Burmistrzowie „demokracji walczącej”. Globalna koalicja staje się coraz szersza

forum-0488354786.jpg
Tak w 2019 roku powstał Pakt Wolnych Miast Fot.: TAMAS KASZAS / Reuters / Forum

Kolejni włodarze dziesięciu miast amerykańskich włączyło się w środkowoeuropejską koalicję na rzecz demokracji – Pakt Wolnych Miast powstały w 2019 r. Skupia on burmistrzów i prezydentów miast, którzy propagują homoseksualną agendę i tak zwaną demokrację walczącą (militant democcracy). Sojusz zaczął się od zawarcia Paktu Wolnych Miast między innymi przez Rafała Trzaskowskiego z włodarzami Bratysławy, Pragi i Budapesztu.

12 maja br. podczas dorocznego szczytu Paktu Wolnych Miast, globalnej sieci burmistrzów i prezydentów „oddanych obronie wartości demokratycznych, praw obywatelskich, praworządności i jakości życia”, który „odegrał znaczącą rolę w walce z rosnącym autorytaryzmem w Europie”, dołączy 10 amerykańskich miast.

Włodarze miast, wchodzących w skład Paktu, zobowiązują się do regularnej komunikacji, wymiany doświadczeń i koordynacji wspólnych stanowisk. Ustalają agendę, definiując problemy, z którymi trzeba się zmierzyć, powołują zespoły zadaniowe i wzajemnie się wspierają w realizacji wyznaczonych celów, skupiając się przede wszystkim na zwalczaniu autorytarnych rządów, promocji aborcji i uroszczeń subkultury LGBT+ oraz agendy klimatycznej.

Zróbmy to razem!

Miasta związane sojuszem przedstawiają się jako bastiony wolności i demokracji.

Aby wesprzeć ekspansję miast tworzących Pakt Wolnych Miast, amerykańska organizacja non-profit Alliance for Local Leaders International (ALLIES) została oficjalnie wyznaczona na Strategicznego Partnera Paktu. ALLIES ma doradzać i wspierać rozwój Paktu. Chodzi o pozyskanie nowych miast do koalicji.

Pakt Wolnych Miast powstał w 2019 roku, by przeciwdziałać rosnącemu autorytaryzmowi i w celu ochrony demokracji oraz wspólnych, postępowych wartości. Zainicjowało go czterech burmistrzów i prezydentów: Bratysławy, Budapesztu, Pragi i Warszawy.

W ramach akcji obrony demokracji, burmistrz Gergely Karácsony zmienił nazwę Parady Równości w Budapeszcie, sprzeciwiając się ogólnokrajowemu zakazowi zgromadzeń LGBTQ+ wprowadzonemu przez byłego premiera Viktora Orbana. Burmistrz Michelle Wu z kolei z Bostonu zeznawała przed Kongresem w obronie społeczności imigrantów, przeciwstawiając się polityce Donalda Trumpa. Burmistrz Jacob Frey zakazał wykorzystywania nieruchomości miejskich jako miejsc postojowych dla federalnej agencji ICE, tworząc centra wsparcia dla imigrantów w Minneapolis.

Krótko mówiąc burmistrzowie skupieni w Pakcie Wolnych Miast sypią piasek w tryby polityki konserwatywnej realizowanej przez władzę centralną.

Włączenie do Paktu dziesięciu burmistrzów USA z prominentnych miast ma stanowić „ważny kamień milowy w ewolucji Paktu w globalną sieć i wysyła silny sygnał sprzeciwu wobec nieliberalnych trendów demokratycznych oraz centralizacji, a w niektórych przypadkach nadużywania władzy”, sugeruje prnewswire.com. W 2021 r. do Paktu dołączyło Los Angeles.

Nowi członkowie to: włodarze Beaverton w Oregonie, Bostonu w Massachusetts, Chicago w Illinois, Cincinnati w Ohio, Cleveland również z tego samego stanu, Montgomery z Alabamy, Oklahoma City z Oklahomy, San Antonio z Teksasu, San Diego z Kalifornii i Seattle z Waszyngtonu.

- Dołączenie tych wspaniałych amerykańskich miast wnosi istotną, pragmatyczną perspektywę do naszych wspólnych globalnych wyzwań – uznała ambasador Nina Hachigian, założycielka i dyrektor generalna ALLIES.

- Burmistrzowie na całym świecie znajdują się na pierwszej linii frontu najpilniejszych problemów, od obrony instytucji demokratycznych na poziomie lokalnym po rozwiązywanie złożonych potrzeb infrastrukturalnych. Ich praktyczne doświadczenie w osiąganiu namacalnych rezultatów będzie nieocenionym atutem dla tej koalicji – dodała.

Do Paktu założonego przez Bratysławę, Budapeszt, Pragę i Warszawę należą: Amsterdam, Barcelona, ​​Kijów, Londyn i Paryż, a także około 35 innych miast.

Pakt – poza walką z autorytaryzmem – promuje agendę klimatyczną i różne działania amoralne pod pretekstem wspierania inkluzywności i zwalczania dyskryminacji.

Sojusz na rzecz Międzynarodowych Liderów Lokalnych (ALLIES), który wesprze Pakt łączy zaś lokalnych liderów z partnerami z całego świata w celu wymiany pomysłów, rozwiązań i solidarności. Umożliwia burmistrzom, prezydentom i gubernatorom współpracę transgraniczną w zakresie polityki klimatycznej, sztucznej inteligencji i przeciwstawiania się ograniczaniu autonomii miast.

