Czy Polsce grozi wojna?! Ziemkiewicz i Lodowski komentują

Czy Polsce grozi wojna? O tym nieustannie mówią przedstawiciele rządu, w tym sam premier Donald Tusk. Możliwość konfrontacji Rosji z krajami NATO komentowali w programie Łukasza Karpiela „Prawy prosty” redaktorzy Rafał Ziemkiewicz i Miłosz Lodowski.
Jak podkreślił Rafał Ziemkiewicz, perspektywa ataku Rosji na państwa NATO zaczęła być „realnie traktowana” przez większość państw zachodnich. - Dotarło do nich, że Rosja ma swoją własną logikę. […] Bardzo niewczesnym pomysłem była amerykańska inicjatywa, żeby wysłać tam szefa CIA na rozmowy. Amerykanie sądzili, że wysyłają Putinowi taki przekaz: „słuchaj, wiemy, że zapędziłeś się w kozi róg i teraz my ci oferujemy z tego koziego rogu wyjście. Dogadajmy się”. Natomiast jak przyznał później sam inkryminowany szef CIA, rozmawiając z liczącą się amerykańską gazetą, że Rosjanie odebrali to opatrznie – jako sygnał słabości ze strony Stanów Zjednoczonych i zachętę do dalszego naciskania, bo Europa w końcu pęknie – powiedział.
- Gdyby ktoś nas zapytał – na przykład mojej babci – to od razu by im powiedziała, że tak to zostanie odebrane, bo oni nadają w rozmaitych kodach – wskazał.
Jak podkreślił Rafał Ziemkiewicz, Putin jest rzeczywiście w trudnej sytuacji, traci codziennie mnóstwo żołnierzy – ale w tym akurat wypadku rację miał Wołodymyr Zełeński, który mówił, że Putin nie może skończyć tej wojny. – Jak wróci mu milion żołnierzy ze świadomością, że to wszystko było bez sensu i przegrali tę wojnę… Zełeński używa argumentu o grupie Wagnera, że to było pięć tysięcy żołnierzy, którzy się zbuntowali. Jak przyjdzie milion, jak dowódcy wojskowi poczują krew i stwierdzą, że to jest czas, żeby wymienić kierownictwo… - wskazywał rozmówca programu Łukasza Karpiela.
- Racjonalna kalkulacja Rosjan – co nie znaczy, że mądra – jest taka, że skoro Ameryka pęka, to trzeba mocniej uderzyć w Zachód i nastraszyć go, żeby przestał wspierać Ukrainę. Jak przestanie wspierać, to będzie łatwiej z nią wygrać – wskazał.
Zdaniem Rafała Ziemkiewicza zagrożenie nie jest zatem wyimaginowane. Problem tylko w tym, jak działa polski premier. – Wszystko, co robi Donald Tusk, jest jakieś takie groteskowe. Opowiada, że Rosja nas zaraz zaatakuje i będzie w nas strzelać rakietami, w związku z czym my te rakiety oddajemy Ukrainie – te rakiety, które mogłyby pomóc w odparciu ataku. Opowiada, że zaraz będzie wojna i zajmuje się wybijaniem dziury w ścianie w Akademii Wymiarów Sprawiedliwości, instalowaniem przebierańców w Trybunale Konstytucyjnym, oskarżaniem prezydenta Nawrockiego, że chce oddać terytorium polskie, bo powiedział, że Polacy mogą stracić terytorium, a nie stracą duszy… […] Nie widać, żeby sam Tusk traktował poważnie to, co mówi – podkreślił.
Miłosz Lodowski zwrócił uwagę, że działania Donald Tuska wyglądają bardzo niepoważnie. Tymczasem „najgorsze, co może się zdarzyć, to jeżeli przestaniemy traktować poważne sygnały jako coś naprawdę ważnego”, zaznaczył. Zwrócił uwagę na sytuację w Lublinie, gdzie na skutek alertu RCB wyprowadzono dzieci do jakiegoś teoretycznego schronu, chociaż w tym samym czasie w innej części miasta odbywał się apel wojskowy z żołnierzami, którzy uczestniczyli w jakichś reprezentacyjnych raczej czynnościach. – W ten sposób nie buduje się autorytetu państwa ani też woli jego wspierania w obywatelach – powiedział. W jego ocenie trzeba zadać pytanie, czy Donald Tusk nie prowadzi z Polakami „wojny kognitywnej”.
- Jeśli popatrzymy na tę słabość wewnętrzną naszego państwa, to wygląda to jak zachęcanie kogoś do agresji czy agresywnych zachowań, po to, żeby zbudować jakiś pretekst. To są elementy, które z punktu widzenia strategicznego powinny spowodować, że obywatele są w stanie tak prowadzącego nawę państwową premiera w jakiś sposób odwołać - wskazał.
Miłosz Lodowski wskazywał też na konieczność budowania świadomości proobronnej obywateli. – Powinniśmy wziąć na barki cały system i sami od siebie więcej wymagać w tej przestrzeni: że strzelamy, zaznajamiamy się z bronią, zachęcamy żony do strzelania, że to zaczyna być też taki rodzinny styl życia.
Źródło: youtube






