Elon Musk: zapytałem o zagrożenia AI dla człowieka. Szef Google'a nazwał mnie "szowinistą gatunkowym"

W pewnym momencie zapytałem Larry'ego Page'a o bezpieczeństwo samej ludzkości, a on oskarżył mnie o...szowinizm gatunkowy (ang. speciesism - red.). Użył konkretnie tego słowa. Pomyślałem wtedy, "ok - jestem szowinistą gatunkowym...w takim razie kim Ty jesteś?". To była nasza ostatnia rozmowa - wspomina Elon Musk w rozmowie z Tuckerem Carlsonem, na temat zagrożeń sztucznej inteligencji.
- Rozmyślałem nad problemem sztucznej inteligencji już od czasów uczelnianych. To jedna z czterech, pięciu rzeczy, która radykalnie wpłynie na przyszłość. Najbardziej inteligentne stworzenia na Ziemi to ludzie, inteligencja definiuje nasz gatunek. Są istoty mocniejsze czy wytrzymalsze, ale nie inteligentniejsze - podkreślił właściciel Twittera i drugi najbogatszy człowiek świata.
Jak zaznaczył, choć nie znamy konsekwencji pojawienia się czegoś znacznie inteligentniejszego od człowieka, obecnie wielkie koncerny BigTech dążą do opracowania technologii dorównującej, a nawet przewyższającej pod tym względem ludzi. - Właśnie tego dzisiaj poszukujemy i ciężko przewidzieć do czego to nas doprowadzi. Nazywamy to Osobliwością, i jak w przypadku czarnej dziury, nie wiemy co nadejdzie potem - przekonywał.
Elon Musk po raz kolejny wezwał do ostrożności w pracach nad sztuczną inteligencją, wskazują konieczność powołania rządowego systemu nadzoru. - Kiedy masz do czynienia z sytuacją potencjalnie zagrażającą dobru publicznemu, np. z dystrybucją leków, powołujesz specjalny organ nadzorujący. Nie chcesz aby korporacje chodziły na skróty w dziedzinie bezpieczeństwa, ponieważ w konsekwencji mogą ucierpieć ludzie - podkreślił.
Nowo powstałe ciało powinno, jego zdaniem, najpierw uzyskać wgląd w prace nad sztuczną inteligencją, następnie zaproponować zasady współpracy i odpowiednie przepisy, co do których zgodzą się wszyscy najwięksi gracze w tej dziedzinie. - Tylko w ten sposób rozwój sztucznej inteligencji przyniesie korzyść ludzkości - zapewnił.
W opinii właściciela Tesli, sama sztuczna inteligencja jest najprawdopodobniej dużo bardziej niebezpieczna niż, "niewłaściwa produkcja samolotów lub samochodów". - Posiada potencjał umożliwiający - wiem, że zabrzmi to strasznie trywialnie, lecz tak jest - zniszczenie cywilizacji - dodał. Musk przypomniał, że zbyt często zdarzało się wprowadzać regulacje dopiero w odpowiedzi na jakieś straszne wydarzenie. W przypadku AI nie będzie takie możliwości. Gdy AI doprowadzi do jakiejś znaczącej tragedii, na tym etapie najprawdopodobniej nie będziemy już w stanie jej kontrolować.
- Możemy dojść do etapu, gdy AI będzie niemożliwa do odłączenia i będzie podejmować decyzje za ludzi. Zdecydowanie dążymy do tego momentu - przekonywał Musk.
Gość Tuckera Carlsona opowiedział również o początkach OpenAI, firmy odpowiedzialnej za dzisiejsze popularne narzędzia takie jak ChatGPT, w której powstaniu Musk odegrał kluczową rolę. Jak przekonuje, start-up pracujący nad rozwojem sztucznej inteligencji powstał w odpowiedzi na monopolistyczne zapędy Google'a.
- Ja i Larry Page (szef Google'a) byliśmy kiedyś dobrymi kolegami. Podczas jednego z pobytów w jego domu opowiedziałem mu o moich wątpliwościach co do bezpieczeństwa sztucznej inteligencji. Larry się tym absolutnie nie przejmował. Opowiadał się za koniecznością stworzenia cyfrowej superinteligencji, innymi słowy - cyfrowego boga tak szybko jak tylko możliwe - relacjonował Musk.
- Nawiązywał do tego w wielu publicznych wypowiedziach. Głównym celem Google jest stworzenie Generalnej Sztucznej Inteligencji (AGI). Oczywiście zgadzam się z nim, że w AI tkwi ogromny potencjał dla dobra, ale z drugiej strony - ogromny potencjał dla zła. Zawsze kiedy pojawia się przełomowa technologia, chcesz podjąć działania, które zmaksymalizują to pierwsze, jednocześnie ograniczając to ostatnie. Nie możesz po prostu rzucić się w wir pracy z myślą "jakoś to będzie" - dodał.
Właściciel Twittera podzielił się również wiedzą dotyczącą światopoglądu samego Page'a. - W pewnym momencie zapytałem o Page'a o bezpieczeństwo samej ludzkości, a on oskarżył mnie o...szowinizm gatunkowy (ang. speciesism - red.). Użył konkretnie tego słowa. Pomyślałem wtedy, "ok - jestem szowinistą gatunkowym...w takim razie kim Ty jesteś?". To była nasza ostatnia rozmowa - stwierdził Musk.
- W pewnym momencie Google i DeepMind zatrudniali około 3/4 najbardziej utalentowanych inżynierów ds. AI na świecie, oczywiście posiadali wszelkie pieniądze i komputery z najpotężniejszą mocą obliczeniową. Obudziliśmy się w świecie, w którym jedna firma uzyskuje niemal monopol w pracach nad przełomową technologią, a człowiek stojący na jej czele zdaje się wcale nie zwracać uwagi na bezpieczeństwo. Więc przeciwnością dla Google'a było stworzenie firmy o charakterze open source, której osiągnięcia będą dostępne dla wszystkich i oparte na przejrzystej technologii. Opowiadaliśmy się za pro-ludzkim podejściem, wykorzystaniem AI dla dobra ludzkości - wspomina Musk.
Zapytany o główne niebezpieczeństwa związane z niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji, wskazał na nieprawdopodobne możliwości wpływania na opinię publiczną. - Cytując słynne powiedzenie, "pióro jest potężniejsze od miecza". Jeżeli posiadamy superinteligentą sztuczną inteligencję, zdolną doskonale posługiwać się słowem pisanym i mówionym, która potrafi być szalenie przekonująca, to podpinając ją np. do mediów społecznościowych, otrzymujemy, nawet sami nie wiemy jak wielkie zdolność manipulacji opinii publicznej - konkludował Amerykanin.
Źródło: YouTube / Fox News
PR








