Demonstracja w stolicy Ukrainy. Kilkaset osób domaga się dymisji mera Witalija Kliczki

Kilkaset osób demonstruje 17 października przed budynkiem Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej, domagając się dymisji mera stolicy Ukrainy Witalija Kliczki. Kilka dni temu pracę mera Kijowa skrytykował sam prezydent Wołodymyr Zełenski, zarzucając m.in., że władze miasta nie przygotowały Kijowa do zimy.
Protestujący trzymają kartonowe transparenty z napisami: „Kliczko składaj dymisję”, „Szklane przystanki nie ochronią przed rakietami i dronami”, „Już czas”, „Kijów nie jest gotowy nawet na jesień”, „Do kogo dzwonić, gdy mer kradnie pieniądze”, „Ruscy atakują, a wy dobijacie”, „Mamy dość”.
Jednocześnie wykrzykują hasła: „Dymisja”, „Kijów bez Kliczki!” i „Kliczko, twój czas minął”.
Zarzuty wobec Kliczki
W przedstawionym dzień przed protestem oświadczeniu organizatorzy zwrócili uwagę na utrzymujące się od lat nieprawidłowości w zarządzaniu Kijowem. Wskazali przede wszystkim na niewystarczające przygotowanie stolicy do funkcjonowania w warunkach wojennych: niedobór schronów mobilnych i stacjonarnych, brak zapasowych źródeł energii dla infrastruktury odpowiedzialnej za dostawy wody, ogrzewanie i kanalizację, a także nieudolne reagowanie na skutki zniszczeń oraz niewystarczającą pomoc dla osób poszkodowanych.
Protestujący zarzucili również Kliczce i jego ekipie korupcję, faworyzowanie interesów branży deweloperskiej i brak skutecznych działań na rzecz ochrony zabytkowej zabudowy. Zwrócili uwagę także na pogarszający się stan transportu publicznego oraz lekceważenie postulatów i opinii mieszkańców.
„Strategie populistyczne tworzy się bez zamiaru ich realizacji, decyzje są odkładane latami, a odpowiedzialność stale przerzucana na innych. Podział kompetencji między władze miejskie a administracje dzielnicowe nie usprawiedliwia braku rezultatów” – napisano.
Organizatorzy protestu przedstawili również możliwe scenariusze zakończenia urzędowania Witalija Kliczki. Według nich mer mógłby zrezygnować z funkcji, zostać odwołany w następstwie orzeczenia sądu lub wyborów, przekazać kompetencje administracji wojskowej bądź zdecydować się na dobrowolną służbę w armii.
Podczas demonstracji głos zabrał ukraiński weteran wojenny Ołeh Symoroz, który ostro ocenił dotychczasowe rządy mera. - Dwanaście i pół roku rządów Witalija Kliczki zapisało się w pamięci grabieżą gruntów, niszczeniem dziedzictwa kulturowego i całych parków, takich jak ekopark Osokorki, niszczony przez budowlaną mafię, której główną twarzą jest Witalij Kliczko – powiedział.
Symoroz zaznaczył, że w obecnej sytuacji szczególnie istotne jest rozwiązanie problemu niedostatecznej liczby mobilnych schronów w stolicy oraz zwiększenie wsparcia dla ukraińskiego wojska.
Aktywiści uczestniczący w zgromadzeniu zwrócili ponadto uwagę na wydatki miasta związane z kanałem telewizyjnym Kyjiw24, który jest powiązany z merem. Ich zdaniem część tych środków można byłoby przeznaczyć na budowę dodatkowych schronów mobilnych. Według przytoczonych przez nich informacji w Kijowie zainstalowano dotychczas tylko jeden taki obiekt uliczny, umożliwiający schronienie się podczas alarmu lotniczego i rosyjskiego ostrzału.
Krytyka od prezydenta Ukrainy
13 października prezydent Ukrainy wskazał na nieodpowiednie przygotowanie Kijowa do zimy. Stwierdził, że w prawie całym kraju przygotowania te są bardziej zaawansowane niż w stolicy. Poinformował, że rozpoczęły się konsultacje w sprawie pilnych działań w dziedzinie bezpieczeństwa i zarządzania, których celem jest poprawa sytuacji.
Witalij Kliczko odrzucił jednak oskarżenia. Stwierdził, że takimi zarzutami władza próbuje zniszczyć samorząd lokalny.
Trudna sytuacja w Kijowie
Tej jesieni rosyjskie ataki powodowały poważne zakłócenia w funkcjonowaniu transportu publicznego w Kijowie. Najtrudniejsza sytuacja miała miejsce 8 października, kiedy to ruch metra został wstrzymany z powodu spadku napięcia w sieci energetycznej.
Na początku miesiąca mer ogłosił, że miasto jest obecnie w ciężkiej sytuacji z powodu wzmożonych ataków rosyjskich. Do mieszkańców, którzy mają możliwość zatrzymania się u rodziny lub znajomych poza stolicą, zaapelował, aby rozważyli czasowy wyjazd z miasta.
Źródło: PAP
AF






