Cała prawda o Żydach. Ks. Chrostowski, Lisicki, ks. Rakocy. Chmielewski omawia

800x460.jpg

Kliknij TUTAJ i pobierz najnowszy numer „Kwartalnika PCh24.pl” pt. Syjonizm katolicki? Kościół w cieniu Gwiazdy Dawida

kwartalnik_5_baner-portal(2)

Do czego Izrael potrzebuje Kościoła katolickiego? Chodzi o zupełnie konkretne, polityczne cele. Szczegóły ujawnia najnowszy numer kwartalnika PCh24, o którym w programie "Na Straży" opowiadał Paweł Chmielewski.

Ukazał się właśnie nowy numer kwartalnika PCh24 pod redakcją Łukasza Karpiela. Tym razem jest poświęcony niezwykle gorącemu zagadnieniu. „Katolicki syjonizm. Kościół w cieniu gwiazdy Dawida” – to temat numeru, a w środku szereg merytorycznych tekstów.

Zróbmy to razem!

O zawartości kwartalnika mówił w programie „Na Straży” red. Paweł Chmielewski. Autor napisał do kwartalnika tekst, ale przeprowadził też obszerną rozmowę z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim i Pawłem Lisickim, wybitnymi znawcami tematyki relacji Kościoła i judaizmu.

W programie „Na Straży” Chmielewski podkreślił, że rozmowa ks. Waldemara Chrostowskiego i Pawła Lisickiego znakomicie podkreśla ściśle polityczny wymiar problematyki tych relacji. Autor przytoczył kilka cytatów, które pokazują tę kwestię w kontekście dyplomatycznym.

„Aktualnie mamy do czynienia z nowością, której nie doświadczały wcześniejsze pokolenia chrześcijan. Od maja 1948 roku nasze kontakty z Żydami i judaizmem mają zupełnie inny charakter. Od utworzenia państwa Izrael do ogłoszenia deklaracji „Nostra aetate” upłynęło siedemnaście lat. Żydzi byli wówczas zainteresowani uprawomocnieniem przez Kościół istnienia ich państwa i po prostu potrzebowali Kościoła. W kolejnych latach państwo Izrael wzrastało w siłę i nabierało pewności siebie, lecz wciąż miało pewne oczekiwania względem Kościoła” – mówił ks. Chrostowski.

„Przełomem stało się nawiązanie stosunków dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej z Izraelem, które miało miejsce 30 grudnia 1993 roku. Była to decyzja Jana Pawła II, nie istniały bowiem żadne formalne przesłanki dla nawiązania takich relacji. Normalnie rzecz biorąc, powinno zostać spełnionych kilka warunków, a mianowicie posiadanie przez państwo ustalonych i międzynarodowo przyjętych granic terytorialnych, pokojowe relacje z sąsiadami, respektowanie mniejszości etnicznych i religijnych oraz zapewnienie praw należnych chrześcijanom. Wszystko to zostało pominięte, a po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych Kościół został wmanipulowany w te realia polityczne, które ustala i realizuje państwo Izrael” – tłumaczył kapłan.

Wreszcie pokazał, do czego dziś potrzebny jest Kościół Izraelowi.

„Po roku 2000 zaczął się nowy okres, który trwa do dzisiaj. Państwo Izrael uważa, że stoi tak silnie na własnych nogach, że nie potrzebuje już Kościoła. Jeżeli interesuje się kontaktami i spotkaniami, to tylko po to, by uwiarygodnić czy usprawiedliwić swoje poczynania. Do tego potrzebny jest Izraelowi chrześcijański syjonizm. Lecz w ten sposób teologia chrześcijańska ulega ideologizacji i staje się narzędziem polityki” – powiedział.

Paweł Chmielewski stwierdził, że w tym kontekście zapytał Pawła Lisickiego o rolę Mosadu. Redaktor odpowiedział wprost:

„Trudno uwierzyć, by Mosad nie interesował się kwestią nawiązania relacji dyplomatycznych Izraela z Watykanem. To nie jest zarzut: od tego są przecież służby specjalne. Izraelowi bardzo zależało na uznaniu Stolicy Apostolskiej, a to ze względu na jej autorytet. Tak jak w latach 60. środowiska żydowskie uważały, że potrzebny jest dokument kościelny odżegnujący się od wcześniejszej nauki i potępiający antysemityzm, tak w latach 80. i 90. zależało im na uznaniu państwa Izrael” – stwierdził.

