"Dla nas jest najważniejsze, abyśmy nie zostali wciągnięci do wojny". Krzysztof Bosak odpowiada merowi Lwowa

bosak-e1639483008427.png
fot. prtscr/youtube/ Onet News

Na miejscu ukraińskich polityków też bym chciał, żeby i polskie myśliwce latały nad Ukrainą i żeby Polska włączyła się do wojny. Problem w tym, że to nie jest w naszym interesie - przekonuje Krzysztof Bosak, komentując słowa mera Lwowa Andrija Sadowego, pragnącego, aby wojsko polskie zestrzeliło rosyjski pocisk, który naruszył naszą przestrzeń powietrzną. 

24 marca o godz. 4.23 doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez jedną z rakiet manewrujących sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Pocisk leciał nad polskim terytorium 39 sekund. Polskie dowództwo zapewnia, że lot był obserwowany i kontrolowany, natomiast ewentualne zestrzelenie pocisku nie stanowiło problemu technicznego. Decyzja taka niosłaby za sobą jednak szereg konsekwencji o charakterze międzynarodowym.

Do zestrzelenia pocisku zachęcał dzisiaj mer Lwowa, Andrij Sadowy. - Cały czas musimy rozumieć, że istnieje niebezpieczeństwo. Dzisiaj ludzie całą noc byli w schronach. Szkoda, że rakieta nie została zestrzelona, kiedy była w strefie NATO, wtedy u nas byłoby mniej pracy – skomentował. 

Na słowa mera Lwowa zareagował Krzysztof Bosak, który w poniedziałek rano gościł na antenie Radia Zet w programie Bogdana Rymanowskiego. - Pan mer Lwowa, zanim zacznie podpowiadać Polakom, co powinni robić, mógłby zacząć od przeproszenia za upamiętnienie kierujących ludobójstwem na Polakach i wycofania się z zapowiedzi odbudowania upamiętnienia miejsca - stwierdził.

- Jeśli chodzi o zaproszenie nas, byśmy zestrzeliwali rosyjskie rakiety, na miejscu ukraińskich polityków też bym chciał, żeby i polskie myśliwce latały nad Ukrainą i żeby Polska włączyła się do wojny. Problem w tym, że to nie jest w naszym interesie - dodał polityk.

Krzysztof Bosak podkreślił, że w interesie Polski jest, aby wojna Rosja-Ukraina pozostała ich wojną, a nie stała się również naszym konfliktem. - Optymalnym byłoby, żeby Rosja tę wojnę przegrała, a Ukraina pozostała państwem niezależnym, natomiast gdyby sprawy miały pójść źle - a nie idą w dobrą stronę, atmosfera optymizmu minęła już - tym bardziej istotne dla nas, byśmy nie byli wciągnięci w konflikt - ocenił współprzewodniczący Konfederacji.

Źródło: własne PCh24.pl / interia.pl
PR

Rakieta.jpg
Zdjęcie ilustracyjne fot. Pixabay

"Szkoda, że rakieta nie została zestrzelona w strefie NATO". Mer Lwowa o rosyjskim pocisku nad Polską

Cały czas musimy rozumieć, że istnieje niebezpieczeństwo. Dzisiaj ludzie całą noc byli w schronach. Szkoda, że rakieta nie została zestrzelona, kiedy była w strefie NATO, wtedy u nas byłoby mniej pracy - powiedział mer Lwowa Andrij Sadowy, komentując fakt naruszenia przez rosyjski pocisk polskiej przestrzeni powietrznej.- Oni dalej będą to robić. To jest ich strategia, żeby zlikwidować wszystkie ...Czytaj dalej

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: