Rodzice apelują o całkowity zakaz krzywdzenia dzieci poprzez „tranzycję”. Ważny list

Rodzice dzieci z zaburzeniami identyfikacji płciowej publikują list otwarty, domagając się całkowitego zakazu tzw. tranzycji medycznej i prawnej. Jak wskazują, nie można zgadzać się na okaleczanie dzieci, które przechodzą poważne trudności wewnętrzne.
List ukazał się na stronie Strop-tranzycji.pl. Publikujemy go w całości.
GRUPA WSPARCIA RODZICÓW DZIECI Z ZABURZENIAMI IDENTYFIKACJI PŁCIOWEJ
LIST OTWARTY
Jesteśmy nieformalną grupą wsparcia dla rodziców dzieci z zaburzeniami identyfikacji płciowej. Wiemy z własnego doświadczenia, jaką tragedią jest, gdy syn lub córka planuje „zmienić płeć”. Nie chcemy biernie patrzeć, jak nasze dzieci niszczą sobie zdrowie i życie.
Dlatego postulujemy wprowadzenie w Polsce całkowitego zakazu tranzycji medycznej i prawnej, zarówno w odniesieniu do osób poniżej 18. roku życia, jak i osób pełnoletnich. „Specjaliści” uczestniczący w tego rodzaju działaniach powinni, w przypadkach przewidzianych prawem, ponosić odpowiedzialność karną. Osobom, które doznały szkody w wyniku tranzycji, powinno przysługiwać prawo do dochodzenia odszkodowania od psychologów, lekarzy i innych specjalistów, którzy przyczynili się do ich krzywdy poprzez szkodliwe interwencje medyczne oraz diagnozy legitymizujące okaleczanie pacjentów pod pozorem terapii.
Zwracamy się z prośbą o pomoc w przygotowaniu i przedłożeniu projektu ustawy.
Uzasadnienie:
Próby medycznej „korekty płci” wiążą się z nieodwracalnymi skutkami. Dotyczy to przede wszystkim zabiegów chirurgicznych, takich jak mastektomia, histerektomia, usunięcie jąder, wytworzenie pseudonarządów płci przeciwnej. Również podawanie hormonów najczęściej wiąże się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, m.in. chorobami układu sercowo-naczyniowego, zaburzeniami metabolicznymi, niepłodnością, zakrzepicą czy osteoporozą. W gruncie rzeczy osobom borykającym się z zaburzeniami identyfikacji płciowej nie proponuje się rzeczywistej pomocy, wsparcia, pogłębionej diagnozy i psychoterapii. Zamiast tego niszczy się nieodwracalnie ich zdrowie i psychikę.
Odrzucenie własnej płci oraz pragnienie życia jako osoba płci przeciwnej nie powinny być automatycznie uznawane za zjawiska o podłożu wyłącznie biologicznym, stany takie najczęściej pojawiają się nagle i wynikają z czynników społecznych. Pragnienie „zmiany płci” nie jest racjonalne, a jego spełnienie nie tylko nie usuwa istniejących problemów, ale dokłada nowych. Zaburzeń psychiki nie można leczyć ani chirurgicznie, ani ogromnymi dawkami hormonów płciowych dominujących u płci przeciwnej, do których organizm nie jest przystosowany.
W naszej ocenie zdecydowana większość badań dotyczących satysfakcji po „zmianie płci” ma poważne ograniczenia metodologiczne. Badania takie najczęściej obejmują niewielkie lub niereprezentatywne grupy osób, a uczestnicy bywają rekrutowani z określonych środowisk, np. klinik przeprowadzających operacje, grup wsparcia czy internetowych społeczności osób transpłciowych, które promują tranzycję i budują jej pozytywny obraz jako remedium na wszystkie problemy. Tak prowadzone badania pokazują głównie satysfakcję krótko po zmianie, zanim pojawią się powikłania zdrowotne, żal i refleksja nad nieodwracalnymi skutkami „leczenia”. Skupiają się na pacjentach w euforii po niedawnej tranzycji i nie śledzą ich dalszych losów. Dlatego, naszym zdaniem, szczególne znaczenie powinny mieć długoterminowe badania o odpowiedniej metodologii, uwzględniające również osoby, które przerwały tranzycję lub jej żałują.
Podsumowując, badania nad satysfakcją po tranzycji opierają się na samoocenie uczestników. Nie uwzględniają błędu selekcji, wpływu oczekiwań osób badanych oraz długoterminowych skutków „leczenia”. Osoby deklarujące szczęście i satysfakcję po „zmianie płci” postrzegają siebie w sposób zaburzony. Żal pojawia się z czasem, liczba osób żałujących tranzycji jest znacznie większa, niż podaje się publicznie, a problemy z psychiką narastają zamiast się zmniejszać.
Z kolei tranzycja prawna stanowi, w naszej ocenie, pogwałcenie porządku prawnego. Jest to swoiste poświadczenie nieprawdy w dokumentach stanu cywilnego i rejestrach państwowych. Wpływa na uprawnienia emerytalne i stosowanie norm dotyczących wykonywanej pracy.
Szczegółowe informacje i publikacje, w tym wyniki badań naukowych, które – w naszej ocenie – potwierdzają przedstawione wyżej tezy, publikujemy na naszej stronie internetowej https://stop-tranzycji.pl.
W imieniu Grupy:
Anna Milcarz-Chabrowska, Warszawa
Monika Czernikowska, Warszawa
Witold Puz, Krosno
Katarzyna i Marek Zawalscy, Katowice
Joanna Tur, Sokółka






