Inwazja migrantów w Ceucie to zemsta Maroka? Chodzi o próbę polepszenia relacji Hiszpanii z Algierią

Inwazja migrantów marokańskich w Ceucie to nie było przypadkowe zdarzenie, lecz świadome działania rządu marokańskiego, któremu nie podoba się zapowiedziana - ponad dwa tygodnie temu – polityka ocieplania relacji przez socjalistycznego premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza z Algierią, odwiecznym wrogiem Maroka, podkreśla coraz więcej komentatorów.
20 lipca premier Sánchez odwiedził Algierię, wskazując, że dąży do pogłębienia więzi z tym krajem. Chodzi o naprawienie relacji po sporze o Saharę Zachodnią. Pierwsza od czterech lat wizyta hiszpańskiego przywódcy w Algierii miała – jak podkreślił sam premier – „szczególne znaczenie” dla Hiszpanii, która postrzega państwo położone w północnej Afryce jako „nie tylko kraj sąsiedni, ale także strategicznego partnera”.
Spór w sprawie Sahary Zachodniej sięga 2022 roku, kiedy Hiszpania niechętnie poparła roszczenia Maroka do tego obszaru. Madryt zmienił swoje wieloletnie neutralne stanowisko w konflikcie o jego byłą kolonię.
Rządy Algierii i Maroka rywalizują ze sobą o władzę i pozycję głównego rozgrywającego państwa w Afryce. Oba kraje zerwały stosunki dyplomatyczne w 2021 roku, chociaż granica lądowa między nimi jest zamknięta od 1994 roku.
Oba państwa prowadzą swoisty wyścig zbrojeń, przygotowując się na ewentualność konfliktu zbrojnego. Zwiększono wydatki na armię. Maroko ściśle współpracuje z Izraelem, od którego zakupiło system przeciwdronowy Skylock Dome, drony Harop i system Barak MX, który umożliwia zestrzeliwanie pocisków rakietowych i dronów. W 2023 r. Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż do Maroka osiemnastu amerykańskich wyrzutni rakietowych HIMARS wraz z innym sprzętem wojskowym.
Algieria nie przygląda się tym działaniom biernie i w listopadzie 2022 roku tamtejszy parlament zatwierdził oszałamiające zwiększenie budżetu wojskowego na 2023 rok do około 23 miliardów dolarów, w porównaniu z około 11 miliardami dolarów w roku poprzednim.
Algierczycy zamierzali także nabyć rosyjskie samoloty stealth Su-57, bombowce Su-34 i myśliwce Su-30, a także nowe systemy obrony powietrznej np. S-400. W związku z wojną na Ukrainie i sankcjami uderzającymi w Rosję, Algierczycy postanowili zdywersyfikować źródła dostaw uzbrojenia i zwrócili się do Turcji, zabiegając o zakup dronów Anka S+ oraz do Chin, chcąc zakupić drony Halcon.
Odnosząc się do niedawnej inwazji marokańskich migrantów w Ceucie, „New York Times” zauważył, że mieszkańcy Maroka dowiedzieli się z mediów społecznościowych, iż dotychczas silnie strzeżona granica między Marokiem a hiszpańskim terytorium Ceuta jest otwarta. Marokańska policja miała wprost namawiać dziesiątki tysięcy ludzi „zdumionych” zaistniałą sytuacją do „przyjazdu do Hiszpanii”.
Sami migranci mieli dziwić się, że ich przepuszczono przez granicę. Zresztą Maroko już nie raz, gdy pojawiały się problemy polityczne, postępowało w ten sposób.
Niejaka 19-letnia Douae Tabit, która dowiedziała się o niekontrolowanym przejściu granicznym z mediów społecznościowych, twierdziła, że wiadomość stała się „wirusowa” i była przekazywana pocztą pantoflową, przyciągając ludzi z całego Maroka. Ona sama postanowiła „skorzystać z okazji”, aby przedostać się do Europy.
Co istotne, obecna administracja i senacka komisja spraw zagranicznych Stanów Zjednoczonych zachęcają do nawiązania kontaktów dyplomatycznych między Marokiem a Hiszpanią w sprawie przyszłego statusu Ceuty i Melilli. Amerykanie popierają nawet roszczenia Maroka, stawiając na ten kraj jako potencjalnego lidera wśród afrykańskich państw.
Konflikt między Algierią a Marokiem sięga połowy lat siedemdziesiątych ub. wieku, gdy Hiszpania opuściła terytorium Sahary Zachodniej. Algieria wspierała Front Wyzwolenia Sahary Zachodniej Polisario. Maroko wystąpiło przed ONZ o samostanowienie algierskiego narodu kabylskiego. Napięte stosunki pogorszyły się w maju 2021 r. po zabiciu trzech algierskich cywilów na granicy Sahary Zachodniej z Mauretanią, za co Algieria obwiniła „marokańskie siły okupacyjne”. Podobny incydent miał miejsce rok wcześniej, co doprowadziło Front Polisario do złamania status quo z 1990 r. i wznowienia ataków na cele marokańskie w tym regionie. Nie trzeba dodawać, że Maroko nie pozostało bierne.
Algiera próbowała odzyskać kontrolę nad Saharą Zachodnią, obawiając się marokańskich ambicji regionalnych. Kraj ten przystąpił ponownie do Unii Afrykańskiej w 2017 r. i zacieśnił stosunki dyplomatyczne z sąsiadami.
