Co naprawdę kryje się w ustawie o cenzurze internetu?

cenzura-Gawkowski-Kierwinski-Tusk_02.jpg

Rząd Donalda Tuska przekonuje, że chodzi o „walkę z dezinformacją” i „bezpieczeństwo w sieci”. Tymczasem w rzeczywistości nowe przepisy mogą otworzyć drogę do usuwania treści niewygodnych dla władzy i ograniczenia wolności słowa. Oto, co naprawdę kryje się w ustawie o cenzurze internetu.

 

Oficjalna nazwa projektu brzmi niewinnie: Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną i niektórych innych ustaw. Jej głównym celem ma być wdrożenie unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Jednak – jak wskazują eksperci – wiele zapisów daje władzy niebezpieczne narzędzia kontroli nad przestrzenią cyfrową.

Zróbmy to razem!

Pod hasłem „walki z dezinformacją” rząd chce wprowadzić mechanizmy, które umożliwią usuwanie treści bez wyroku sądu. Wystarczy decyzja administracyjna lub zgłoszenie „zaufanego podmiotu”, by materiał zniknął z sieci. Co więcej, użytkownik ma zaledwie 48 godzin, by się odwołać. W praktyce – to fikcja proceduralna.

Ustawa daje też szerokie kompetencje państwowym organom, które będą mogły nakładać wysokie kary na platformy za brak reakcji na zgłoszenia. To oznacza, że portale społecznościowe same będą usuwać niewygodne treści, zanim ktokolwiek zdąży je zweryfikować.

Kolejnym problemem jest niejasna definicja tzw. treści nielegalnych i dezinformacji. W projekcie nie wiadomo, kto dokładnie i według jakich kryteriów będzie decydował, co jest „prawdą”, a co „fałszem”. W efekcie rząd zyskuje narzędzie do selekcji informacji – z pozoru neutralne, w praktyce groźne dla pluralizmu.

Wreszcie, ustawa ma wejść w życie zaledwie 30 dni po ogłoszeniu, co oznacza brak realnych konsultacji społecznych i opinii środowisk eksperckich. Dla wielu komentatorów to sygnał, że rząd chce przeforsować kontrowersyjne przepisy po cichu.

Jak podkreślają krytycy, projekt nie chroni obywatela przed manipulacją – raczej chroni władzę przed obywatelami. To nie jest walka z dezinformacją, ale z wolnością myślenia.

 

cenzura-internet-Nawrocki-sejm.jpg
Oprac. PCh24.pl

Tusk chce cenzurować internet. Prezydent Nawrocki wzywa do sprzeciwu

23 września Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw. To odniesienie do groźnego unijnego rozporządzenia –Aktu o usługach cyfrowych (DSA). De facto celem jest usankcjonowanie „postępowej” cenzury w sieci i ułatwienie ingerencji władz unijnych w walkę polityczną o najwyższe państwowe urzędy. Rządowy projekt wpłynął ...Czytaj dalej

wielki-brat-czuwa.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

10 zagrożeń dla wolności internetu. Tusk wprowadza cyfrową cenzurę

Czy Polacy stracą prawo do swobodnego wyrażania opinii w sieci? Rząd Donalda Tuska forsuje ustawę o usługach elektronicznych, która – jak ostrzega prezydent Karol Nawrocki – może otworzyć drogę do nowej cenzury internetu. Oto 10 największych zagrożeń dla wolności słowa, jakie niosą te przepisy.Rząd Donalda Tuska przygotowuje zmiany w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną, które mają wdro...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: