Francja: Le Pen rozpoczyna kampanię wyborczą. Zapowiada wpisanie do Konstytucji pojęcia „wspólnoty narodowej”

Marine Le Pen swoim wystąpieniem na kongresie Zjednoczenia Narodowego w Orleanie rozpoczęła kampanię przed wyborami prezydenckimi. Wieloletnia liderka prawicy we Francji zapowiedziała wprowadzenie do Konstytucji pojęcia „wspólnoty narodowej”, która jest wg niej „zasadą założycielską”.
W Orleanie odbył się kongres francuskiej formacji Zjednoczenie Narodowe, podczas którego Marine Le Pen rozpoczęła swoją prezydencką kampanię wyborczą. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że „zasadą założycielską, inkluzywną i braterską” dla Francji jest pojęcie „wspólnoty narodowej”, które należy wpisać do Konstytucji.
Przekonywała, że jej celem jest państwo, które będzie „dziełem zbiorowym”, „patriotycznym, ale nie partyjnym”. Stwierdziła, że przyszły rząd, który powoła, jeśli zostanie prezydentem Francji, będzie gabinetem „jedności narodowej”. Będzie „otwarty” i „pluralistyczny”. Szefem rządu miałby wówczas zostać Jordan Bardella, obecny europoseł i przewodniczący partii.
Marine Le Pen kilkukrotnie przywoływała w wystąpieniu określenie „lud”, zapewniając, że nie chce władzy dla siebie, tylko po to, aby oddać ją ludowi. Obiecała też, że Zjednoczenie Narodowe „przywróci państwo prawa”.
Wystąpienie Le Pen było rozwinięciem używanego przez nią hasła „odrodzenie”. Przedstawiła swoją wizję Francji, przeprowadzając porównanie z ideami, które przyświecały epoce Renesansu. Nie proponowała konkretnych rozwiązań, a jedynie opisywała wizję przyszłego „odrodzenia”.
Przekonywała, że nie proponuje „odnowienia niegdysiejszej Francji”, lecz „zbudowanie Francji przyszłości”, i że „renesans” jest „metodą”, a nie „gwałtownym zerwaniem, a tym bardziej nie jest niszczycielską rewolucją”. Przekonywała zarazem, że celem jej partii jest zaoferowanie krajowi „wielkiej i prawdziwej zmiany”.
Le Pen oświadczyła m.in., że chce uczynić z Francji „naród pokoju”, oraz że dążenie do pokoju nie jest „aktem słabości”, a „aktem odwagi”. Zapewniła, że nie będzie wysyłać młodych Francuzów na śmierć „w nierozważnych i nieodpowiedzialnych awanturach wojennych, a tym bardziej w nie naszych wojnach”.
Le Pen prowadzi obecnie w sondażach z przewagą ponad 30 pkt proc., wyprzedzając innych polityków, którzy chcą ubiegać się o prezydenturę. Wybory głowy państwa odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 roku.
Źródło: PAP/Anna Wróbel
Oprac. WMa