Ambicje ALLIES wykraczają znacznie poza kwestie lokalnej polityki. Sojusz brał udział między innymi w rozmowach na temat bezpieczeństwa globalnego podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Sojuszowi przewodzi ambasador (w stanie spoczynku) Nina Hachigian, która była w latach 2022-2025 pierwszą Specjalną Przedstawicielką Stanów Zjednoczonych ds. Dyplomacji Miast i Stanów w Departamencie Stanu USA. Stworzyła ogromne zaplecze, które docierało do ponad 5500 liderów lokalnych w Stanach Zjednoczonych, odpowiadając na tysiące zapytań i organizując dziesiątki spotkań informacyjnych na tematy od strategii bezpośrednich inwestycji zagranicznych po najlepsze praktyki w kontaktach z chińskimi urzędnikami.

W latach 2017-2022 ambasador Hachigian pełniła funkcję pierwszej zastępczyni burmistrza ds. międzynarodowych miasta Los Angeles. Kierowała przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich w 2028 roku; była gospodarzem Szczytu Ameryk; planowała misje handlowe i stworzyła bezpłatny program podróży edukacyjnych dla studentów szkół wyższych z ubogich rodzin.

Wcześniej pełniła funkcję drugiego ambasadora USA przy Stowarzyszeniu Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).

ALLIES przedstawia się jako „bezstronna organizacja non-profit wspierająca lokalnych i stanowych liderów poprzez globalną współpracę i praktyczne wskazówki”.

Portal Just Security sugeruje, że obecnie polityka w wielu państwach na świecie znacznie się zmieniła, w tym także w Stanach Zjednoczonych i już nie można liczyć na przestrzeganie podstawowych wartości demokratycznych przez władzę centralną oraz na jej ścisłą współpracę z władzami lokalnymi.

Nie są przestrzegane podstawowe zasady kontroli i równowagi, nie jest szanowana praworządność, niezależność prokuratorów federalnych, nie odbywa się normalny przepływ funduszy do samorządów na mieszkalnictwo, edukację i infrastrukturę itd.

„Podobnie było na Węgrzech przez większość ostatnich dwóch dekad. Tam, podczas 16-letnich rządów nieliberalnego autokraty Viktora Orbána, lokalni przywódcy byli strażnikami wolności. Orbán, ostatecznie pokonany w zeszłym miesiącu przez opozycję pod przewodnictwem Petera Magyara, bezlitośnie i nieustannie atakował miasta, wyczerpując ich zasoby i nastawiając je przeciwko obszarom wiejskim, aby zyskać przychylność swojego elektoratu. Większość burmistrzów nie podzielała jego programu dla Węgier – promowali oni wolności obywatelskie i chronili prawa społeczności narażonych na wykluczenie. Wielu lokalnych liderów na Węgrzech każdego dnia stosowało mechanizmy i normy demokratycznego rządzenia i praworządności, dbając o transparentność działań rządu, zwalczając korupcję, oferując wiarygodne informacje (czasami za pośrednictwem wiadomości na publicznych śmietnikach, ponieważ był to jedyny kanał komunikacji, jaki im pozostał po przejęciu kontroli nad niezależnymi mediami). I dostarczali mieszkańcom podstawowych rzeczy, których potrzebują i pragną, najlepiej jak potrafili, przy coraz mniejszych nakładach finansowych” – czytamy na stronie portalu.

Podaje się przykład burmistrza Budapesztu Gergely'ego Karascony'ego, który dbał o dobrze opłacanych młodych urzędników, regularnie przeprowadzał sondaże wśród mieszkańców, wykorzystując sądy do obrony przed niesprawiedliwymi podatkami, które rząd Orbána chciał nałożyć na gminy, chroniąc subkulturę mniejszości seksualnych i przede wszystkim mobilizując masy przeciwko Orbánowi. Udało się zburzyć „aurę niezwyciężoności” wokół Orbána i jego partii. Przed wyborami węgierscy burmistrzowie zażądali przywrócenia im funkcji miejskich przejętych przez rząd centralny, sygnalizując w ten sposób swoje poparcie dla zmian.

W USA burmistrzowie uchodzą za najbardziej zaufanych liderów politycznych, którzy także przeciwstawiają się zdecydowanie włazy centralnej. Przykładem jest burmistrz Bostonu Michelle Wu, która podczas przesłuchania w kongresie oskarżyła rząd federalny o sianie strachu i nieufności z powodu polityki  migracyjnej. Burmistrz Minneapolis, Jacob Frey, wraz z mieszkańcami Minnesoty, przeprowadził zakrojoną na szeroką skalę operację mającą na celu ochronę swoich wyborców-imigrantów i protestujących przed działaniami agentów federalnych ICE, zakazując im wykorzystywania terenów miejskich do przeprowadzania operacji.

Wielu amerykańskich burmistrzów ma sprzeciwiać się „po cichu lub głośno” „najgorszym nadużyciom władzy federalnej, udostępniając przestrzeń miejską organizatorom protestów i wyśmiewając federalne działania egzekucyjne”.

Jednocześnie ci włodarze mają bronić demokracji i wprowadzać do niej innowacje.

Burmistrzowie koordynują działania ponad granicami państwowymi, dzielą się najlepszymi praktykami na całym świecie w kwestii wdrażania niepopularnych programów agendy klimatycznej, szerzenia aborcji, agendy homoseksualnej itp.

Uznaje się, że jeśli rzeczywiście chce się wprowadzić kluczowe zmiany, dokonać faktycznej transformacji społecznej i politycznej, to bardzo dużo do zrobienia w tym zakresie mają władze lokalne.

Źródło: prnewswire.com, justsecurity.org, allies.net

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: