George Friedman do Polaków: Jeżeli Unia Europejska wam się nie opłaca – wychodźcie

Amerykański pisarz, politolog i założyciel prywatnej agencji wywiadu Strategic Forecasting, George Friedman, uważa, że Polska ma potencjał, by stać się „wielką potęgą regionalną”, tylko musi wyzbyć się kompleksów względem państw zachodu Europy.
Friedman udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”, w którym odpowiedział na pytanie o potencjał Polski w swoim regionie. - Musicie przestać patrzeć na Zachód. Przestać przejmować się Niemcami, Francuzami. Trzeba mieć z nimi relacje gospodarcze, ale jesteście wielkim, produktywnym krajem i w tę stronę to będzie zmierzać. Uważam – i pisałem o tym – że Międzymorze będzie dla Polski kluczowe. Dlatego to, co dziś nazywa się Trójmorzem, będzie musiało się rozwijać – podkreśla
Rozmówca „Rzeczpospolitej” nie ma złudzeń co do znaczenia udziału w grupie G20, której przypisuje znaczenie wyłącznie prestiżowe. Wyraża przy tym przekonanie, że największą szansą dla Polski nie jest rozwój militarny, ale gospodarczy.
Friedman jest przekonany, że Stany Zjednoczone są ważnym partnerem dla Polski, ponieważ cieszymy się głębokim szacunkiem Amerykanów, ale jednocześnie nie zdają oni sobie sprawy, jak kluczowa jest rola Polski w interesach z naszą częścią Europy. - Amerykańscy inwestorzy najprawdopodobniej będą musieli działać przez was. Macie więc dwa kierunki, w których możecie się poruszać: silniejszą integrację ze środowiskiem inwestorów w Stanach Zjednoczonych, rolę tłumacza dla tego regionu i rolę potęgi w regionie – przekonuje.
Friedman mówi też o trwających przemianach i o tym, że polaryzacja społeczna na tle różnic politycznych jest w dużej mierze rozdmuchiwana przez samych polityków i media, ale jeżeli przychodzi do interesów, okazuje się, że ludzie umieją abstrahować od tych różnic.
W kontekście Polski ocenia: Wyszliście z komunizmu, w którym ideologia była wszystkim. To, czy ktoś był komunistą, czy antykomunistą, miało wtedy znaczenie. W miarę jak to pokolenie odchodzi, ważniejsze stają się inne rzeczy. Jedną z nich są pieniądze, drugą przyjaźń. Spotykam się z przyjaciółmi ze studiów, rozmawiamy i polityka w ogóle się nie pojawia.
Amerykański pisarz odnosi się również do kwestii członkostwa Polski w Unii Europejskiej i ewentualnego Polexitu, co czyni z naciskiem na nasze interesy, bez balastu emocjonalnego szantażu, który w Polsce sprawia, że dyskusja na ten temat praktycznie się nie toczy w przestrzeni publicznej. - Obecność w Unii Europejskiej to kwestia waszego narodowego interesu. Jeśli uznajecie, że dzięki Unii jesteście stabilniejsi albo więcej zarabiacie, czy cokolwiek innego – zostańcie. Jeśli uznajecie, że obecność w Unii oznacza utratę szans, bo w pewnych sprawach nie możecie konkurować – wychodźcie. Musicie ocenić, co jest najlepsze dla waszego kraju – zaznacza George Friedman.
Źródło: rp.pl
FO







