Chciały „uratować” zwierzęta, mogły doprowadzić do katastrofy. Homary z restauracji trafiły do morza

Dwie amerykańskie turystki przebywające na wakacjach w Pompejach, wykupiły wszystkie homary w jednej z restauracji, a następnie wypuściły zwierzęta do morza. Kobiety zostały ukarane wysoką grzywną za zaburzenie naturalnego ekosystemu. Jak przekonywały „jeżeli zwierzęta pożyją kilka lat więcej”, było warto.
Za całą akcję były odpowiedzialne dwie turystki z Teksasu - matka i córka. Kiedy w jednej z restauracji zobaczyły pływające w akwarium homary, postanowiły wykupić wszystkie sztuki i kazały przetransportować ładunek w kierunku najbliższej plaży. Będąc na miejscu, kobiety wpuściły zwierzęta do morza.
Całość turystki udokumentowały w mediach społecznościowych, gdzie podziękowały restauratorom za pomoc. Napisały między innymi: „Dziękujemy, że nam na to pozwoliliście. Nawet jeśli homary pożyją choćby kilka dni dłużej, było warto”.
Okazuje się jednak, że kobiety w przypływie bambinistycznej euforii mogły wyrządzić sporą krzywdę lokalnej faunie. Jak się okazuje, homary podawane we włoskich restauracjach są niemal zawsze gatunkami inwazyjnymi i stają się zagrożeniem w związku z ryzykiem przenoszenia groźnych chorób. Mogą też zniszczyć lokalny ekosystem.
Z menu restauracji w Pompejach wynika, że w jej akwarium znajdowały się okazy z gatunku homar kanadyjski oraz homar niebieski, czyli europejski. W takim przypadku czyn kobiet może zostać uznany za przestępstwo przeciwko bioróżnorodności. Za czyn ten grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, lub grzywny w wysokości od 10 tys. do 150 tys. euro.
Źródło: interia.pl
PR








