Zabijano dzieci, a ich skórę przeszczepiano myszom. Horrendalny eksperyment w USA

Kilka lat temu w mediach społecznościowych nagłośniono horrendalne eksperymenty, jakich dopuszczano się w Stanach Zjednoczonych. Myszom przeszczepiano ludzką skórę, pobraną od dzieci zamordowanych w aborcjach. Następnie sprawdzano, czy wyrosną włosy. W sieci krążyły zdjęcia z eksperymentu pokazujące myszy z ludzkimi włosami - włosami, które rosłyby na głowie dziecka, gdyby nie zostało zabite.
Jak podaje portal LifeSiteNews, pośrednią rolę w tych eksperymentach miał odegrać Anthony Fauci, czołowa postać sanitaryzmu lat Covid-19. Chodzi o finansowanie przeznaczane przez instytucję, którą kierował.
Na działania Fauciego zwrócił uwagę pro-lifer David Daleiden. Przypomniał, że eksperyment był finansowany przez Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAD), agencję Narodowego Instytutu Zdrowia, którym kierował Fauci. Daleiden napisał, że Fauci przysięgał przed kongresem, że eksperyment, o którym mowa, został przeprowadzony "z zachowaniem odpowiedniego nadzoru i wytycznych".
Dr. Fauci copied a cover-up headline into his diary disputing his role in a study that grafted 5-month aborted baby scalps onto lab rats.
— David Daleiden (@daviddaleiden) July 27, 2026
3 weeks earlier, Fauci swore to Congress his NIAID funded the study "with the appropriate oversight and guidelines"pic.twitter.com/apwvoCugJg pic.twitter.com/XEX19bGOTe
Skórę dzieci przeszczepiano myszom na Uniwersytecie w Pittsburghu. Jak zapytał Daleiden, jest nie do pomyślenia, że nikt w urzędzie Fauciego nie zapytał, skąd w ogóle bierze się ludzką skórę potrzebną do eksperymentów. Nie wiadomo, czy Fauci wiedział o tym projekcie, ale według Daleidena nie można zdejmować z niego odpowiedzialności, jako osoby nadzorującej cały Narodowy Instytut Zdrowia.
Źródło: LifeSiteNews






