Hodowla ludzi na eksperymenty. Amerykański ekspert ujawnia niepochlebne fakty. W tle "in vitro"

Ośrodki badawcze w USA prowadzą zaawansowane eksperymenty nad modyfikacją ludzkich genów. Ostatnie osiągnięcia naukowców odbiły się echem w mediach. Za kulisami tych naukowych odkryć kryje się niebezpieczne pogwałcenie prawa moralnego. Eksperymenty są bowiem przeprowadzane na ludzkich zarodkach, które nieraz wzbudza się do życia tylko po to, by użyć ich w laboratorium.
Jak podał portal ncregister.com, w ostatnim czasie Dieter Egli, uczony z Columbia University, wraz z zespołem badawczym poczynił znaczne postępy w próbach modyfikacji ludzkiej informacji genetycznej. Wedle „New York Times” akademikowi udało się przeprowadzić „edycję” genu bez uszkodzenia materiału genetycznego.
Odnosząc się do podobnych badań ks. Tadeusz Pacholczyk, neurolog i etyk z National Catholic Bioethics Center, wskazał, że bazują one na laboratoryjnym wykorzystaniu ludzkich zarodków, stanowiąc poważne nadużycie.
Jak podkreślił ekspert, badacze niejednokrotnie pozyskują zarodki z pseudo-klinik, w których praktykuje się zapłodnienie „in vitro”. To „dzieci- resztki”, jakie zostają po wykonanej procedurze. Od klientów eksperymentatorzy uzyskują zgodę na wykorzystanie życia poczętego w probówkach w celach badawczych.
Co więcej, zdaniem ks. Tadeusza Pacholczyka, naukowcy nawet sami wykorzystują zapłodnienie pozaustrojowe, aby wzbudzać życie ludzkie wyłącznie na potrzeby laboratoryjne.
„Badacze pozyskują komórki jajowe kobiet, a następnie zapładniają je w probówkach, tworząc embrionalnych ludzi, którzy stają się materiałem na potrzeby badań”, zaznaczał duchowny. „Ludzkie embriony wyprodukowane w tych eksperymentach często są celowo poświęcane dla uzyskania komórek macierzystych, wykorzystywanych w kolejnych eksperymentach”, dodawał.
Jak wskazał etyk, w tym wypadku mamy do czynienia wprost z hodowlą człowieka na cele badawcze. To niemoralna praktyka, która powinna zostać zakazana prawnie, stwierdził duchowny.
źródło: ncregister.com
FA







