Izrael wydalił katolickiego księdza z Zachodniego Brzegu

prześladowania chrześcijan_Izrael_krzyż_krew.png
opr. PCh24.pl

Pochodzący z Jordanii ks. Luis Salman był proboszczem w miasteczku Bajt Sahur, administracyjnie należącym do aglomeracji Betlejem. Izraelskie władze odmówiły kapłanowi odnowienia wizy i tym samym zmusiły do go do opuszczenia Palestyny.

Przedstawiciele Kościoła i lokalni chrześcijanie zwracają uwagę na rosnące trudności w uzyskaniu lub przedłużeniu wiz dla duchownych z Jordanii, Libanu, Syrii i Egiptu, którzy służą arabskojęzycznym wspólnotom na terytoriach palestyńskich. Przykładem może być ks. Yusuf Asaad, który posługiwał w parafii Świętej Rodziny w Gazie. Pochodzący z Egiptu duchowny organizował wsparcie dla mieszkańców po izraelskim ataku w październiku 2023 roku. W ubiegłym roku Izrael odmówił mu przedłużenia wizy i kapłan został zmuszony do opuszczenia parafian. Po swym wydaleniu spotkał się w Watykanie z Leonem XIV.

Żadnego oficjalnego wyjaśnienia

Wydalenie ks. Salmana odbiło się szerokim echem, ponieważ 36-letni kapłan aktywnie angażował się w życie lokalnej społeczności chrześcijańskiej, służąc pomocą szczególnie młodym ludziom. Jego wydalenie jest czymś znacznie więcej niż tylko sporem imigracyjnym. Dla wielu chrześcijan w Ziemi Świętej decyzja władz izraelskich o nieprzedłużeniu pozwolenia na pobyt jordańskiego księdza jest interpretowana jako kolejny znak stale pogarszającej się sytuacji chrześcijan w regionie. Oficjalny powód odmowy przedłużenia wizy nie został podany. Nakaz opuszczenia kraju został wydany po tym, co źródła kościelne opisały jako niezwykle długie i intensywne przesłuchanie dotyczące bezpieczeństwa, przeprowadzone przez izraelskie służby. Kapłanowi zarzucano jego silną obecność publiczną wśród palestyńskiej młodzieży chrześcijańskiej oraz wypowiedzi, w których nazywał Izrael „siłą okupacyjną”. Takie sformułowanie odzwierciedla jednak powszechną terminologię międzynarodową, a nie ekstremizm.

Pożegnalna Msza Święta

Swoją ostatnią Mszę ks. Salman odprawił 10 maja w łacińskim kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej. Tłumnie przybyła na nią młodzież nie tylko z Bajt Sahur, ale również z Betlejem i Ramallah, żegnając ze wzruszeniem kapłana, który był dla niej duchowym przewodnikiem. Wpływ ks. Salmana na młodzież pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego jego usunięcie wywołało tak głęboki oddźwięk. Wielu uczestników pożegnalnej liturgii opisywało kapłana jako wyjątkową postać, zdolną do mówienia jednocześnie o wierze, godności, tożsamości narodowej i nadziei. Podkreślali, że jego posługa nigdy nie skupiała się na walce politycznej, ale na towarzyszeniu młodym chrześcijanom próbującym pozostać zakorzenionymi w swojej ojczyźnie pomimo narastającej niepewności. Młodzi odprowadzili ks. Salmana aż na słynny most Allemby, jedyne lądowe przejście graniczne umożliwiające Palestyńczykom z Zachodniego Brzegu podróżowanie do Jordanii i dalej w świat. Tym razem nie była to jednak podróż nadziei, ale pełnego bólu pożegnania, które zostawiło zranioną wspólnotę z pytaniem, które coraz częściej pojawia się wśród chrześcijan Ziemi Świętej: „kto będzie następny, kto będzie musiał wyjechać?”.

Źródło: KAI / Zenit, La Nuova Bussola Quotidiana
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: