Fińskie badanie: dewastacja zdrowia psychicznego po „zmianie płci”. Okaleczanie nie przynosi ulgi

Według autorów fińskiego badania naukowego po przejściu procedury tzw. zmiany płci nie obserwuje się poprawy zdrowia psychicznego. Przeciwnie, poddanie się okaleczającej ingerencji okazywało się sprzyjać nasileniu problemów w kolejnych latach. Liczba osób sięgających po leczenie psychiatryczne po „tranzycji” wedle badaczy wzrasta, zamiast spadać.
Opublikowane wiosną 2026 roku badanie fińskich specjalistów podważyło mit promowany przez orędowników ideologii gender. Wyniki nie sugerują, by poddanie się przez młodych inwazyjnym procedurom „uzgodnienia płci” prowadziło do jakiejkolwiek poprawy zdrowia psychicznego. Zamiast zauważalnej remisji objawów, następuje po niej dalsze pogorszenie stanu pacjentów – twierdzą autorzy badania, Sami-Matti Ruuska, Katinka Tuisku, Timo Holttinen i Riittakerttu Kaltiala.
Publikacja czwórki autorów w periodyku „Acta Paediatrica” opisuje rezultaty ich badania na próbie ponad dwóch tysięcy osób, które od 1996 do 2019 roku poddały się tzw. operacji zmiany płci. Zebrane dane porównano z tymi uzyskanymi na 16-tysięcznej grupie kontrolnej.
Wyniki mówią same za siebie. Młodzież kierowana do „specjalistów” z zakresu zdrowia psychicznego na tle „genderowym” wykazuje wyraźnie pogorszoną kondycję mentalną w porównaniu z ogółem populacji. Wraz z poddaniem się takiemu „leczeniu” zakres potrzebnego wsparcia psychiatrycznego stopniowo wzrasta – wskazali naukowcy.
„Zapotrzebowanie na specjalistyczne leczenie psychiatryczne” zwiększa się znacząco w miarę „pomocy” specjalistów. Mowa bowiem o wzroście odsetka osób leczących się psychiatrycznie z 9,8 proc. do 60,7 procent w wypadku osób, które przeszły „feminizujące uzgodnienie płci”. „Maskulinizująca zmiana płci” ma wedle badaczy podobny efekt. U poddanych jej kobiet odnotowano skok z 21,6 proc. do 54,5 procent.
„Młodzi poddani leczeniu w związku z gender wykazywali od 5 do 6 razy większe zapotrzebowanie na specjalistyczne wsparcie psychiatryczne (...) w porównaniu z męską grupą kontrolną i od 3 do 4 razy większe w porównaniu do żeńskiej grupy kontrolnej” – podsumowali badacze. „Nie potwierdza to sugerowanej poprawy zdrowia psychicznego po uzgodnieniu płci, a w świetle tych ustaleń poważne zaburzenia psychiczne nie wydają się wynikać przede wszystkim z dysforii płciowej” – konkludowali autorzy badania.
Źródła: onlinelibrary.wiley.com / kath.net
FA







