Jak z Polaków zrobiono śmieciarzy? Arkadiusz Stelmach i Sławomir Skiba o eko-rewolucji nad Wisłą

AS-SS-wolnosc-screen_04.jpg
for. PCh24.pl / GS

Zanim doszliśmy do systemu kaucyjnego, „wędrówek ludów” z workami wypełnionymi niezgniecionymi butelkami, trzeba było przejść niemalże ćwierć wieku tzw. rewolucji śmieciowej – zauważa Sławomir Skiba, prezes Fundacji Wolność i Własność w rozmowie z Arkadiuszem Stelmachem (zarząd Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi). Istotą tej rewolucji jest zaś konsekwentne przenoszenie ciężaru gospodarowania odpadami na barki zwykłych obywateli.

Sławomir Skiba przypomniał, że początek tzw. eko-rewolucji w Polsce przypada na lata 90' XX wieku. – Wtedy właśnie powstały, jak grzyby po deszczu, pierwsze profesjonalne sortownie śmieci. Zajmowały się ni mniej, ni więcej, tylko właśnie segregacją na odpady do wtórnego wykorzystania i odpady, które miały podlegać utylizacji – wyjaśnił.

​- Te sortownie były i chyba są jeszcze naszą „dumą i chlubą”. Wydano na to pieniądze. „Goniliśmy świat”. Pokazywano, jak zaczyna się w Polsce wreszcie racjonalne gospodarowanie odpadami – dodał z kolei Arkadiusz Stelmach.

Jednakże po kilku latach, jak wskazali autorzy komentarza, polskie społeczeństwo weszło w kolejny etap reformy śmieciowej. Powstała ustawa o segregacji odpadów, która nakładała na samorządy taki obowiązek. Następnie został on przerzucony na samych użytkowników. – Profesjonalne sortownie śmieci, za które wydaliśmy grube pieniądze, przyszły do naszych domów – podkreślili rozmówcy.

Kiedy już wydawało się, że to już ostatni etap reformy śmieciowej, że odtąd zaczniemy „żyć w czystym i pięknym świecie”, nadszedł czas na system kaucyjny, przypominają rozmówcy. ​– Mamy system kaucyjny, czyli jesteśmy jednocześnie sortownią i jesteśmy jednocześnie... śmieciarką i wywożącym nieczystości – zauważyli komentatorzy.

​- To nie chodzi o to, że jeśli zaniesiecie butelkę, to 50 groszy to wpada tak, ekstra. Najpierw właśnie musisz zapłacić za tą butelkę 50 groszy więcej, po to, żeby później system wytresował cię, że tę butelkę masz oddać do tego butelkomatu. I tam przynosisz – wskazali.

Działacze wolnościowi zauważają, że śmieci zaczynają zajmować coraz więcej przestrzeni w naszych domach. Gospodarowanie odpadami pochłania czas i energię. ​– Musisz w domu wygospodarować miejsce na te butelki. Później trzeba to przecież w tym worze zanieść, przez co wyglądasz trochę jak osoba w kryzysie bezdomności (...) Swój samochód, który przecież jest przystosowany bardzo często do przewożenia rodzin, dzieci itd., musimy na chwilę zamienić na śmieciarkę – podkreślają.

Autorzy przypominają również, że wprowadzenie systemu kaucyjnego pozbawiło źródła dochodu operatorów gminnych, przez co samorządy zmuszone są podwyższyć ceny za wywóz śmieci. Tym samym nowe przepisy spowodowały zarówno przerzucenie kolejnego elementu gospodarowania odpadami na samych klientów, jak i ogólny wzrost kosztów wywozu. Rozmówcy nie mają jednak wątpliwości, że uderzająca w zdrowy rozsądek i portfele rewolucja pójdzie jeszcze dalej.

​- Obawiam się – znając naturę tej właśnie, tej dynamicznej, zmieniającej się rzeczywistości, tych ciągłych nowych pomysłów – że niestety, proszę Państwa, to nie jest ostatni pomysł, na jaki wpadli uszczęśliwiacze ludzkości. Obawiam się, że za parę lat znowu ktoś zaproponuje znowu jakąś kolejną zmianę. Nie wiadomo jaką, ale oczywiście angażując nas, angażując nasz czas, angażując nasze środki do tego, żeby coś genialnego wprowadzić – przewiduje Arkadiusz Stelmach.

​- I czy my będziemy na to patrzyli cały czas, proszę Państwa, obojętnie? My, jako Fundacja Wolność i Własność chcemy powiedzieć „stop” tego typu rozwiązaniom, które są w rzeczywistości walką z naszą własnością i z naszą wolnością, z naszym wolnym czasem i z naszymi rodzinami de facto, bo angażują nasz czas cenny w absurdalne rozwiązania oraz przeprowadzają eksperyment na żywym organizmie – konkludował Sławomir Skiba.

 

CAŁY MATERIAŁ POD TYM LINKIEM

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: