do wydarzeń z IV wieku, kiedy Kościół zmagał się z herezją arianizmu. Według niektórych źródeł historycznych w 357 roku papież Liberiusz ekskomunikował św. Atanazego, który nie chciał pozostawać w jedności z heretyckimi biskupami. Atanazy wybierał pomiędzy kanoniczną podległością papieżowi a wiernością ortodoksji. Historia przyznała mu rację - został świętym i Doktorem Kościoła. „Konsekracje biskupie przeprowadzone w Écône przez Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X (FSSPX) 1 lipca 2026 r. są również przykładem tego rzadkiego dylematu: konieczności wyboru między zachowaniem jednoznacznej integralności wiary katolickiej, tak jak była ona nauczana przez Magisterium na przestrzeni wieków, a uzyskaniem kanonicznego uznania przez papieża” - stwierdził biskup.

Zróbmy to razem!

Następnie hierarcha zwrócił uwagę na problem legalizmu oraz papalizmu.

„W ciągu minionych stuleci w Kościele pojawiły się dwa niezdrowe zjawiska, które doprowadziły do zawężonego postrzegania rzeczywistości: tendencja do traktowania aspektu prawnego jako czegoś niemal absolutnego, czyli legalizm; oraz tendencja do absolutyzowania osoby papieża i posłuszeństwa wobec niego, czyli papalizm. Legalizm, a więc sztywne trzymanie się litery prawa, oraz papalizm, czyli bezwarunkowe i niemal absolutne posłuszeństwo papieżowi, zaczęły być stawiane wyżej niż konieczność zachowania jednoznaczności w wierze i liturgii. Tymczasem podczas każdego wielkiego kryzysu doktrynalnego w historii Kościoła żelazną zasadą było unikanie wszelkiej dwuznaczności doktrynalnej, czego przykładem jest papież Honoriusz I. Jego doktrynalnie dwuznaczne listy, wydane w ramach jego zwyczajnego Magisterium, zostały stanowczo potępione przez późniejszych papieży oraz przez trzy sobory ekumeniczne, mimo prób podejmowanych przez jego drugiego następcę, papieża Jana IV, zmierzających do zastosowania swego rodzaju hermeneutyki ciągłości” – zaznaczył.

W ocenie biskupa mogą być takie sytuacje, w których trzeba opowiedzieć się przeciw wymogom prawa stanowionego, celem zachowania wierności wobec prawa Bożego. 

„Należy również odróżnić prawo pozytywne — to znaczy prawa dyscyplinarne ustanowione przez ludzką władzę Kościoła — od Prawa Bożego, czyli prawd wiary objawionych przez Boga. Nikt nie może zaprzeczać Prawu Bożemu i jednocześnie pozostać katolikiem. W naprawdę nadzwyczajnych i rzadkich okolicznościach katolik może jednak być zobowiązany w sumieniu do postąpienia wbrew prawu pozytywnemu, właśnie po to, aby pozostać bezkompromisowo wiernym Prawu Bożemu" - stwierdził biskup.

Jak wskazał, konsekracji biskupich wbrew woli papieża nie należy uważać za czyn zły sam w sobie.

„To samo odnosi się do pojęcia pozostawania „w komunii” z papieżem. Przez bardzo długi okres święcenia biskupie odbywały się bez bezpośredniego udziału papieża, a poszczególne Kościoły i biskupi wyrażali swoją komunię z nim na różne sposoby. Dopiero w późniejszym okresie historii Kościoła papieże zaczęli wymagać, aby każda konsekracja biskupia odbywała się na podstawie papieskiego mandatu. Jednak nawet po wprowadzeniu tej praktyki prawo kanoniczne nie traktowało nielegalnych konsekracji biskupich — to znaczy dokonywanych wbrew woli papieża — jako wykroczeń przeciwko jedności Kościoła, jako aktów z natury schizmatyckich ani jako czynów wewnętrznie złych. Również obecnie obowiązujący Kodeks Prawa Kanonicznego zalicza nielegalne konsekracje biskupie do przestępstw związanych ze sprawowaniem sakramentów lub klasyfikuje je jako akty uzurpacji urzędu” – napisał.

Biskup stwierdził też, że Bractwo Kapłańskie św. Piusa X pełni w Kościele bardzo ważną rolę.

„FSSPX jest praktycznie jedyną wspólnotą w dzisiejszym Kościele, która otwarcie zwraca uwagę na widoczne niejednoznaczności doktrynalne w niektórych wypowiedziach soborowych oraz w rycie Nowej Mszy, domagając się ich jednoznacznego wyjaśnienia, a w razie konieczności nawet korekty, zgodnie z niezmiennym Magisterium Kościoła. „Hermeneutyka ciągłości” czy też „reformy w ciągłości” — podejście samo w sobie zasadne i pomocne — może również stać się swego rodzaju „kaftanem bezpieczeństwa”, który jedynie kosmetycznie przykrywa rany spowodowane przez niejednoznaczności i zamęt doktrynalny oraz liturgiczny. W praktyce Stolica Apostolska domaga się swoistego rozumowania kolistego: wszystko jest w porządku, pod warunkiem że podejmie się dostatecznie intensywny wysiłek intelektualny” – zaznaczył.

„W istocie, poprzez swoje niestrudzone naleganie na jasność w kwestiach doktryny i liturgii, FSSPX wyświadcza wielką przysługę całemu Kościołowi — przysługę o znaczeniu historycznym. Gdyby Stolica Apostolska potraktowała poważnie stanowisko FSSPX — a ponadto uznała obiektywne niejednoznaczności występujące w niektórych wypowiedziach Soboru Watykańskiego II oraz w rycie Nowej Mszy — oznaczałoby to początek końca modernistycznego projektu w Kościele, który tak naprawdę rozpoczął się ponad sto lat temu” – dodał.

„Bóg w swojej Opatrzności pisze prosto nawet po liniach, które z czysto prawnego punktu widzenia wydają się krzywe” - stwierdził na koniec. „Radujmy się pośród utrapień i mówmy: Wierzę w niezniszczalność Kościoła i papiestwa oraz wierzę, że Stolica Apostolska pewnego dnia na nowo zajaśnieje przed całym światem jako Katedra Prawdy” - podsumował. 

Źródło: dianemontagna.substack.com

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: