Koncerny przerzucą koszta na obywateli. Prezydencki minister o nowym podatku

paliwa-pixa-AndrzejRembowski.jpg
Fot. Pixabay/Andrzej Rembowski

Rząd po raz kolejny podjął pracę nad dodatkowym podatkiem, jakim obłożone mają zostać przedsiębiorstwa paliwowe. Tymczasem, jak podkreślił prezydencki minister, koszty takie oznaczałyby po prostu wzrost cen dla obywateli.

Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego wejście w życie ustawy, która ma opodatkować nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych, spowoduje, że one przerzucą te koszty na innych.

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, który - mówił po posiedzeniu rzecznik rządu Adam Szłapka - jest tożsamy z ustawą, którą prezydent Karol Nawrocki skierował do TK. Z kolei wieczorem premier Donald Tusk w nagraniu zamieszczonym na platformie X ostrzegł, że zablokowanie ustawy uniemożliwi sfinansowanie programu tańszych paliw.

Zróbmy to razem!

Tusk zauważył, że sam Orlen w pierwszym półroczu odnotował prawie 16 mld zł zysku netto, 10 mld zł więcej niż rok wcześniej. - A mamy przecież inne koncerny. Jest Saudi Aramco, jest MOL, jest BP, jest Circle K. Oni wszyscy zarabiają na kryzysie paliwowym bardzo duże pieniądze, a my tracimy - mówił premier.

Jak powiedział, „jeśli prezydent znowu zablokuje tę ustawę, to nie będziemy mieli tych 4 mld”, które miałyby zostać przeznaczone na program tańszych paliw. - Więc chyba nie ma się nad czym zastanawiać. Prezydencie, podpisuj - zaapelował do Nawrockiego Tusk.

Wieczorem, w Polsat News szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, pytany o apel premiera, zauważył, że „nie wie, w jakiej formule ta ustawa będzie procedowana”. - Myślę, że pan premier, chyba zachęcony tym, co się dzieje wokół Zondacrypto, chcę iść „modus operandi” Zondacrypto i przedstawić tę samą ustawę, (...) którą prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując zarzuty natury konstytucyjnej - powiedział Bogucki.

Szef Kancelarii zauważył, że „jeżeli podniesie się podatki firmom – i tym wielkim, i mniejszym polskim firmom – to firmy przerzucą te koszty na innych”. - Jeżeli są jakieś kłopoty, to premier Tusk nie mówi, jak on je rozwiąże, tylko mówi tak, że jeżeli czegoś prezydent nie zrobi, będzie to jego wina. Ja bym oczekiwał, że to Donald Tusk, który mówił (w kampanii wyborczej - PAP), że on ma wszystkie instrumenty, wie o tym, bo był premierem, jak to zrobić, żeby paliwo było po 5,19 - mówił szef KPRP. - Dzisiaj nikt nie marzy, by (paliwo - PAP) było po 5,19 a po 6 złotych - dodał Bogucki.

Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Prezydent uzasadnił tę decyzję tym, że prawo miało wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Według niego oznaczało to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną.

W przyjętej wówczas ustawie stawka podatku również miała wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić miała nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej, liczonej tak samo, jak w nowym projekcie. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Zgodnie z poprawkami do ustawy zgłoszonymi w Senacie limit kwoty podatku do zapłacenia został ograniczony wysokością dochodu ustalonego do celów podatku dochodowego od osób fizycznych lub prawnych, lub też do zysku bilansowego w przypadku spółki jawnej.

(PAP)/oprac. FA

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: