Duże sieci sklepów wycofują „Halloweenowy” asortyment. To odpowiedź na ataki młodzieży

W reakcji na serię krwawych ataków polskiej młodzieży w szkołach duże sieci handlowe zdecydowały się wycofać część produktów, sprzedawanych z okazji tzw. Halloween. W poprzednich latach z okazji pseudoświęta młodzi mogli zaopatrywać się m.in. w zabawki imitujące narzędzia zbrodni.
Decyzję o zdjęciu ze sklepowych półek produktów przypominających niebezpieczne narzędzia podjęły m.in. Biedronka oraz Smyk. Jak zaznaczyli przedstawiciele tych spółek w komunikatach, w obliczu zbrodni dokonanych przez młodzież „zabawa”, stawiająca w centrum przemoc, nie wydaje się odpowiedzialna.
Według portalu fakt.pl kluczowym czynnikiem, jaki przyczynił się do podjęcia podobnych kroków, był materiał przygotowany przez dziennikarzy Radia RDC, dokumentujący produkty możliwe do nabycia przez młodzież na „Halloweenowych” stoiskach w marketach. Wśród oferowanych zabawek nie brakowało plastikowych noży, sierpów, czy tasaków.
W obliczu ataków, dokonanych w ostatnim tygodniu w kilku szkołach w kraju, reporterzy wskazali, że produkty te budzą najgorsze skojarzenia. Pracownicy mediów poprosili więc sieci handlowe o komentarz w sprawie zabawek imitujących narzędzia zbrodni oraz deklarację, czy znikną one z oferty sieci handlowych.
Jak poinformował portal fakt.pl, Biedronka oraz Smyk pozytywnie odpowiedziały dziennikarzom, wskazując, że wycofają wybrane elementy „Halloweenowej” oferty ze sprzedaży.
„W związku z ostatnimi wydarzeniami oraz kierując się troską o dobro dzieci i młodzieży, podjęliśmy decyzję o wycofaniu wybranych produktów halloweenowych, które mogą budzić niezamierzone skojarzenia. Uznaliśmy, że w obecnych okolicznościach najważniejsze jest dostosowanie oferty do społecznego kontekstu i oczekiwań naszych klientów. Zależy nam, aby sezonowy asortyment sprzyjał przede wszystkim pozytywnym emocjom i wspólnej radosnej zabawie”, mówi komunikat Biedronki, skierowany do dziennikarzy RDC.pl.
Podobne zapewnienie przekazały redakcji władze sieci „Smyk”, wskazując, że zrezygnują z dystrybucji produktów takich jak zabawkowe noże czy tasaki oraz innych akcesoriów o drastycznym wydźwięku.
Jak podają media, także sieć sklepów „Dealz” ograniczy sprzedaż tego rodzaju gadżetów.
Do serii krwawych ataków doszło w zeszłym tygodniu kilku szkołach położonych w województwie mazowieckim, dokładnie w powiecie wyszkowskim, w Ostrołęce oraz w Warszawie.
źródła: fakt.pl, portalspozywczy.pl
FA





