Gigantyczne problemy Porsche. Firma zwalnia menadżerki, chce zlikwidować nawet 4000 miejsc pracy

Niemiecka gospodarka przeżywana w ostatnim czasie nieustanne kłopoty, a najświeższego przykładu dostarcza Porsche. Firma może zlikwidować nawet 4000 miejsc pracy; właśnie wyrzuciła z trzy znane menadżerki.
Niemiecki sektor motoryzacyjny ma gigantyczne problemy ze sprzedażą nowych samochodów. Konkurencja z Chin, które produkują tanie auta elektroniczne; cła nałożone przez Trumpa, co ogranicza popyt w USA; pauperyzacja krajów europejskich z powodu Covid-19 i zielonego ładu... To wszystko sprawia, że kolejne przedsiębiorstwa mają naprawdę duże kłopoty.
Należy do nich również Porsche. Jak podał dziennik "Handelsblatt", firma może zlikwidować nawet 4000 miejsc pracy. Chodzi przede wszystkim o stanowiska związane z zarządzaniem i administracją. Koncern próbuje ratować się też restrukturyzacją. Pracę straciły właśnie trzy znane menadżerki - Iryna Kauk, Christiane Zorn i Maryam Djavadi. Porsche próbuje ograniczać koszty, łącząc działy regionalne. Przykładowo dział niemiecki zostanie złączony z działem europejskim. Niezależność straci też dział "Kraje zamorskie oraz rynki rozwijające się". Zlikwidowany zostanie wreszcie dział programów luksusowych i ekskluzywnych.
W pierwszym kwartale 2026 roku firma sprzedała 61 tysięcy samochodów, co stanowi spadek o 15 procent względem okresu porównawczego. Zdaniem samego szefa Porsche, Michaela Leitersa, oprócz czynników strukturalnych za problemy odpowiada też sama firma, która miała w przeszłości stworzyć zbyt skomplikowaną ofertę sprzedażową. Jako że analogiczne problemy mają jednak również inne wielkie firmy z branży, jak choćby Volkswagen, odpowiedzialność spada także na niemieckich polityków.
Źródła: handelsblatt, bild
Pach