Następnie Paweł Lisicki przytoczył niezwykle ciekawą historię dotyczącą negocjacji Watykanu z Izraelem w latach 90. Chodzi o księdza, który miał podwójną tożsamość – uważał się za Żyda wiernego państwu Izrael…

„Główne negocjacje z Izraelem prowadził w 1993 roku z ramienia Stolicy Apostolskiej ksiądz David Maria Jaeger. W 2011 roku udzielił wywiadu izraelskiemu dziennikowi „Haaretz”, gdzie przedstawił się jako żydowski patriota i radykalny syjonista. Jak mówił, całe jego życie to służba Izraelowi. Dziennikarz zadał mu pytanie, jak godzi tę misję z byciem księdzem. Jaeger odparł, że jest księdzem w takim samym stopniu, w jakim swoje funkcje wypełniają Żydzi pracujący w UNESCO albo w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. To szokujące stwierdzenia. Jeżeli to właśnie ks. Jaegerowi powierzono kwestie negocjacji z Izraelem, to trudno się dziwić, że przebiegały tak, a nie inaczej – na przykład, że nie zagwarantowano w wystarczającym stopniu bezpieczeństwa Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej” – opowiedział Paweł Lisicki.

Ks. prof. Waldemar Chrostowski, podkreślił Paweł Chmielewski, potwierdził takie działania Izraela wspominając… własne doświadczenia. Mówił, jak sam był nagabywany przez stronę żydowską, by stać się dla niej wygodnym narzędziem…

„Mam w tej kwestii osobiste doświadczenia. W lecie 1989 roku byłem rzecznikiem seminarium naukowego, które w Chicago zorganizowała Konferencja Episkopatu Polski we współpracy ze Spertus College of Judaica. W tamtym okresie w Ameryce – a później w Polsce, gdy należałem do Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, szybko afiliowanej do Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów, byłem kilkukrotnie namawiany, żeby sprzyjać dyplomatycznemu uznaniu państwa Izrael przez Watykan. Uważano, że skoro Polak jest papieżem, to każdy jego rodak, mniej czy bardziej „wpływowy”, może być w tym dziele pomocny” – powiedział kapłan.

Paweł Chmielewski w dalszej części programu zwrócił też uwagę na fundamentalnie ważny tekst ks. prof. Waldemara Rakocego, który pisał o korzeniach chrześcijańskiego syjonizmu. Autor zwracał uwagę między innymi na poważne teologiczne sprzeczności, które są zawarte w tej ideologii.

Autor pisał również o politycznych odniesieniach: „Najważniejszym elementem syjonizmu chrześcijańskiego jest literalna interpretacja tekstów prorockich Starego Testamentu. Zwolennicy tego nurtu uważają, że obietnice dotyczące ziemi Izraela należy rozumieć dosłownie i historycznie, a nie symbolicznie czy duchowo. Proroctwa o zgromadzeniu Izraela z narodów świata są interpretowane jako zapowiedź współczesnego powrotu Żydów do Palestyny. Odbudowa państwa Izrael stanowi więc nie tylko wydarzenie polityczne, lecz także akt religijny i element Bożego planu. Takie podejście prowadzi do przekonania, że współczesne wydarzenia na Bliskim Wschodzie mają znaczenie eschatologiczne (wcześniej zapowiadane w obliczu końca dziejów). Konflikty zbrojne, decyzje polityczne czy zmiany granic są interpretowane jako wypełnianie się biblijnych proroctw i zapowiedź ostatecznej realizacji historii zbawienia, która się domyka”.

Co jeszcze zarzuca syjonizmowi ks. Waldemar Rakocy, co jeszcze mówią ks. Waldemar Chrostowski i Paweł Lisicki – o tym więcej w programie Pawła Chmielewskiego „Na Straży”, a nade wszystko w Kwartalniku PCh24 „Katolicki syjonizm. Kościół w cieniu gwiazdy Dawida”.

CAŁĄ ROZMOWĘ PRZECZYTASZ TYLKO W 5 NUMERZE KWARTALANIKA PCH24.PL

Kliknij TUTAJ i pobierz najnowszy numer „Kwartalnika PCh24.pl” pt. Syjonizm katolicki? Kościół w cieniu Gwiazdy Dawida

kwartalnik_5_ilu-portal

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: