Czy to koniec koszmaru chrześcijan w Nigerii? Trump wchodzi do gry

Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na cele islamistyczne w Nigerii, zabijając kilku terrorystów. Waszyngton mówi o konieczności obrony chrześcijan w tym kraju.
Nigeria od wielu lat zmaga się z plagą islamskiego terroryzmu. Muzułmanie mordują chrześcijan, zajmują ich ziemie, niszczą domy. Rząd nie potrafi sobie z tym poradzić, co wynika z jednej strony ze słabości państwa, z drugiej być może również z braku wystarczającej woli do konfrontacji z muzułmanami. Kraj jest podzielony: z grubsza rzecz biorąc, północna część Nigerii jest islamska, południowa chrześcijańska.
Kilka tygodni temu Stany Zjednoczone wskazywały, że mogą zdecydować się na interwencję militarną, jeżeli władze Nigerii nie przeprowadzą jakichś zdecydowanych działań przeciwko islamistom.
Do ataku doszło 26 grudnia. Prezydent Donald Trump poinformował, że przeprowadzono go na jego bezpośredni rozkaz. "Stany Zjednoczone przeprowadziły potężny i śmiercionośny atak przeciwko wstrętnym terrorystom z ISIS w północno-zachodniej Nigerii, o skali niewidzianej od wielu lat a nawet od stuleci. Już wcześniej ostrzegałem tych terrorystów, że jeżeli nie przestaną mordować chrześcijan, zapłacą piekielną cenę - i tak się właśnie stało" - napisał Trump.
https://twitter.com/DeptofWar/status/2004351717131903272
Polityk ostrzegł, że jeżeli islamiści nadal będą atakować chrześcijan, Stany Zjednoczone przeprowadzą kolejne uderzenia.
Według amerykańskiego dowództwa wojskowego w Afryce ataki na islamistów zostały przeprowadzone "we współpracy z władzami Nigerii".
Szef Departamentu Wojny USA Pete Hegseth ogłosił, że Ameryka przeprowadzi kolejne ataki, bo nie ma zgody na prześladowania chrześcijan.
O sytuacji chrześcijan w Nigerii rozmawialiśmy w PCh24 z Bartoszem Rutkowskim z Fundacji Orla Straż.
Źródło: Crux
Pach






