Gorąco na COP30 w Amazonii. Uczestnicy konferencji zaatakowani przez Indian

indianie.jpg
fot. EPA/ANDRE BORGES Dostawca: PAP/EPA.

Do niecodziennych zdarzeń doszło podczas konferencji klimatycznej COP30 w brazylijskim Belem. Na miejsce wydarzenia wdarli się protestujący rdzenni mieszkańcy Amazonii. Doszło do szarpaniny z ochroniarzami, a uczestnicy zostali zabarykadowani wewnątrz budynku.

Kolejna coroczna konferencja klimatyczna odbywa się w Belem, mieście leżącym w brazylijskiej części Amazonii. Jak co roku w wydarzeniu uczestniczą politycy, biznesmeni, przedstawiciele instytucji międzynarodowych i organizacji humanitarnych. W konferencji COP30 uczestniczą tysiące delegatów ze 194 krajów.

Tegoroczne wydarzenie zakłóciły jednak protesty organizacji reprezentującej rdzennych mieszkańców Amazonii. Według agencji Reutera na teren obiektu siłą wdarła się grupa protestujących przedstawicieli społeczności rdzennych. Niektórzy mieli ze sobą transparenty z hasłem: „Nasza ziemia nie jest na sprzedaż”.

Zróbmy to razem!

Ochroniarzom udało się odepchnąć demonstrantów, a następnie zabarykadować wejście stołami. Delegatów poproszono o pozostanie w budynku i pozwolono im wyjść dopiero, gdy protestujący się rozeszli.

Jeden z ochroniarzy powiedział Reuterowi, że został uderzony ciężką pałeczką do gry na bębnach. Ochrona odebrała protestującym kilka pałek.

Przedstawiciel ludu Tupinamba, jednej z rdzennych społeczności zamieszkujących Brazylię, powiedział, że jego grupa jest niezadowolona z tego, jak zarządzane jest ich terytorium.

Nie możemy zjeść pieniędzy. Chcemy, by nasze ziemie były wolne od biznesu rolniczego, wydobycia ropy, nielegalnego górnictwa i wyrębu lasu – powiedział lider Tupinamba, posługujący się imieniem Gilmar.

Brazylijscy organizatorzy COP30 zapowiadali, że jednym z celów tegorocznej konferencji klimatycznej jest przyznanie głosu społecznościom rdzennym. Dziesiątki przywódców takich społeczności przybyły do Belem łodzią, by uczestniczyć w negocjacjach i zabiegać o większy udział w zarządzaniu lasami.

PAP

/ oprac. pR

Bill-Gates-koniec-alarmu.jpg

„How dare you?!”. Bill Gates wyłącza klimatyczny alarm

Wielu propagandystom klimatycznym, również tym nad Wisłą, Bill Gates zrobił ostatnio niezłe kuku. W ostatnim wpisie na swoim blogu, tuż przed konferencją COP30 w Belem, właściwie podważył wszelkie założenia narracji rozwijanej konsekwentnie od 2015 roku. Miliarder i samozwańczy naprawiacz świata ogłosił, że zamiast radykalnie ciąć emisje CO2, lepiej przygotować ludzi na zachodzące zmiany. Jak...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: