Dlaczego Joseph Ratzinger pozostaje aktualny również dzisiaj?

Benedykt-3i-4u9-Wikipedia.jpg
Benedykt XVI / fot. H. Elvir Tabakovic, Can. Reg. / Propstei St. Michael, Paring / Wikimedia Commons

16 kwietnia 2027 r. Joseph Ratzinger, czyli papież Benedykt XVI, skończyłby 100 lat. Jest to okazja, by spojrzeć na dziedzictwo papieża z Niemiec świeżym okiem i poddać weryfikacji jego aktualność w obliczu nowych wyzwań stojących przed ludzkością. Portal Vatican News rozmawiał z prezesem watykańskiej Fundacji Josepha Ratzingera - Benedykta XVI, ks. prof. Roberto Regoli. Poniżej zamieszczamy fragmenty tego wywiadu.

Vatican News: Co zdaniem Księdza należy zapamiętać o papieżu Benedykcie, poza jego reputacją teologa?

Ks. prof. Roberto Regoli: Miał on zdolność bycia głębokim teologiem, a jednocześnie angażowania się w debaty kulturowe swoich czasów. W ostatnich dwóch stuleciach ryzyko związane z teologią polegało na wycofaniu się z dyskusji kulturowych. Ratzinger natomiast potrafił aktywnie angażować się w te debaty. Pomyślmy na przykład o kwestiach dotyczących Europy: czym jest Zachód? Jaki wkład wnoszą chrześcijaństwo i katolicyzm do debaty publicznej? Albo pomyślmy o jego wkładzie w antropologię.

Zróbmy to razem!

Szczególne wrażenie wywarło na mnie to, że pod koniec jego pontyfikatu nawet kręgi kulturowe o marksistowskim nastawieniu, zwłaszcza we Włoszech, zwróciły się do niego, gdy chodziło o zagrożenia, na jakie narażony jest człowiek w obliczu coraz potężniejszych możliwości technicznych wpływów. Chodziło o pytanie antropologiczne: kim jest człowiek? Co oznacza bycie człowiekiem?

A dziś dochodzą jeszcze kwestie transhumanizmu. Co stanowi o tożsamości mężczyzny i kobiety? Ratzinger bardzo dużo mówił na te tematy. Prowadził więc teologię, która nie była skierowana wyłącznie do wewnątrz, ale podejmowała wielkie debaty tamtych czasów. To przyczyniło się do tego, że jego obecność i dziedzictwo oddziałują daleko poza koniec jego pontyfikatu, a nawet po śmierci.

Gdyby miał Ksiądz wskazać jedną cechę, która szczególnie zapadła Księdzu w pamięć podczas spotkań z Ratzingerem, co by to było?

Cechą, która zawsze imponowała mi w jego ludzkim charakterze, była pokora. Był wielkim myślicielem, teologiem, papieżem i jedną z najbardziej wpływowych postaci XX i początku XXI wieku. Mimo to naprawdę interesował się swoim rozmówcą. Zawsze pytał mnie o moje badania i studia, szczerze i uczciwie, ponieważ naprawdę chciał zrozumieć i się uczyć. Był wielkim intelektualistą, a jednocześnie człowiekiem głębokiej pokory. Dlatego potrafił rozmawiać ze wszystkimi ludźmi.

Odnosi się wrażenie, że Ratzinger i jego teologia budzą dziś coraz większe zainteresowanie również wśród młodych ludzi. Dlaczego tak się dzieje?

To mnie bardzo fascynuje. Podczas moich podróży nieustannie spotykam młodych ludzi, którzy pytają mnie o Ratzingera. Odkąd zostałem prezesem fundacji, takich spotkań jest nawet coraz więcej. Ja również często zadawałem sobie to pytanie: dlaczego młody człowiek XXI wieku interesuje się Ratzingerem?

Po pierwsze dlatego, że tęsknota za duchowością staje się coraz większa. Po zsekularyzowanym Zachodzie powstaje niejako nowy zsekularyzowany Zachód, w którym duchowość znów zyskuje na znaczeniu, a wiele osób zwraca się ku doświadczeniu chrześcijańskiemu.

Ratzinger budzi zainteresowanie, ponieważ udziela odpowiedzi na pytania. Przez całe życie nie unikał trudnych kwestii. Zajmował jasne stanowisko, co spotykało się zarówno z aprobatą, jak i sprzeciwem. Ponadto Ratzinger potrafił komunikować się w prosty sposób. Podobnie jak ojcowie Kościoła potrafił wyrażać nawet złożone prawdy teologiczne w taki sposób, że stawały się one natychmiast zrozumiałe dla jego rozmówcy.

Dlatego dziś nie tylko studenci teologii sięgają po Ratzingera. Jego dzieło „Wprowadzenie do chrześcijaństwa” jest wykorzystywane na wielu kierunkach studiów i zostało przetłumaczone na kilkadziesiąt języków. Również studenci innych kierunków sięgają po jego dzieła, aby poszerzać swoją wiedzę duchową i teologiczną.

Możemy również zauważyć, że papież Leon XIV cytuje Benedykta z pewną naturalnością, a może nawet z duchową więzią. Gdzie dostrzega Ksiądz tę wspólną linię?

Moim zdaniem samo pytanie wskazuje już na ten wspólny motyw: przyjaźń w myśleniu. Jest to dla mnie kluczowe, ponieważ obaj mają wspólne źródło: św. Augustyna. Papież Leon jako syn Augustyna i papież Benedykt jako jego duchowy brat, w pewnym sensie jednocześnie syn i brat. Dlatego obaj dzielą to samo tło kulturowe i określony sposób podejścia do człowieka, teologii, a także polityki. W tym sensie istnieje wiele podobieństw.

Słyszy się, że być może, choć może jest jeszcze trochę za wcześnie, rozważa się wszczęcie procesu beatyfikacyjnego Benedykta XVI. Co może Ksiądz o tym powiedzieć?

To pytanie zadaje mi się bardzo często. Stwierdzam zatem, że wierny lud Boży zadaje je na wszystkich poziomach, od wiernych, przez duchownych, aż po biskupów. Zainteresowanie tym tematem jest powszechne. Jednak zgodnie z prawem kościelnym nie można podjąć żadnych działań przed upływem pięciu lat od śmierci. Do 31 grudnia 2027 r. nie są zatem spełnione kanoniczne warunki do wszczęcia procesu. Od 1 stycznia 2028 r. osoby zainteresowane będą mogły złożyć odpowiedni wniosek.

Jeśli chodzi o obecną sytuację, mogę powiedzieć, że do fundacji napłynęły już relacje o otrzymanych łaskach, które przypisuje się wstawiennictwu Ratzingera. Ponadto otrzymujemy coraz więcej próśb o wsparcie wszczęcia procesu beatyfikacyjnego. Jest to powszechne pragnienie. Ci, którzy chcą wziąć za to odpowiedzialność, będą musieli zająć się tym w odpowiednim czasie.

Źródło: KAI

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: