Daniel Obajtek: Orlen ma klucz do tego, by paliwa kosztowały o około 1,4 zł mniej

Diesel jest obecnie rekordowo drogi, benzyna również szybuje ku rekordom. Były prezes Orlenu uważa, że nie musi być aż tak źle, lecz problem w tym, że państwowy koncern nie chce skorzystać z narzędzia, który pozostaje w jego rękach.
Daniel Obajtek w rozmowie z portalem Do Rzeczy stwierdził, że za jego prezesury sytuacja była gorsza niż obecnie. - Mieliśmy wojnę na Ukrainie, a baryłka ropy kosztowała po 120 dolarów i utrzymywała się bardzo długo powyżej 100 dolarów. Obecnie baryłka ropy powyżej 100 dolarów utrzymuje się bardzo krótko. Był jeszcze jeden bardzo niekorzystny dla nas czynnik, czyli kurs dolara w stosunku do złotego. Mieliśmy kurs dolara po około 4,50 zł, w 2023 roku – uśredniając – to było 4,20 zł, a dziś kurs dolara to 3,70 zł – przekonywał.
Europoseł PiS ocenił, że „to, co dzisiaj ci panowie robią z cenami paliw, to nic innego, jak drenowanie portfeli Polaków”.
Wskazał przy tym, że „Orlen ma klucz do tego, żeby paliwa w Polsce kosztowały około 1,40 zł na każdym litrze mniej, bo może pomniejszyć sobie marżę rafineryjną”.
- Jako jedyna spółka ma taką marżę, z racji tego, że jaka jedyna spółka w Polsce ma rafinerię. Na marży rafineryjnej przy wysokiej cenie baryłki ropy, a niskim kursie dolara, wypracowuje się największe zyski. Więc Orlen może bez problemu stabilizować ceny paliw w Polsce – wyjaśnił.
Jak powiedział, od ceny 5,6 zł za litr państwo pobiera haracz w wysokości około 2,8 zł, natomiast przy cenie 9 zł kwota ta wzrasta aż do 4,6 zł.
- Więc to jest – z jednej strony – dojenie Polaków i ratowanie budżetu, a z drugiej strony – realizowanie potężnych zysków, by wypłacić po tym dywidendę, czyli udział zysków, który trafi do budżetu państwa – zaznaczył.
Źródło: dorzeczy.pl
FO







