Gen. Kukuła dla „Rzeczpospolitej”: To, czy i kiedy wybuchnie wojna, w pewnym sensie zależy od nas

mid-24b11512-e1731391817583.jpg
Prezydent Andrzej Duda i gen. Wiesław Kukuła / fot. PAP/Paweł Supernak

To, czy i kiedy wojna wybuchnie, w pewnym sensie zależy od nas. Atakowanie państwa dobrze przygotowanego do obrony, którego społeczeństwo stanie do walki, jest olbrzymim ryzykiem. Agresja zawsze karmi się słabościami – mówi szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Dowódca, mówiąc o kwestiach samego przygotowania armii do walki, nie zająknął się na temat polityki kolejnych rządów w Warszawie, która przybliża Polskę do zagrożenia konfliktem. 

We wtorkowym wydaniu „Rz” opublikowany został wywiad z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, w którym gen. Kukuła został m.in. zapytany, czy ryzyko wybuchu wojny jest realne. - To realne zagrożenie. Dla mnie najważniejsze pytanie jest inne. Czy i kiedy zdołamy zbudować system odporności państwa oraz zdolności Sił Zbrojnych do długotrwałego niwelowania tego zagrożenia. To, czy i kiedy wojna wybuchnie, w pewnym sensie zależy od nas. Atakowanie państwa dobrze przygotowanego do obrony, którego społeczeństwo stanie do walki, jest olbrzymim ryzykiem. Agresja zawsze karmi się słabościami – powiedział.

- Rosja dysponuje potencjałem demograficznym, surowcowym oraz co najważniejsze, wciąż sprawnie funkcjonującym przemysłem obronnym nie tylko do prowadzenia wojny, ale również równoległego rozwijania swojego potencjału obronnego. Zakończenie konfliktu w Ukrainie znacznie ułatwi jej rozbudowę swoich sił zbrojnych i może czas wskazany przez gen. Breuera znacznie skrócić – dodał generał, wskazując na prognozy generalnego inspektora Bundeswehry gen. Carstena Breuera o możliwej odbudowie potencjału Rosji do konfrontacji z NATO do 2029 r.

Zróbmy to razem!

Gen. Kukuła w rozmowie z „Rz” zapewnił również, że jest przekonany, że Wojsko Polskie otrzymałoby pomoc ze strony sojuszników - w razie agresji ze strony Rosji lub Białorusi. - Tak, mam taką pewność. NATO dzisiaj jest zupełnie inną organizacją niż jeszcze dziesięć lat temu. Jednym z przykładów mogą być plany regionalne oraz obserwowane przez mieszkańców Polski liczne ćwiczenia, które mają przygotować do walki zgodnie z ich zapisami siły z państw sojuszniczych. Z pewnością nie będziemy bronić się sami – powiedział.

Dopytywany, czy Polska pomagałaby militarnie krajom bałtyckim w razie ewentualnej agresji, szef SGWP odpowiedział, że „tak”. - Bo tak działa NATO. Z punktu widzenia spójności sojuszu bezpieczeństwo Polski zaczyna się w Estonii i pozostałych państwach bałtyckich. Walka o każdy centymetr NATO jest krytyczna dla wiarygodności sojuszu. Trzeba również pamiętać, iż obrona państw bałtyckich nie jest możliwa bez Polski, przez którą wiedzie do nich jedyne połączenie lądowe – zaznaczył.

Źródło: PAP

oprac. FO

zelensky1.jpg
fot. UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE -- HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.

Ukraińcy zmęczeni wojną. Większość żąda zakończenia konfliktu najpóźniej w przyszłym roku

Obywatele Ukrainy coraz częściej zastanawiają się, jak długo jeszcze przyjdzie im znosić trudy wojenne. Maleje liczba osób przekonanych, że może trwać "tak długo jak będzie to konieczne". Badanie przeprowadzone przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii nie napawa optymizmem. Jeszcze na początku roku odsetek osób przekonanych, że jest w stanie znosić wojnę "tak długo jak będzie to konieczne...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: