Przyszły rok w Europie będzie należał do prawicy? Kontrrewolucja może rozpocząć się w Hiszpanii

Jeżeli wierzyć sondażom, kandydaci prawicy lub prawicowe partie polityczne mają największe szanse na zwycięstwa w wyborach we Francji, Włoszech, Polsce i Hiszpanii. Fala europejskiej „kontrrewolucji” może rozpocząć się na Półwyspie Iberyjskim, gdzie do wyborów może dojść już wiosną przyszłego roku.
Premier Pedro Sanchez zapowiedział, że jeżeli parlament nie uchwali budżetu na 2027 r., trzeba będzie rozpisać wcześniejsze wybory. Hiszpanie mogą zatem pójść do urn już w lutym lub marcu.
Ze 147 deputowanymi w 350-osobowym parlamencie, jego koalicja nie ma większości. Musi bazować na mniejszych partiach regionalnych (głównie katalońskich i baskijskich). Tymczasem jedna z nich, Nacjonalistyczna Partia Basków (5 deputowanych), zażądała od premiera uchwalenia budżetu. Mnogość afer korupcyjnych, jakie dotykają rządzącą lewicową PSOE, powoduje, że Baskowie dystansują się od Sáncheza.
W przypadku wcześniejszych wyborów, największe szanse na zwycięstwo sondaże dają centro-prawicowej Partii Ludowej (PP) oraz unio-sceptycznej i narodowej Vox. W przypadku zwycięstwa, po raz pierwszy od śmierci Franco w 1975 r. do władzy w Madrycie powróciłaby prawica. Badanie instytutu Gesop z lipca br. pokazało, że obie partie razem bez trudu uzyskałyby więc większość w parlamencie, która wynosi 176 deputowanych.
Źródło: rp.pl
PR