W 2021 r. Algieria zerwała stosunki z Marokiem. W styczniu 2022 r. król Mohammed VI podjął decyzję o odwołaniu ambasadora Maroka w Algierze, powołując się na brak zainteresowania Algierii przywróceniem relacji.
Do eskalacji napięcia przyczyniło się zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Marokiem przez Algierię we wrześniu 2021 roku i zamknięcie gazociągu Maghreb-Europa (odnogi, która biegnie z Algierii do Maroka i dociera do Tarify) w październiku tego samego roku. W ten sposób Maroko utraciło 200 milionów euro. Decyzja ta dotknęła również Hiszpanię, która importowała gaz głównie z Algierii.
Aby zrekompensować tę stratę, wynegocjowano zwiększenie ilości gazu dostarczanego bezpośrednio do Hiszpanii przez Medgaz (rurociąg łączący Algierię z Almerią, który ma mniejszą przepustowość, ponieważ może transportować 8 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie w porównaniu z 10 miliardami metrów sześciennych drugiego odgałęzienia).
Jeszcze w 2020 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump publicznie i jednoznacznie poparł stanowisko Maroka w sprawie Sahary Zachodniej w zamian za zbliżenie dyplomatyczne między Rabatem a Tel Awiwem.
Nawiązanie stosunków z Izraelem w grudniu 2020 roku było również jednym z powodów zerwania stosunków Maroka z Algierią w sierpniu 2021 r. Współpracę Maroka z Izraelem w zakresie obronności, Algieria postrzega jako bezpośrednie zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa narodowego. Kraj ten zmotywowało do działania podpisane w listopadzie 2021 r. memorandum o współpracy wojskowej między ministrem obrony Izraela Bennym Gantzem a ministrem obrony Maroka.
Z tego powodu Algierczycy zwiększyli obecność wojskową w Mali, skąd wycofały się wojska francuskie i stali się trzecim co do wielkości importerem rosyjskiej broni.
Poparcie USA dla roszczeń marokańskich do Sahary zmusiło Europejczyków do zmiany swojej polityki mediacyjnej w Afryce Północnej. W miejsce mediacji pojawiła się idea budowania osi współpracy Sahelu, Maghrebu i Europy.
Maroko miałoby być niekwestionowanym liderem afrykańskim. Z tego powodu również Arabia Saudyjska nawiązała ściślejszą współpracę z tym krajem. Fosforany Sahary Zachodniej i tranzyt towarów przez ten obszar miałyby pozwolić w osiągnieciu przewagi ekonomicznej tego kraju w Afryce.
Stąd inwestycje w infrastrukturę i rozwój projektu z Nigerią, która popiera status Sahary Marokańskiej w celu dostarczania gazu do całej Europy, znanego jako kompleks Nador Med Wers, położony w pobliżu Melilli i zdolny do konkurowania z Algeciras lub Barceloną. Wyzwaniem pozostaje zapewnienie nowoczesnej armii, która pozwoli na bezpieczny handel.
Jeszcze kilka lat temu Maroko miało napięte relacje z Hiszpanią z powodu działań minister spraw zagranicznych Aranchy González Layi, która zgodziła się na przyjazd lidera Frontu Polisario, Brahima Ghalego do Hiszpanii na leczenie w Logroño. Hiszpania próbowała zaradzić pogorszeniu sytuacji, odwołując minister spraw zagranicznych. Jednak gazeta „The North African Post” skrytykowała hiszpański rząd za sprzeczne stanowisko, ponieważ wkrótce po jej dymisji była minister otrzymała „najbardziej prestiżowe odznaczenie cywilne”.
W lipcu 2021 roku jej następca, José Manuel Albares próbował naprawić relacje z Maroko. W styczniu 2022 r. kraj ten jednak skrytykowało Hiszpanię za brak uznania roszczeń Maroka do Sahary Zachodniej. Próbę zbliżenia dyplomatycznego podjął także król Filip VI.
Sprawa jest jednak skomplikowana, tym bardziej, że Maroko uzgodniło z Izraelem utworzenie baz wojskowych w pobliżu Ceuty i Melilli (konkretnie w Tangerze i Nadorze). Hiszpania zaś w lutym 2022 roku oświadczyła, że w przypadku konfliktu z Marokiem o te dwa hiszpańskie terytoria, podejmie „zdecydowane działania”.
Maroko potencjalnie przejmując zwierzchność nad Saharą Zachodnią i miastami Ceuta oraz Melilli zagroziłoby niezależności Wysp Kanaryjskich i mogłoby wszcząć spór o podwodne góry wulkaniczne bogate w złoża mineralne.
Po wybuchu wojny między Rosją a Ukrainą, sytuacja jeszcze bardziej skomplikowała się.
Jeśli weźmie się jeszcze pod uwagę fakt, że także Włochy rywalizują o to, aby to ich terytorium stało się centrum przesyłu gazu do Europy z Algierii, wówczas bardziej zrozumiałą staje się marokańska polityka presji migracyjnej w Ceucie.
Wydaje się, że w ostatnim czasie premier Hiszpanii, który ogłosił chęć ponownego polepszenia relacji z Algierią, nie godzi się z unijną strategią stawiania na Maroko, która ignoruje interesy narodowe Hiszpanii.
Maroko tym czasem po raz kolejny wykorzystało migrantów, by wywrzeć presję polityczną i odwieść Madryt od współpracy z Algierią.
Źródła: nationalreview.com / en.unav.edu
AS







